Havas Sports & Entertainment: polscy piłkarze są bardziej rozpoznawalni, ale mniej lubiani

Najwięcej zyskał Kamil Glik, najbardziej stracił Robert Lewandowski.

 Po mistrzostwach świata polscy piłkarze są bardziej rozpoznawalni, ale mniej lubiani - wynika z badania Havas Sports & Entertainment. Lipcowe badanie pokazuje, że po rosyjskim turnieju wszyscy nasi zawodnicy, a także trener Adam Nawałka i prezes PZPN Zbigniew Boniek stali się bardziej rozpoznawalni niż w maju 2018. Wciąż liderem pozostaje Robert Lewandowski (91 proc.), tuż za nim plasuje się Zbigniew Boniek (87,2 proc.). Warto jednak odnotować awans Kamila Glika, który paradoksalnie większą rozpoznawalność może zawdzięczać kontuzji barku przed turniejem i związanemu z nią szumowi medialnemu. Glika z twarzy kojarzy 56,3 proc. respondentów (o 3,6 punktu procentowego więcej niż w maju 2018). Najbardziej stracił Robert Lewandowski, którego według lipcowego badania lubi 32,1 proc. kibiców, czyli o 11,9 punktu procentowego mniej niż przed mundialem.

Natężenie kampanii reklamowych z udziałem naszych reprezentantów spowodowało, że reklamy zostały zauważone. Największy wzrost rozpoznawalności zanotował Adam Nawałka, którego przed mundialem w reklamach widziała jedna trzecia badanych, a po mundialu już ponad połowa (53,2 proc.). Zapamiętane zostały również kampanie z udziałem Kamila Grosickiego (wzrost o 7,1 punktu procentowego) i Kamila Glika (wzrost o 5,8 pp.).

Intensywność emisji reklam, połączona z brakiem sukcesu sportowego spowodowała, że widzowie nie chcą oglądać naszych piłkarzy w spotach. Ponad 2/3 badanych uznało, że nie chciałoby już żadnego piłkarza oglądać w reklamach. 57,8 proc. chciałoby widzieć mniej Roberta Lewandowskiego (w porównaniu z 37 proc. w maju). Duże spadki zanotował trener Nawałka, którego rzadziej w reklamach chciałoby oglądać 35,3 proc. kibiców (w maju: 12 proc.) i Kuba Błaszczykowski (34,3 proc. w lipcu, 15,9 proc. w maju).

– Wyraźnie widać, że zarówno reprezentacji, jak i samym piłkarzom zabrakło strategii komunikacji i zarządzania kryzysowego. Wiele reprezentacji i wielu zawodników zagrało poniżej oczekiwań, ale przeprosiny czy miłe słowa w stosunku do kibiców zwykle były na ich kanałach społecznościowych codziennością. U naszych reprezentantów panowała cisza, a potem niemal od razu pojawiły się zdjęcia z luksusowych wakacji - zauważa Aleksandra Marciniak, head of Havas Sports & Entertainment.

 Badanie przeprowadzono metodą CAWI na próbie 600 osób w wieku 18+ w dwóch falach: w maju i lipcu 2018 r.

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.