Rejestracja - mobilizacja

Wszystkie nowe prepaidy muszą być zarejestrowane na konkretną osobę. 10 mln dotychczasowych posiadaczy takich numerów będzie musiało zrobić to do lutego 2017 r. Operatorzy potraktowali tę sposobność jako okazję do podebrania klientów konkurencji, więc ruszyła reklamowa ofensywa.

25 lipca br. weszły w życie przepisy tzw. ustawy antyterrorystycznej zmieniające ustawę prawo telekomunikacyjne i nakładające na operatorów telekomunikacyjnych i posiadaczy numerów komórkowych "na kartę" (prepaid) obowiązek ich rejestracji. Wszystkie nowo zakupione startery od 25 lipca, żeby działać, muszą być zarejestrowane na konkretną osobę (wymagane imię, nazwisko i numer PESEL). Natomiast dotychczasowi użytkownicy tego typu ofert mają obowiązek ich zarejestrowania najpóźniej do 1 lutego przyszłego roku, jeśli tego nie zrobią, operatorzy wyłączą im usługi.

Operatorzy potraktowali tę sposobność jako okazję do przyciągnięcia nowych użytkowników i wzajemnej rywalizacji. Praktycznie wszyscy przygotowali promocyjne oferty (dodatkowe minuty, pakiety transmisji danych itd.) mające zachęcić użytkowników swoich i konkurencyjnych sieci do rejestracji właśnie u nich.

Małgorzata Dzięgielewska, szefowa oferty prepaid w Playu, wskazuje, że w Polsce jest ok. 27 mln kart prepaid (według oficjalnych statystyk), 80-90 proc. z nich jest niezarejestrowanych, a - jak szacuje operator - ten obowiązek będzie dotyczył ok. 10 mln Polaków, w tym ok. 2 mln dzieci (a w zasadzie ich rodziców - dzieci do 13 lat muszą mieć kartę zarejestrowaną na opiekuna, młodzież w wieku 13-18 lat będzie mogła zarejestrować je na siebie, jeśli ma paszport lub dowód osobisty).

Jan Czapracki, brand manager w Playu, mówi: - Jesteśmy przekonani, że główna rozgrywka związana z rejestracją prepaid odbędzie się w salonach operatorów i punktach sprzedaży kart, dlatego główny nacisk kładziemy na komunikację BTL, ale mamy także kampanię ATL. Zapraszamy nie tylko naszych, ale także klientów pozostałych operatorów.

Za tym rzecz jasna ruszyła ofensywa reklamowa operatorów.

Najszybciej zareagował Play (P4). Fioletowy operator już na początku czerwca (jeszcze przed uchwaleniem przepisów antyterrorystycznych) uruchomił kampanię marketingowo-reklamową, wykorzystując do tego jedną ze swoich gwiazd - Margaret. Za te działania odpowiadają m.in. agencje: Grandes Kochonos, Artegence, Isobar i dom mediowy MediaCom.

Z kolei Plus zdecydował się wykorzystać okazję, by przywrócić do branży reklamowej satyryka i showmana Szymona Majewskiego. Jego wizerunek mocno wyeksploatował reklamowo bank PKO BP, którego był twarzą reklamową i bohaterem zmasowanej komunikacji reklamowej przez trzy lata (od wiosny 2011 r. do końca 2013 r.). Czyżby reprezentacyjni siatkarze (standardowo wykorzystywani przez Plusa w komunikacji reklamowej w ostatnim czasie) byli zbyt zajęci przed Rio? Za tę kampanię odpowiadają agencje: Scholz & Friends Warszawa, studio TFP i dom mediowy Vizeum.

Orange poczekało do zakończenia Euro 2016 (którego firma globalnie była sponsorem i co polski oddział także starał się wykorzystać marketingowo), ale w ubiegłym tygodniu także wypuściło do emisji nową reklamę z Robertem Górskim, frontmanem Kabaretu Moralnego Niepokoju, którego "używa" do reklam prepaidów od ponad dwóch lat. Za tę kampanię odpowiadają agencje: Publicis, studia Film Produkcja i Platige Image oraz dom mediowy Initiative.

Maciej Burlikowski 758 Artykuły

W "Media & Marketing Polska" od 2000 r. Zajmuje się m.in. branżą telekomunikacyjną, usług finansowych, samochodami i energetyką. Uwielbia podróże dalekie i bliskie.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.