Nowy huragan na prasowym rynku

W wyniku "partworkizacji" rynku prasowego wydawcom tradycyjnym wyrósł niepostrzeżenie duży konkurent, do którego odpływa znaczna część budżetów przeznaczonych na zakup...

W wyniku "partworkizacji" rynku prasowego wydawcom tradycyjnym wyrósł niepostrzeżenie duży konkurent, do którego odpływa znaczna część budżetów przeznaczonych

na zakup prasy.

Bartłomiej Hański

Wydawcy prasy magazynowej w lekceważący sposób przechodzą obok fenomenu partworków. W rezultacie wyrasta im pod nosem grupa nowych, wielkich wydawców, którzy w najbliższym czasie w istotny sposób zaważą na obrazie rynku prasowego.

Ofensywa segregatorów

Przez ostatnie dwa lata przez rynek prasowy przeszedł huragan tzw. partworków. Dzięki wysokobudżetowym kampaniom medialnym większość z nas mogła bez trudu odnotować wejścia na rynek kolejnych "wydawnictw segregatorowych".

Co ciekawe, znakomita większość wydawców tego rodzaju publikacji to nowi operatorzy na polskim rynku, którzy nie mają doświadczenia w wydawaniu czasopism tradycyjnych.

Wielcy wydawcy wstrzemięźliwie podchodzą do inwestycji w ten segment rynku. Z jednej strony nie są oni zainteresowani ewolucją czasopism w stronę nośników najróżniejszych gadżetów, z drugiej - nie docenili prawdopodobnie siły tego zjawiska.

Zmiana układu sił

Otóż obserwujemy właśnie nieoczekiwaną zmianę układu sił. Sprzedaż czasopism tradycyjnych, zwłaszcza tych skierowanych do dzieci i młodzieży, maleje, tymczasem stosunkowo drogie publikacje partworkowe, skierowane do tej samej grupy wiekowej, sprzedają się bez trudu w nakładach, o których ci pierwsi mogą tylko pomarzyć. Nie czas i miejsce na szukanie przyczyn nagłej miłości Polaków do segregatorów, ważne jest jednak przeanalizowanie skutków tego zjawiska.

To prawda, zjawisko partworków w kształcie i nasileniu, w jakim znamy je w Polsce, jest przejściowe. Po pierwsze ze względu na wygląd i wielkość naszych kiosków, które będą stanowić naturalne ograniczenie dla dystrybucji kolejnych segregatorów. Po drugie, rosnące nieuchronnie prowizje dystrybutorów, którzy każą sobie płacić za koszty logistyki, uczynią ten interes mniej intratnym.

Niemniej w wyniku "partworkizacji" rynku prasowego wydawcom tradycyjnym wyrósł niepostrzeżenie duży konkurent, do którego odpływa znaczna część budżetów przeznaczonych na zakup prasy.

Już wkrótce może się również okazać, że rośnie im konkurent na rynku reklamowym - partworki, które nie zamieszczają reklam w ogóle, zostaną najprawdopodobniej w najbliższym czasie objęte badaniami czytelnictwa. Stąd już jeden krok do zainteresowania ze strony potencjalnych reklamodawców.

Z drugiej strony, klienci coraz bardziej przyzwyczajają się do otrzymywania wraz z czasopismem najróżniejszych prezentów i niedługo prawdziwą trudność stanowić będzie sprzedanie "gołego" czasopisma. A to z kolei może być początkiem swoistego "gadżetowego" wyścigu wydawców.

Autor zajmuje stanowisko new business development managera w wydawnictwie Edipresse Polska

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.