Test skuteczności Bauera

Wkrótce do sprzedaży wejdzie "Naj", który po raz pierwszy pojawi się jako dwutygodnik. Prawdopodobnie będzie to także pierwsze zmienione wydanie tego pisma. Wciąż nie wiadomo, jakie plany Bauer ma w stosunku do "Olivii".

Pod koniec lutego br. Wydawnictwo Bauer w ciągu kilku dni stało się właścicielem dwóch tytułów poradnikowych dla kobiet. Posiadając do tej pory: tygodnik "Chwila dla Ciebie", dwutygodnik "Tina" i miesięczniki "Świat Kobiety” i "Kobieta i Życie" stał się potentatem w tym segmencie.

Najpierw Bauer odkupił od G+J miesięcznik "Naj Magazyn", a następnie kolejny miesięcznik "Olivia", dotychczas należący do Marquard Media. W najgorszej sytuacji był ten pierwszy tytuł, który mimo wielu prób relaunchowania go przez G+J Polska, utracił pozycję w segmencie. Jeszcze w marcu ub.r. sprzedawał ok. 120 tys. egz., lecz spadł do poziomu 75 tys. egz. w analogicznym miesiącu tego roku (źródło ZKDP). To najniższy wynik w kategorii miesięczników poradnikowych. Przed nim uplasowała się "Olivia", której sprzedaż także wyraźnie spadła - o ponad 38 proc. Dysproporcja między "Naj" i liderem jest ogromna. Średnia sprzedaż "Kobiety i Życia" (Wydawnictwo Bauer) w omawianym miesiącu wyniosła 426,2 tys. egz.

Wyciągnięcie obu tytułów z dołka jest nie lada wyczynem dla wydawcy. Pracuje nad tym od kilku miesięcy. Jak wynika z naszych informacji, już wkrótce będzie można zobaczyć pierwsze efekty tych zmian. Na pierwszy ogień ma pójść "Naj", którego pierwsze wydanie jako dwutygodnika ma się ukazać w połowie bieżącego miesiąca. Jak wynika z naszych informacji, "Naj" ukaże się w nakładzie 500 tys. egz. Jednocześnie tytuł zostanie wsparty kampanią reklamową w TVP, TVN i kanałach tematycznych. Będzie to pierwsza od dłuższego czasu kampania promocyjna tego tytułu.

Precyzyjnie spozycjonować

Przedstawiciele wydawnictwa nie podają żadnych informacji na temat strategii, jaką przyjęto dla obu tytułów. Utrzymują jedynie swoje dotychczasowe plany, aby "Naj" było uzupełnieniem dla dwutygodnika "Tina” w grupie młodszych czytelniczek. "Naj” tradycyjnie kupowany był przez czytelniczki młodsze, miejskie, mające wyższe dochody niż czytelniczki pozostałych dwutygodników. "Olivia” pozostanie miesięcznikiem. W stosunku do dotychczas realizowanej koncepcji ma nabrać bardziej poradniczego, praktycznego charakteru. Zachowa wszelkie atrybuty segmentu premium (duża objętość, klejony grzbiet, lakierowana okładka) i ma być młodszą siostrą dla "Świata Kobiety” i "Kobiety i Życia”.

Jak uważa Dariusz Sachajko, commercial director w Universal McCann, wydawca będzie miał nie lada wyzwanie, aby poprawić wyniki obu magazynów. - Bauer musi działać szybko, bo czas niewątpliwie działa na jego niekorzyść. Jeśli sprawdzą się doniesienia o przesunięciu "Naj" do dwutygodników oraz przywrócenia starej nazwy, może to wpłynąć na poprawę sprzedaży oraz czytelnictwa, które pod szyldem "Naj Magazyn" dosłownie się zawaliło - dodaje Sachajko. W gruntownie przemyślaną strategię Bauera wierzy Maria Bielecka, print, radio, OOH buying director w MPG. Jej zdaniem tak duże zmiany, jakie wydawca chce wprowadzić, wymagają licznych analiz rynku. - "Naj" wprowadza nową formułę. Kolejna nieudana zmiana może ten tytuł zabić, dlatego trzeba mieć na niego pomysł, bo na rynku i tak jest już tłoczno. Zmiany powinny być ewolucyjne, żeby nie utracić dotychczasowych czytelniczek - zwłaszcza w przypadku "Olivii" - mówi Aleksandra Lepert, media director w Star Media.

Na razie na pierwszych zmianach w "Naj" skorzystali reklamodawcy. Według naszych informacji wydawca dał bardzo atrakcyjne warunki rabatowe na pierwsze wydania tego magazynu. Ich wysokość nie jest jednak znana.

Na koncie Bauera jest już kilka uratowanych od śmierci tytułów. Tym razem wydawca znajduje się w dużo gorszej sytuacji. Rynek reklamy zmniejsza się, spada także czytelnictwo. Dlatego zarówno domy mediowe, jak i konkurenci z napięciem oczekują efektów tych wielomiesięcznych zmian. Choć w tym gronie można też usłyszeć głosy, że być może Bauerowi nie będzie zależeć na szczególnej poprawie pozycji przejętych tytułów i rzeczywistym celem przejętych tytułów było zdominowanie segmentu zarówno pod względem czytelniczym, jak i reklamowym.

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.