Pokemon Go - dać mu szansę?

Darmowa gra miejska od studia Niantic zauroczyła miliony graczy na świecie. Potencjał dostrzegli w niej także marketingowcy. Użytkownicy aplikacji spędzają w niej średnio 43 minuty dziennie.

Gra opiera się na wykorzystywaniu technologii AR (augmented reality), co pozwoliło twórcom gry przenieść do realnego świata trójwymiarowe obiekty. Fabuła nawiązuje do anime „Pokemon”, która w swoim czasie przyciągała przed telewizory obecne pokolenie 30-latków. Marketing gry twórcy oparli więc na sentymencie Generacji Y, tzw. milenialsów. Aplikacja przypadła do gustu również młodszym pokoleniom. - Niebywałością tego zjawiska jest nie to, że ludzie, którzy wcześniej grali, zaczęli grać w Pokemony, ale że ludzie, którzy nigdy nie grali, zaczęli być uzależnieni od tej gry – komentuje Julia Izmałkowa, CEO w Izmałkowa Consulting.

 Użytkownicy gry

Wedle badań Mobience Pokemon Go na razie nie zagraża takim aplikacjom jak Facebook czy Instagram, chociaż jej zasięg w pierwszych 20 dniach lipca przekroczył aplikację Twitter.

Gra ta nie jest dostosowana do starszych wersji Androida, jest bardziej popularna wśród użytkowników iPhone'ów - uważa Małgorzata Wołejko, mobile audience measurement director, Spicy Mobile. - Ci drudzy stanowią wśród użytkowników w Polsce nieznaczny odsetek, szacowany na około 15 proc. Za granicą popularność urządzeń z systemem operacyjnym iOS jest znacznie większa, stąd też popularność gry Pokemon Go za granicą może być większa – dodaje Wołejko. Wedle zagranicznych badań w pierwszych dniach Pokemon Go przyciągnęło 9,5 mln użytkowników tylko w USA.

Pokemon Go a marketing

Miejsca ważne dla gry - Pokestopy zostały zlokalizowane głównie w centrach miast, co oznacza, że przedsiębiorstwom w tych lokalizacjach łatwiej jest wzmocnić swój marketing poprzez Pokemon Go. Nie był to celowy zabieg twórców gry. Wykorzystano lokalizację, które kiedyś służyły projektowi Ingress. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że w niedalekiej przyszłości być może powstanie dodatkowa funkcja wykupienia przez biznes Pokestopa. Jakie miałoby to korzyści dla biznesu? Poszukiwacze trójwymiarowych stworków częściej odwiedzaliby takie biznesy ze względu na większe szanse sprostania realizacji celów gry. Do przyciągania pokemoniarzy może posłużyć na ten moment Lure Module, który po uruchomieniu przez pół godziny przyciąga w konkretne miejsce nowe pokemony. Zaletą tej funkcji jest to, że takie działania można zaplanować wcześniej i poinformować o nich poprzez kanały społecznościowe.

Dodatkowo jeśli funkcja zostanie uruchomiona w niedalekiej odległości od Pokestopa, to będzie ona widoczna dla wszystkich użytkowników aplikacji w okolicy. W ten sposób do swojego przedsiębiorstwa marketingowcy mogą przyciągnąć wielu graczy oraz zaistnieć w ich pamięci jako miejsce przyjazne, podążające za nowymi trendami. Koszt funkcji Lure Module to 0,99 euro, a z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że zyski przedsiębiorstw mogą wzrosnąć nawet o 75 proc.

 Na Pokemon Go w swoim marketingu postawiło wiele mniejszych i większych biznesów, w tym sieć supermarketów Tesco, która komunikuje w swoich kanałach społecznościowych o możliwości poszukiwania pokemonów w ich dwóch placówkach (Warszawa i Wrocław). Za granicą wzmocnienie marketingu grą jest zdecydowanie częściej spotykane. Na takie działania, a nawet kroki dalsze zdecydował się McDonald's w Japonii, proponując współpracę twórcom gry. Placówki japońskich McDonaldów stały się arenami dla graczy. Dzięki temu działaniu kurs akcji placówek McDonald’s w Japonii podskoczył o ponad 4 proc.

