Ciekawy przypadek USP Zdrowie

Czy dom mediowy jest od tego, by kupować licencje branżowych serwisów marketingowych dla swoich klientów? Ten niestandardowy "zakup" mediów jest jednym z warunków toczącego się przetargu USP Zdrowie. Mediowcy nie kryją oburzenia.

Od kilku lat śledzę przetargi w branży reklamowej, głównie mediowe i digitalowe. Ale jeszcze nigdy nie spotkałem z przypadkiem, żeby klient wymagał od agencji tego, o co poprosiło USP Zdrowie. Marketer jest w trakcie przetargu na media, jednym z warunków oceny agencji jest zorganizowanie dostępu do serwisów branżowych, w tym MMP24. Z naszych ustaleń wynika, że marketer chce również otrzymywać od wybranego domu mediowego zaproszenia na eventy branży marketingowej. Podobno w tym przetargu jest jeszcze więcej kontrowersyjnych zapisów, ale jeszcze do nich nie dotarliśmy.



Informację na ten temat opublikowaliśmy w Dziennym Serwisie MMP24 12 grudnia, oczywiście przed publikacją poprosiliśmy USP Zdrowie o komentarz w tej sprawie. Klient nadal milczy. Moi starsi doświadczeniem koledzy redakcyjni również przyznają, że nie spotkali się nigdy z tego typu zapisem. Głównym celem rozpisania przetargu na planowanie i zakup mediów jest po prostu obniżenie kosztu zakupu. Agencje mediowe, przyzwyczajone do pracy często na granicy opłacalności (bo jak inaczej nazwać prowizję poniżej 1 proc.?), mają być jeszcze dostawcą usług zupełnie niezwiązanych z ich działalnością? Domy mediowe grzmią. - Warto w takiej sytuacji zadać sobie pytanie, co tak naprawdę jest celem klienta i audytora rozpisujących przetarg na obsługę mediową. Czy tym celem jest wybór partnera, który pomoże realizować strategiczne cele komunikacyjne, czy tym celem być może jest wybór dostawcy, który ma dostarczać nie jakość, ale ilość po najniższym koszcie. Wtedy być może należałoby do warunków przetargowych wprowadzić więcej tego typu smaczków, bo przecież taka agencja może również zapewnić tańsze wycieczki zagraniczne, darmowe bilety do muzeów i na koncerty. A mówiąc poważnie, ktoś tu się mocno pogubił i moim zdaniem ta pazerność, bo inne słowo nie przychodzi do głowy, wynika niestety z braku szacunku dla agencji i ludzi, z którymi się pracuje - komentuje sprawę jeden z menedżerów domu mediowego.

Wszyscy nasi rozmówcy proszą o zachowanie anonimowości, ale widać bezsprzecznie, że sprawa budzi bardzo duże emocje. W powyższej wypowiedzi pojawia się nie tylko klient, ale arbiter przetargu w postaci audytora. Wiemy, że w tym postępowaniu uczestniczy taki podmiot (IAM). W naszej opinii audytor, widząc taki warunek postępowania, powinien odradzić klientowi taki zapis. Bo rolą audytu nie jest przecież wyłącznie porównanie tabel kosztowych. Mam nadzieję, że taka rekomendacja została wydana tak czy inaczej.

 

A mówiąc poważnie, ktoś tu się mocno pogubił i moim zdaniem ta pazerność, bo inne słowo nie przychodzi do głowy, wynika niestety z braku szacunku dla agencji i ludzi, z którymi się pracuje



Domy mediowe, prezentując na konferencjach case'y klientów, zawsze zaznaczają, że praca dla nich wymaga relacji partnerskich. W podobnym tonie wyraża się też większość klientów. Dlaczego więc mamy do czynienia z tak bardzo nienaturalną prośbą ze strony USP Zdrowie? - Wysunięcie żądania, by agencja dostarczała klientowi media branżowe (płatne) oraz (również płatne) zaproszenia na branżowe imprezy, to przejaw daleko posuniętej roszczeniowości, braku klasy i etyki zawodowej. A mówiąc bardziej dosadnie: obciach i dziadostwo. O ile klient oczekuje tych usług bezpłatnie, a nie po prostu chce, by dom mediowy je dla niego kupił - wówczas nie jest to aż tak bulwersujące. Chociaż - o ile mi wiadomo - żadna agencja reklamowa ani dom mediowy nie specjalizuje się w zakupie zaproszeń na eventy albo prenumeraty - uważa nasze drugie źródło z innego domu mediowego. Wyobrażam sobie, że w ramach uprzejmości i budowania relacji domy mediowe i agencje mogą swoim klientom za darmo podsyłać zaproszenia na konferencje, na których reklamodawca może się dokształcić i pozyskać wiedzę, która później zaprocentuje we współpracy z agencją. Nie jest też rzadkością, że agencje kupują dla wybranych klientów zaproszenia na gale branżowych konkursów. - Jednak zawsze było to gestem dobrej woli ze strony agencji i dobrowolnym gestem na rzecz budowania relacji, a nie ich obowiązkiem. Jeśli jakiś reklamodawca postanowił to wpisać do zakresu obowiązków swojej przyszłej agencji, dowodzi to jego roszczeniowej, dalekiej od partnerstwa i szacunku dla dostawcy postawy - dodaje nasz drugi rozmówca.

Społeczna odpowiedzialność biznesu to nie tylko kampanie społeczne, edukacja czy dobroczynność. Firmy muszą działać także odpowiedzialnie i szanować swoich partnerów biznesowych, np. domy mediowe, agencje. Takie zapisy w przetargach jak ten o dostępie do MMP24 na pewno o szacunku do agencji nie świadczą. 

Maciej Florek 1836 Artykuły

Czujnym okiem przygląda się domom mediowym, agencjom interaktywnym i producentom OTC. Odtajnia najbardziej ukryte przetargi. Jego pasją jest kolej i wszystko co z nią związane.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.