Jedno, dwa słowa

Za kilka tygodni będziemy mogli czytać ?Tygodnik?. Oczywiście jeśli wydawca spełni zapowiedź. Będzie nowym tygodnikiem opinii z większą liczbą tematów...

Za kilka tygodni będziemy mogli czytać ?Tygodnik?. Oczywiście jeśli wydawca spełni zapowiedź. Będzie nowym tygodnikiem opinii z większą liczbą tematów odnoszących się do duchowości. Tworzy go ekipa zamkniętego ?Ozonu?, ale w pewnym stopniu odcina się od tych doświadczeń.

Tytuły ?Tygodnik? i ?Ozon? są skrajnymi przykładami, jak można ochrzcić produkt prasowy. ?Tygodnik? jest prostym stwierdzeniem faktu ukazywania się co tydzień. Zapowiada relacje z wydarzeń z minionych siedmiu dni. W ?Ozonie? szukaliśmy drugiego dna. Może ożywczego tlenu dla całego rynku albo choć dla grupy tygodników społeczno-kulturalnych? Może odniesień do powstałego przed II wojną Obozu Zjednoczenia Narodowego, politycznej organizacji nazywanej potocznie Ozonem? ?Ozon? nie był oczywisty. Tworzył pole do spekulacji. Poruszał wyobraźnię. Nie zawsze górnolotnie. Kojarzył się też z pismem branży chemicznej.

Tytuł ?Tygodnik? wejdzie do rodziny. Jej rozwój zawdzięczamy ?Dziennikowi? Springera. Odkąd jest, o ?Gazecie Wyborczej? Agory coraz częściej, także jej redaktorzy, mówią krótko ?Gazeta?. ?Dziennik? rywalizuje z ?Gazetą?. Dwa tytuły zawłaszczyły dwa najbardziej popularne określenia dla prasy codziennej. Jest w tym dowód pewności siebie, ale mający pokrycie w rzeczywistości. ?Dziennik? pozbawił lidera ? ?Gazetę? ? poczucia komfortu. ?Gazeta? potrzebowała takiego impulsu. Konfrontacja dla niej i dla ?Dziennika? jest twórcza. ?Dziennik? był pierwszy. Przed nim aż tak krótko nie nazywała się żadna gazeta. Jest ?Nasz Dziennik?, jest ?Dziennik Zachodni? i ?Dziennik Bałtycki?, ale ?Dziennik? pierwszy pokusił się o totalny skrót.

?Tygodnik?, który wydaje się, że korzysta z pomysłu ?Dziennika?, w gronie bezpośrednich konkurentów nie będzie z nikim rywalizował brzmieniem tytułu. ?Polityka?, ?Wprost?, ?Newsweek?, ?Przekrój? są markami, do których w warstwie językowej trudno dobrać rodzinę. Tytuł ?Tygodnik? w tym kontekście wydaje się mało dynamiczny. Może wydawca obawiał się eksperymentów w ozonowym stylu? Może wśród propozycji tytułów, które otrzymał, zabrakło tego prostego, ale jednocześnie wyjątkowego. ?Tygodnik? jest bezpieczny, ale też banalny. Przydałby mu się mocny podtytuł, nie mówiąc o wyrazistej kampanii i przede wszystkim treści i oprawie godnych trwałego zainteresowania.

Zabawę w tytuły przerobiło już wielu wydawców. Szczęścia nie mają obcojęzyczne nazwy magazynów dla pań. Poległy ?Votre Beaute?, ?Marie Claire?, ?Madame Figaro?, ?She?. Aż strach pomyśleć, jak wiele potocznych wersji mógłby mieć magazyn o ludziach show-biznesu ?Entrevue?, nad którym jeszcze rok temu miał pracować w Hachette Kuba Wojewódzki.

Ciekawym przykładem jest miesięcznik ?Wróżka?, który parę lat temu wyraźnie się zmienił. Odszedł od treści magicznych. Zwrócił się w stronę psychologii. Wydawca nie zdecydował się jednak na zmianę tytułu. Uznał, że nie będzie ryzykować. Zważył, czym jest siła przyzwyczajenia do tytułu. Wprowadził jedynie nowy podtytuł. Marka ?Wróżka? zapewnia mu dobrą, średnio co miesiąc ponad 90-tys. sprzedaż.

Tytuł jest nie lada wyzwaniem. W jednym, dwóch słowach trzeba powiedzieć, kim się jest, o czym i dla kogo, jaki ma się cel, jaką osobowość. W tytule powinna być odwaga i aspiracja, powinny zawierać się informacja, obrazowy skrót, symbol. ?Tygodnik? w niewielkim stopniu korzysta z siły, jaką może nieść tytuł.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.