4 pomyłki, których możecie uniknąć

Tych błędów w znacznej mierze można uniknąć, pamiętając o koncentrowaniu się na rzeczy najważniejszej - potrzebach klienta John Graham, Business...

Tych błędów

w znacznej mierze można uniknąć, pamiętając

o koncentrowaniu

się na rzeczy najważniejszej

- potrzebach klienta

John Graham, Business Marketing

Nie ma nic lepszego dla rozwoju własnej przedsiębiorczości od dynamicznie rozkwitającej gospodarki. Niestety, dość często wskaźnik ten kamufluje rzeczywisty stan, w jakim znajduje się nasza firma. Nie widać tego, dopóki sprzedaż utrzymuje się na wysokim poziomie. Kiedy jednak zaczyna spadać, zaczynamy gorączkowo szukać winnych, często przede wszystkim obwiniając czynniki zewnętrzne. Podkreślmy raz jeszcze - wyjątkowo łatwo jest popełnić poważne błędy strategiczne w czasie ożywionej koniunktury ekonomicznej, nie będąc nawet ich świadomym! Ta reguła powinna być szczególnie istotna dla osób zajmujących się marketingiem. Przyjrzyjmy się czterem, naszym zdaniem, podstawowym pomyłkom, które przytrafiają się marketingowcom.

1. ,Uwiedzeni przez prostotę" - czyli uleganie sloganom typu ,quick and easy". Przykładem jest Internet - coraz częściej bezkrytycznie przedstawiany jako narzędzie mogące zdziałać cuda wszędzie i o każdej porze.

2. Zła kolejność działań strategicznych - to kupujący wyznacza właściwą kolejność działań pro- i sprzedażowych, a nie sprzedający. Przykładem może być prezes firmy, która sprzedaje dodatki dietetyczne. Korzystając z pomocy specjalistów, zajmujących się opieką zdrowotną, napisał miesięczny biuletyn adresowany do klientów. Po przeprowadzeniu wywiadu z ekspertem żywieniowym prezes rozesłał 700 kaset audio jako załącznik do biuletynu. "Otrzymaliśmy więcej pozytywnych reakcji dzięki taśmom niż dzięki czemukolwiek, co robiliśmy wcześniej" - twierdzi wspomniany prezes. Dzięki tej wiedzy wypuścił wersje swojego biuletynu na taśmie. Naprawdę, usatysfakcjonowanie klienta jest jedyną rzeczą, którą warto robić.

3. Jednostkowe poczynania nie wchodzące w skład wcześniej przygotowanego planu - poszczególne działania marketingowe tylko wtedy mają sens, jeżeli są integralną częścią długofalowej, przemyślanej strategii. Przykładem może być próba ratowania wizerunku firmy, która przechodzi kryzys z zakresu public relations, poprzez nieumiejętne umieszczenie źle zredagowanego artykułu w piśmie o wątpliwej reputacji. Próbując ratować sytuację, firma zdecydowała się na wysłanie szybko źle zaplanowanej wysyłki bezpośredniej, która zawierała wyłącznie adresy firm, a zabrakło personifikacji. W rezultacie firma ta upadła - zabrakło odpowiednio wcześnie przemyślanego planu.

4. Bezmyślne obcinanie budżetów - niestety, często mamy do czynienia z nieprzemyślanym obcinaniem budżetów marketingowych. Decydenci wydają się zapominać, że może być to równie niebezpieczne, jak przeinwestowanie. Tak więc szukając oszczędności, przede wszystkim redukują budżety marketingowe: oferty specjalne zostają zlikwidowane, z pieczołowicie zaplanowanej kampanii zostaje ocalony jeden element, np. telemarketing, który, rzecz jasna, często jest rzeczywiście nieefektywny, co daje pretekst do kolejnych cięć, np. zawieszenia kampanii reklamowej w mediach albo jej spektakularnego uszczuplenia (np. zamiast kolorowego ogłoszenia, "skoro miejsce zostało już wykupione"(!), zostaje umieszczone skromne ogłoszenie czarno-białe, które znika w tłumie równie nieefektywnych. To znowu daje pretekst itd., itd.

Tak naprawdę tych błędów w znacznej mierze można uniknąć, pamiętając o koncentrowaniu się na rzeczy najważniejszej - potrzebach klienta.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.