Marka na granicy rzeczywistości

Smartfon to dziś znacznie więcej niż najbliższe nam urządzenie, z którym spędzamy ogromną ilość czasu. To osobiste centrum multimedialne - platforma rozrywkowa, która towarzyszy nam przez całą dobę, a także kanał łączności z rodziną, przyjaciółmi oraz całym światem.

Telefon, czyli funkcja, która stanowiła niegdyś rdzeń urządzenia, stanowi dziś zaledwie jedną z dostępnych opcji jego wykorzystania. Mało tego. Wielu z nas zamiast połączeń głosowych preferuje dziś używanie komunikatorów przesyłających tekst, głos i o wiele więcej, uzupełniając nasze rozmowy filmami, zdjęciami i obrazami, które stanowią dodatkowe narzędzia dzisiejszej cyfrowej ekspresji.

Wbudowana do naszego smartfona kamera odgrywa tutaj coraz ważniejszą rolę, ponieważ to dzięki niej fotografujemy, a potem dzielimy się zdjęciami, naszymi selfies i stories. Dodatkowo technologia rozszerzonej rzeczywistości (AR) pozwala dodawać do naszego przekazu nowe elementy i łączyć świat rzeczywisty z wirtualnym. To z kolei tworzy nowe i unikalne doświadczenia użytkownika, które mogą być też wykorzystane przez marki, by dotrzeć do klientów z nowym, inspirującym przekazem za sprawą technologii, która angażuje. W jaki sposób zatem marki mogą budować skuteczną komunikację na granicy obu rzeczywistości – wirtualnej i realnej? 

 Daj ludziom pograć!

Technologia AR może wspierać działania marketingowe dzięki swoim dwóm integralnym cechom: dobrej zabawie, którą serwuje korzystającym z niej użytkownikom, oraz generowanej przez to wartości dodanej komunikatu. Ludzie dzisiaj więcej czasu grają w gry niż poświęcają go na kontakt z tradycyjnymi nośnikami reklamowymi lub contentem, dlatego wykorzystanie AR i grywalizacji (gamification) może być świetną metodą na zdobycie ich zainteresowania. Zamiast biernie konsumować treści mogą wziąć czynny udział w kampanii poprzez kamerę swojego smartfona. Pamiętamy lepiej te rzeczy, które kojarzą nam się z silnymi i dobrymi emocjami. Dlatego angażując użytkownika w zabawną interakcję z marką, zbudujemy pozytywne emocje w stosunku do reklamowanego produktu.

Stwórz wirtualną wartość dodaną

Pozwól klientom przetestować coś wirtualnie, zanim jeszcze to kupią. Dodaj informacje i stwórz doświadczenie dostępne dla osób, które nie mogą aktualnie dotknąć i sprawdzić Twojego produktu na żywo. Wykreuj bezpieczną przestrzeń do eksperymentowania. Możliwości są nieograniczone: od testowania szminki i przymierzania okularów przeciwsłonecznych po umieszczanie nowej sofy we własnym salonie. Dzięki AR masz więcej opcji niż kiedykolwiek wcześniej.

Bądź odważny i twórz wspólne doświadczenia

AR korzysta z kamery smartfona, aby rozszerzać rzeczywistość wokół nas. To połączenie tworzy wspólne momenty i doświadczenia dla większej liczby osób. Reklamodawcy mogą myśleć o aspekcie społecznym każdej kreacji i próbować wykorzystać ten element w każdej swojej aktywności.  AR jest ciągle na początku swojego rozwoju, a jego możliwości są praktycznie nieograniczone. Korzystaj z tego, eksperymentuj, twórz i odkrywaj coraz to nowe formy opowiadania historii.

Historia przed technologią

Mimo wszystkich możliwości i sztuczek, jakie daje rozszerzona rzeczywistość, nie trać z oczu celu – niezależnie od tego, czy chodzi o wzmocnienie świadomości marki, czy zwiększenie sprzedaży. Związek z marką lub produktem musi zawsze być na pierwszym planie, a forma i kreacja nie powinna być przesłaniana nieproporcjonalnie zaawansowanym wykorzystaniem technologii.

Interaktywne doświadczenie mobilne, które łączy

Producent chipsów Lays, chcąc zainteresować klientów nowym rodzajem przekąsek, stworzył kampanię AR, której przedmiotem była gra wykorzystująca kamerę i aplikację aparatu Facebooka. Zaprasza ona ludzi do wspólnego poznania nowych typów chipsów w wirtualnej grze typu catch. Grę obsługuje kamera przednia, a format przypomina selfie. Przed rozpoczęciem gry uczestnicy mogą ucharakteryzować się zabawnymi elementami wizualnymi, takimi jak torebki chipsów Lays, powiedzonka i podpowiedzi,  aktualny wynik ważnego wydarzenia sportowego. Tak przygotowani, rozpoczynają swoje starcie. Ich zadaniem jest wyłapanie otwartymi ustami jak największej ilości wyskakujących z worka chipsów. Ten kto złapie ich najwięcej, wygrywa. W ten nowatorski i żartobliwy sposób marce udało się zaangażować ludzi do wspólnej zabawy, tworząc wieloosobowe wirtualne doświadczenie w realnym świecie, które zostanie zapamiętane z większym prawdopodobieństwem niż komunikat, który nie wymaga interakcji.

Tekst: Robert Olszewski, Creative Strategist, Facebook

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.