Krzysztof Szalwa, Piotr Pokrzywa

Szefowie komunikatora Gadu-Gadu tłumaczą, dlaczego wolą wejście na giełdę niż inwestora branżowego i jakie przewidują kierunki rozwoju "Media & Marketing...

Szefowie komunikatora Gadu-Gadu tłumaczą, dlaczego wolą wejście na giełdę niż inwestora branżowego i jakie przewidują kierunki rozwoju

"Media & Marketing Polska": Chcecie wkrótce wejść na GPW. Skąd ta decyzja? Czemu wybraliście giełdę, a nie inwestora branżowego?

Krzysztof Szalwa: Giełdę dlatego, że oczywiście potrzebny jest nam kapitał na rozwój. Działamy teraz w określonym obszarze szybko rosnącego rynku internetowego - w obszarze usług komunikacyjnych. GG to nie tylko komunikator, także 6-mln społeczność wokół niego, platforma Generacja GG, siła marki. To jest ogromna wartość sama w sobie. Wszystko to stwarza sytuację, w której możliwe jest kreowanie bardzo wielu nowych przedsięwzięć, nie tylko czysto komunikacyjnych.

Piotr Pokrzywa: I to jest też odpowiedź na pytanie, czemu giełda, a nie inwestor branżowy. Te kierunki, w których chcemy się rozwijać, są bardzo różnorodne. Związanie się z jednym partnerem, zapewne zainteresowanym rozwojem tylko w pewnym wycinku, pokrewnym dla jego core businessu, byłoby zbyt ograniczające. Poza tym nasz dotychczasowy inwestor, fundusz Warsaw Equity Holding, uznał, że spółka ma tak dobre perspektywy, iż nie chce z niej całkiem wychodzić.

Czy źródłem Waszych przychodów jest obecnie tylko reklama?

K.S.: Mamy dwa źródła przychodów. Z jednej strony sprzedaż przestrzeni reklamowej, z drugiej - działalność telekomunikacyjna, dość wielowątkowa: dostęp do internetu, usługi oparte na VoIP, usługi mobilnego komunikatora etc. Przychody z obu tych obszarów rosną bardzo szybko. Ale oczywiście wpływy z reklamy stanowią lwią część naszych przychodów.

A możliwe jest w najbliższym czasie stworzenie jakiegoś trzeciego filaru?

K.S.: Mamy takie plany, warto tylko mieć na uwadze, że pewne rzeczy trudno jest przewidywać. Jeszcze dwa lata temu w ogóle nie myśleliśmy o radiu internetowym, a teraz mamy Gadu-Radio.

P.P.: Radio oferujemy w modelu tradycyjnym, czyli słucham za darmo, a płacę za słuchanie, godząc się na reklamę. Czyli to jest nadal obszar czysto reklamowy, ale proszę zwrócić uwagę, że od radia jest tylko krok do tego, by sprzedawać muzykę. Bo my mamy tę zasadniczą przewagę nad radiem tradycyjnym, że w nasze radio można kliknąć. Można zobaczyć, co to za utwór w danym momencie jest grany, i można go od razu kupić. A to już jest e-commerce. Zresztą mamy całe mnóstwo pomysłów. Na przykład właśnie uruchamiamy produkt, wspólnie z agencją badawczą Inquiry, gdzie udostępniamy możliwość przeprowadzania badań marketingowych przez internet. Zaoferujemy firmom szybkie i bardzo efektywne cenowo dotarcie do licznej i różnorodnej grupy potencjalnych respondentów.

I tu ważna uwaga odnosząca się do całej naszej ideologii tworzenia nowych produktów, które mocniej odbiegają od naszego core businessu. Otóż nie chcemy zostać specjalistami od badań marketingowych czy jeszcze innych rzeczy. Chcemy znajdować nisze, gdzie z kolei znajdziemy sobie partnerów z kompetencjami, a my je uzupełniać będziemy naszymi kompetencjami komunikacyjnymi, technologicznymi i bazą użytkowników.

K.S.: Z innych przedsięwzięć mocno zaawansowanych obecnie kończymy np. prace nad wersją biznesową GG, dla firm, z naszego punktu widzenia to też odrębne przedsięwzięcie. Podobna technologia, ale zupełnie inny klient, inne potrzeby, tu chodzi raczej o stworzenie całego pakietu komplementarnych usług. Powinniśmy ten produkt zaoferować za kilka miesięcy.

Zaczęliście ostatnio budowę własnego biura reklamy, kończycie wieloletnią współpracę w zakresie sprzedażowym z Ad.netem. Dlaczego?

P.P.: Jest kilka aspektów. Do tej pory oferowaliśmy w zasadzie same standardowe produkty i Ad.net sobie świetnie z tym radził, dużo im zawdzięczamy. Ale wkraczamy w kolejny etap rozwoju. Zaczynamy oferować wiele produktów reklamowych niestandardowych i one wymagają tego, by poświęcić im więcej czasu i uwagi, by wniknąć w nie głębiej. A model sprzedaży przez pośrednika jest wyjątkowo nastawiony na standaryzację. Oczywiście nie myślimy o rezygnacji ze standardowych produktów, chcemy je łączyć w pakiety z niestandardowymi i zaoferowanie takiego miksu też wymaga osobnego podejścia.

K.S.: Internet jako medium reklamowe daje coraz więcej możliwości, chcemy podążać za pojawiającymi się trendami i kreować nowe. A to zrobimy lepiej, budując odpowiednie kompetencje wewnątrz firmy.

Ostatnio bardzo modny jest temat platform z kontentem wideo. Coś w tym obszarze przygotowujecie?

P.P.: Wkrótce uruchomimy nową wersję naszej platformy Generacja Gadu-Gadu. I tam obok wielu innych nowości będą też funkcjonalności związane z wideo. Naszą dewizą jest prostota i taka też będzie ta platforma multimedialna. Jeśli użytkownik będzie chciał się podzielić kontentem ze swoimi znajomymi, z którymi normalnie się komunikuje na co dzień, albo z szerszą rzeszą użytkowników, to będzie mógł to w prosty sposób zrobić.

K.S.: Co ważne ? nasi użytkownicy już to robią. Wymieniają się informacjami o tym, gdzie można coś ciekawego w sieci zobaczyć, ściągnąć, przeczytać. My im damy teraz przestrzeń, którą będą sobie według swoich potrzeb zagospodarowywać. W kształcie wyjściowym uruchomimy tę platformę jeszcze w tym roku.

Rozmawiał Marcin Grządka

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.