Pomysłów na marketing z Pokemon Go pojawia się w mediach bardzo wiele. Do najważniejszych należą wspomniany już Lure Module lub wykorzystanie pobliskiego Pokestopa. Dodatkowo marketingowcy proponują wsparcie Wi-Fi dla graczy lub możliwość szybkiego naładowania telefonu, a także działania powiązane z promocją określonych produktów, które przysługiwałyby graczom z drużyn o określonej kolorystyce. Marketingowcy upatrują ogromny potencjał także w akcjach społecznościowych, ze względu na to, że w grze chodzi głównie o poruszanie się. Odzwierciedlenie marketingu mogą znaleźć tu akcje polegające np. na wyprowadzaniu psów ze schroniska na spacer lub działalności oparte na leczeniu otyłości. - Ta gra daje nieograniczone możliwości marketingowe, ważne, żeby używać jej tylko w mądry i nienachalny sposób - komentuje Julia Izmałkowa.

 Plusy i minusy gry

Gracze mogą zbierać indywidualnie pokemony lub wyruszać na ich poszukiwanie grupowo, dodatkowo mogą walczyć między sobą na arenach, co zdecydowanie urozmaica grę. Niestety, nie ma jeszcze możliwości wymiany pokemonami ani innych sposobów współpracy. - Aspekt socjalny grania jest nie do przecenienia, ale może być też piętą achillesową Pokemon Go – twierdzi Krzysztof Majkowski, szef zespołu consultingu firmy Gemius. Brak takich funkcji może spowodować spadek zainteresowania grą. Coraz częściej na forach dla zbieraczy pokemonów pojawiają się komentarze, że gra nie oferuje o wiele więcej niż zbierania pokemonów oraz prostego systemu walki. - Zapewne wielu z użytkowników straci zainteresowanie grą. Pozostaje więc pytanie – jak długo liczba aktywnych użytkowników utrzyma się na obecnym poziomie lub jak szybko zacznie spadać – dodaje Majkowski.

- Sukces Pokemon Go pokazuje, że dominuje tylko jedna zasada: entertain or die. Albo dajemy ludziom rozrywkę i emocje - albo są w stanie nas porzucić, jak tylko ktoś inny im to zaoferuje – twierdzi Julia Izmałkowa.

 Rokowania na przyszłość

Badaczom ciężko jest ocenić rokowania gry na przyszłość. - Liczba użytkowników Pokemon Go przyrastała bardzo szybko do ok. 16 lipca, osiągając ok. 4 proc. zasięgu dziennego, po czym ustabilizowała się. Trudno ocenić, jak długo jeszcze utrzyma się zainteresowanie grą – twierdzi Małgorzata Wołejko.

Na razie gra utrzymuje swój poziom, a zachwyt użytkowników aplikacji nie maleje pomimo ograniczeń, jakie gra posiada. Być może rozszerzenie funkcjonalności nada grze nowego rozpędu. Badacze prognozują, że to najbliższe miesiące będą przełomowe dla gry i pokażą nam, czy aplikacja jest prawdziwym fenomenem, czy też chwilowym zjawiskiem. Marketingowcy zgodnie są za tym, aby wykorzystywać potencjał gry, póki ma ona tak wielu użytkowników. Zwłaszcza że budżety za wzmocnienie marketingu grą Pokemon Go można zniwelować nawet do zera.

 

Ewa Woźniak 65 Artykuły

Interesuje ją marketing z wykorzystaniem technologii i innowacyjności. Miłośniczka literatury i spędzania z nią czasu nad polskim jeziorem. Żyje mottem: „tylko spokój może nas uratować” – bo jeśli nie spokój, to co?

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.