Dzieci ery iPada

Smartfonami i tabletami rodziców bawią się już nawet niemowlaki. Wśród ośmiolatków z urządzeń mobilnych korzysta już 100 proc.

Raport „MShopper 2.0. Polacy na zakupach mobilnych”, przygotowany na zlecenie Allegro i pod patronatem Izby Gospodarki Elektronicznej, podaje, że 75 proc. internautów w Polsce korzysta już z urządzeń mobilnych. To jednak dane dla osób powyżej 15. roku życia. Firmy Mobile Institute, Digital Virgo i Camo Code postanowiły sprawdzić, jak wygląda ta penetracja wśród najmłodszych. I wyniki są o tyle zaskakujące, co i zatrważające.

Otóż więcej niż co dziesiąty niemowlak, czyli przed ukończeniem 1. roku życia, bawi się już smartfonem lub tabletem rodziców. W przypadku dwulatków styczność z takimi urządzeniami ma już ponad połowa dzieci, wśród ośmiolatków zaś z urządzeń mobilnych korzysta już 100 proc. dzieci.

To wyniki badania ilościowego zrealizowanego przez Mobile Institute na zlecenie Digital Virgo i Camo Code metodą CAWI (Computer-Assisted Web Interview) - wykorzystano ankiety emitowane na stronach WWW i zebrano opinie 714 rodziców (badanie przeprowadzono w okresie grudzień 2015 - luty 2016 r.).

Badanie pokazało, że ze swoich własnych urządzeń korzysta jedna czwarta dzieci. Dzieci stają się właścicielami telefonów i tabletów w wieku 2-3 lat, a od 15. roku życia korzystają już praktycznie tylko z własnych urządzeń.

"Smartfonowo-tabletowi" rodzice nie są tak bezrefleksyjni, jak mogłoby się wydawać - dostrzegają zagrożenia płynące z uzależnienia oraz kontaktu z pornografią. Na trzecim miejscu wybija się obawa o to, że smartfony czy tablety zabierają pociechom zbyt dużo czasu, który mogłyby wykorzystać, spożytkować na inną aktywność, choćby fizyczną. Znamienne jednak, że spośród 714 ankietowanych rodziców blisko 200, czyli więcej niż co czwarty, stwierdziło, że nie dostrzega zagrożeń w związku z korzystaniem przez dzieci z urządzeń mobilnych

Łukasz Kłosowski, wydawca GoMobi.pl, komentuje: - Fundacja Dzieci Niczyje przestrzega, aby dzieciom do 2. roku życia nie udostępniać smartfonów oraz tabletów w ogóle. W zeszłym roku fundacja wydała raport, który definiuje tak zwanych "tabletowych rodziców" i przestrzega, że gdy już zdecydują się na udostępnienie urządzenia dziecku w pierwszych latach jego życia, powinni korzystać z niego razem z maluchem. Żeby jednorazowo nie dawali dziecku urządzenia na dłużej niż 15 minut oraz nie dłużej niż na 30 minut dziennie. Aby nie udostępniali dzieciom urządzeń przed snem, aby udostępniali im tylko sprawdzone treści. W innym przypadku wychowujemy tzw. tabletowe dzieci, które mają zaburzoną percepcję rzeczywistości oraz zaburzoną koncentrację. W przyszłości mają problemy z nauką oraz problemy w nawiązywaniu kontaktów interpersonalnych.

Kinga Dutkiewicz, psycholog dziecięcy, także przestrzega: - Poza obciążeniami dla niedojrzałego układu nerwowego mającego trudności z podzielnością uwagi i podatnego na przestymulowanie nadmierną ilością bodźców, prześledzono także wpływ na układ nerwowy u starszych dzieci. Również u nich obserwuje się obciążenia związane z korzystaniem ze smartfona. Emisja promieniowania telefonów komórkowych długo była przedmiotem zainteresowania badaczy. Stwierdzono, że częstotliwość radiowa emitowana przez smartfony może mieć niekorzystny wpływ na rozwijający się mózg – szczególnie na korę skroniową oraz czołową, aktywnie rozwijające się podczas adolescencji obszary mózgu, które znajdują się najbliżej miejsca użytkowania telefonu.

Gdy więc następnym razem podsuniesz swemu dziecku smarfona lub tablet, by mieć święty spokój, lepiej się głęboko zastanów.

Maciej Burlikowski 977 Artykuły

W "Media & Marketing Polska" od 2000 r. Zajmuje się m.in. branżą telekomunikacyjną, usług finansowych, samochodami i energetyką. Uwielbia podróże dalekie i bliskie.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.