Kolejny konkurs w Cannes za nami

Wielka Brytania jest największym zwycięzcą tegorocznego festiwalu. Dwie główne nagrody Grand Prix - w kategorii prasa i plakat oraz w...

Wielka Brytania jest największym zwycięzcą tegorocznego festiwalu. Dwie główne nagrody Grand Prix - w kategorii prasa i plakat oraz w kategorii reklama telewizyjna zdobyły właśnie angielskie agencje. Pierwszą jest nagroda przyznana telewizyjnej i kinowej reklamie dziennika "The Independent", wykonana przez londyńską Lowe Howard-Spink, drugą nagrodę Grand Prix w kategorii druk i plakat za reklamę Sony PlayStation dla TBWA Simon Plamers GGT.

Reklama "The Independent", zatytułowana "Litania", wzbudziła trochę kontrowersji wśród uczestników festiwalu, nie była jednoznacznym faworytem festiwalu w swojej kategorii. Film pokazuje krótkie ujęcia ludzi w różnych sytuacjach i kilkadziesiąt zakazów typu: nie pij, nie pal, nie mów, nie płacz itp. - ich wyliczanie na ekranie trwało minutę. Jednym z nich było: nie czytaj, nie kupuj, po którym pojawiało się logo "The Independent". Spot miał jasny i czytelny przekaz, że ci, którzy kupują pismo, cechują się niezależnością poglądów. Reklama ta pobiła innego poważnego kandydata do nagrody, mianowicie spot dla Outpost. com, wykonany przez Cliff Freeman & Partners z Nowego Jorku. Uznano ją jednak za zbyt kontrowersyjną, "zbyt brutalną nawet, jak na tak brutalne czasy". Jedną ze scen było bowiem tatuowanie nazwy firmy na czole dziecka.

Grand Prix przyznano także reklamie "Sutki" dla PlayStation, która była dość ascetyczna w formie. Nie zawiera ona ani hasła, ani nazwy firmy, ani nawet produktu. Minimalistyczny, oszczędny obraz zdobył uznanie jury. Nie był on jednak od początku zdecydowanym faworytem w swojej kategorii. Zwycięstwo ważyło się pomiędzy dwiema pracami: Sony i Volkswagenem Polo, także wykonanym przez brytyjską agencję BMP DDB (niewyraźne ślubne zdjęcie - fotograf skoncentrował się na przejeżdżającym w tle autobusie z reklamą Polo i tylko ta część zdjęcia jest "sfokusowana").

Polacy bez nagród, ale z nominacjami. Do festiwalu zgłoszono 7332 plakaty, 4757 filmów reklamowych i 592 reklamy internetowe. Wśród zgłoszonych było kilkadziesiąt prac z Polski, ale żadna nie uzyskała uznania jury wystarczającego do otrzymania nagrody. Na shortlistach, zresztą wbrew nazwie bardzo długich, znalazły się trzy prace z Polski: dwie przygotowane przez Leo Burnett (obydwie dla Sony w kategorii prasa: "Missing tooth" i "Lizard") i jedna Ammirati Puris Lintas (,Konfesjonał" dla dezodorantu Axe, Unilever Polska). Warszawska Leo Burnett wysłała najwięcej prac z polskich agencji, bo aż 40.

Najwięksi wygrani. Kreatywnie tegoroczna edycja canneńskiego festiwalu zakończyła się spektakularnym sukcesem dwu agencji TBWA i DDB Worldwide (obydwie należą do grupy Omnicom). Sieć DDB zgarnęła aż osiemnaście statuetek canneńskich Lwów. 10 z nich (z czego 4 złote) zostało przyznanych brazylijskiemu oddziałowi DM9 DDB Publicidade z Sao Paulo. Dzięki temu agencja ta otrzymała największą liczbę nagród przyznanych jednej agencji i została ogłoszona Agencją Roku. Sieć TBWA oprócz Grand Prix zdobyła 14 dodatkowych Lwów, w tym 6 zdobył oddział tej agencji z Johannesburga.

Dramatyczna ceremonia. Najbardziej dramatyczny moment tegorocznego festiwalu miał miejsce w czasie ceremonii wręczania nagród w kategorii prasa i plakat. System komputerowy, odpowiedzialny za projekcję nagrodzonych reklam, niespodziewanie przestał działać. Zamiast więc prezentacji widzowie musieli zadowolić się opisem werbalnym, który naprędce musiał tworzyć przewodniczący jury Keith Reinhard (prezes i CEO DDB Worldwide). Opisywał w ten sposób kilkanaście reklam, które powinny ukazać się na pustym, do końca imprezy, ekranie.

Największe rozczarowania. Koncern Sony Corp. zdobył podczas tegorocznego festiwalu już drugą nagrodę Grand Prix w debiutującej kategorii media. Tym razem za kampanię gier komputerowych przygotowaną przez nowozelandzką agencję 141 Palaceplus z Auckland. Wielkim przegranym są w tej kategorii agencje amerykańskie, pomimo tego że nadesłały aż 77 spośród 421 zgłoszeń w ww. kategorii, nie otrzymały żadnej nagrody. Jest to fakt bez precedensu w historii festiwalu. W tej kategorii najlepiej powiodło się agencjom z rozwijających się rynków: Indii, Brazylii, RPA, Nowej Zelandii (każdy z tych krajów odebrał dwie nagrody, Nowa Zelandia ponadto zdobyła wspomniane Grand Prix).

AMS na podstawie Advertising Age

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.