Trudno, takie czasami jest "letnie życie"

etnie dni skłaniają do leniwych refleksji. Słońce przypieka, ludziom chce się pić. A tu, jak na złość, afera goni aferę....

etnie dni skłaniają do leniwych refleksji. Słońce przypieka, ludziom chce się pić. A tu, jak na złość, afera goni aferę. Najpierw okazało się, że nie można pić popularnego napoju gazowanego, bo jest czymś zatruty. Gdy emocje prawie opadły, doszła informacja o zanieczyszczeniu (na szczęście niegroźnym) zwykłej wody. Ani pić, ani popijać. Na domiar złego gazety trąbią, że opalenizna w tym sezonie jest niemodna. Liczy się alabastrowa biel skóry. Firmy kosmetyczne prześcigają się w propozycjach. Na półkach znajdują się niezliczone ilości kremów i balsamów ograniczających wpływ słońca na karnację. Prasa pisze o sposobach ochrony przed promieniami UV. Firmy zamieszczają płatne ogłoszenia. Społeczeństwo się smaruje.

Dzięki tym wszystkim wydarzeniom jedni na lecie zarobią, a inni stracą. Takie bywa "letnie życie".

Niewesoła sytuacja panuje w niektórych kobiecych tytułach. Sprzedaż pism, wydawanych dotąd w rekordowych nakładach, zamiast rosnąć - spada. I to bez uzasadnienia. Trzeba będzie wykazać się wzmożoną aktywnością zamiast grzać ciało na zagranicznych plażach. A nuż będzie można przenieść się na te plaże na dłużej. Takie życie.

W reklamie zewnętrznej także wrze. Już się wydawało, że będzie można wybadać plakaty, a tu nagle zawirowanie. Już nie wiadomo, kto się z kim dogadał, a kto kogo bojkotuje. Wydawało się, że plakat jest rzeczą dwuwymiarową, a nie jest. Może być tak skomplikowany, jak interesy ludzi zamieszanych w sprawę. Podobnie jak z latem. Wydaje się, że lato to miłe dni. W tym roku przyniosły ze sobą mnóstwo komplikacji. Trudno. Takie życie.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.