Polacy gorący jak Islandczycy

Mecze z udziałem polskiej reprezentacji przyciągały przynajmniej 78 proc. widzów oglądających w danym czasie telewizję. Na rynkach regionu futbol nie budzi porównywalnych emocji telewidzów. Fanów piłki wzięła pod lupę agencja MEC.

 

Ostatni mecz na Euro 2016 z udziałem Polaków pewnie na długo ustali rekord oglądalności polskiej telewizji. Blisko 16 mln widzów to wynik, do jakiego nawet nie zbliżają się już programy z innych kategorii niż sport, a i te sportowe tylko w wyjątkowo emocjonujących dla polskich fanów sportu sytuacjach ocierają się o widownię na poziomie 15 mln. Jak wynika z analizy MEC na podstawie danych firmy Nielsen, na przestrzeni ostatnich 15 lat tylko 25 programom sportowym emitowanym na antenach pojedynczych stacji udało się przekroczyć granicę 10 mln widzów.

- Na oglądalność w kategorii sport aż tak mocno nie wpłynęła fragmentacja. Wielkie wydarzenia sportowe są jednym z ostatnich bastionów linearnej telewizji. Ludzie chcą je oglądać na żywo, w wysokiej jakości i na dużych ekranach, a popularność transmisji z tegorocznego Euro 2016 jest tego najlepszym dowodem – komentuje Anna Lubowska, regionalna szefowa MEC.

Jest piłka, są emocje

Jeśli emocje, jakie budzi piłka nożna, wyrazić oglądalnością meczów z udziałem drużyn narodowych, Polska jest ewenementem na mapie rynków Europy Środkowo-Wschodniej, pokazuje analiza MEC na podstawie danych Nielsen, TNS i Kantar zebranych w Polsce, Czechach, na Słowacji, Węgrzech i w Rumunii.

Każdy mecz podczas Euro 2016 z udziałem Polaków oznaczał przynajmniej 78-proc. udział stacji, które go emitowały. Przypomnijmy, że kolejno było to 78 proc. (Polska-Irlandia), 81 proc. (Polska-Niemcy), 82 proc. (Polska-Ukraina), a podczas meczu z Portugalczykami blisko 9 na 10 telewidzów śledziło zmagania narodowej drużyny (udział stacji emitujących mecz sięgał 87 proc).

W innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej piłka nożna i zmagania narodowych drużyn nie budzą takich emocji telewidzów. Na Słowacji najlepiej oglądany mecz z udziałem narodowej reprezentacji (Słowacja-Rosja) miał udział na poziomie niespełna 54 proc. W Czechach pojedynek narodowej drużyny z Hiszpanią przyciągnął tylko 51,1 proc. telewidzów, a zmagania z Chorwacją i Turcją oscylowały wokół zaledwie jednej trzeciej udziału. Także w Rumunii mecze z udziałem narodowej reprezentacji nie wywołały aż takiej ekscytacji wśród telewidzów – największy, bo ponad 58-proc. udział – zgromadził pojedynek Rumunia-Francja z 10 czerwca. Piłkarski patriotyzm mocniej manifestowali przed telewizorami Węgrzy – tu aż dwa mecze, z Portugalią i z Belgią, kontrolowały ponad 60-proc. udział w widowni.

Jak pokazuje analiza popularności meczów z udziałem narodowych drużyn, Polakom bliżej jest do Islandczyków. Ta maleńka nacja swoim piłkarzom kibicowała tak gorąco, że spośród osób oglądających w Islandii telewizję w czasie meczu z Anglią tylko dwie setne nie miało włączonego meczu. Jego udział w czasie nadawania sięgał 99,8 proc.

Gorące emocje piłka nożna budzi także m.in. w Niemczech – tam mecze z udziałem drużyny narodowej gromadziły od początku Euro 2016 kolejno: 68 proc. (z Ukrainą), 73 proc. (z Polską), 78 proc. (z Irlandią Północną) i 81,2 proc. (ze Słowacją, źródło wszystkich danych: MEC na podst. AGF i GfK).

 

Piotr Machul 105 Artykuły

Zajmuje się tematyką mediową, głównie telewizyjną i radiową. Przeżył kilkuletni romans z copywritingiem. Zdecydowanie woli dziennikarstwo. Dziwne, że nie mieszka w czeskiej Pradze, bo uwielbia to miasto.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.