Rozrywka na poważnie

Magdalena Wojewoda, dyr. programowa RMF Classic, próbuje przekonać Polaków, że muzykę poważną da się pokochać.

O wyborze ścieżki zawodowej w dużej mierze zadecydowały studia. Magdalena Wojewoda jest absolwentką Wydziału Muzykologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Edukację muzyczną zaczęła wcześnie i jak przyznaje, przeczuwała, że w przyszłości zawodowo zwiąże się z muzyką poważną. – Klasyka, do której ludzie podchodzą trochę jak pies do jeża, jest dla mnie taką samą muzyką jak każda inna – śmieje się.
Po studiach związała się z Polskim Radiem Kraków. Zajmowała się wtedy wszystkim, w tym reporterką, a od czasu do czasu dostawała godzinę programu. W pewnym momencie zaproponowano jej etat i tu de facto zaczęła się jej przygoda z radiem. Powierzono jej działkę klasyki, miała swój program – „Klasyka z walkmana”.
Przełom nastąpił, gdy nowo utworzone Radio RMF Classic ogłosiło casting, w wyniku którego została wyłoniona jako prezenter. Ku jej wielkiemu zaskoczeniu kilka miesięcy później zaproponowano jej stanowisko głównodowodzącego stacją. W ten sposób Magdalena Wojewoda została dyr. programowym Radia RMF Classic.
– Ta propozycja spadła na mnie niespodziewanie. Złożył mi ją prezes Stanisław Tyczyński. Zaufałam jemu i jego intuicji. On wierzył, że będę właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. I to mimo wielu pytań mi wystarczyło – mówi.
Jak przyznaje, dowodzenie stacją nadającą muzykę poważną nie jest łatwym zadaniem w naszym kraju. Polaków trudno przekonać i zachęcić do muzyki klasycznej i filmowej. Rynek radiowy, zwłaszcza dla tak sformatowanej stacji, jest niewdzięczny. – Przed nami jeszcze lata pracy, zanim Classic będzie na takiej pozycji, na jakiej chcielibyśmy, żeby był. Obecnie gramy w 10 miastach, mamy nadzieję na 11... jest co robić – dodaje.

Od reporterki do zarządzania

Na początku trudno było jej się przestawić z życia prezentersko-reporterskiego na życie człowieka, który siedzi za biurkiem, a jego praca polega na odbywaniu spotkań, planowaniu i zarządzaniu. – Mam dobrego partnera. Moim zastępcą jest Paweł Pawlik, doświadczony dziennikarz, który w RMF FM jest prawie od początku. Jesteśmy zgranym duetem – dodaje.
Przyznaje, że coraz mniej brakuje jej tego, czego brakowało jej na początku – robienia własnego programu. Jest już wobec siebie zbyt krytyczna i zbyt dużo wie, aby móc robić to w satysfakcjonujący dla siebie sposób. – Za Edwardem Miszczakiem – niegdyś dyrektorem programowym RMF FM – powtarzam sobie, że chciałabym, aby każdy w moim zespole był lepszy ode mnie. Chcę być najgorszym członkiem mojego zespołu. Wtedy będę spokojna – mówi.
Moment jej nominacji był trudny. Nagle z osoby na tym samym poziomie, z jednego szeregu, stała się szefem. Wiele osób nie mogło się z tym pogodzić. Czary goryczy dopełniały jej wiek i krótka obecność na tzw. Kopcu. Kilka osób zrezygnowało ze współpracy z nią.
– Przeszliśmy z tym zespołem wiele trudnych momentów, myślę, że dzięki temu RMF Classic stoi teraz na solidnych nogach. Jest nas jedenaścioro. Mamy aktora, altowiolistę, teatrologa, dyplomowaną kierowniczkę produkcji filmowej, filologa angielskiego i oczywiście dziennikarzy oraz muzykologów. To ich pasja i niebanalne osobowości przełożone na głos tworzą radio – opowiada.

Wierzę w muzykę

W arkana radiowe wprowadziła ją osoba, po której lukę później Wojewoda próbowała wypełnić. Anna Woźniakowska, dziennikarka muzyczna Radia Kraków. – Pamiętam tremę na pierwszych nagraniach, nerwowe sprawdzanie, „czy się nagrało”, a potem wielogodzinne cięcie. Taśma, niebieska sklejka i montażówka rozmiarów sporego biurka. Dla osób dziś przychodzących do radia to nie do pomyślenia. Woźniakowska swój zawód traktowała jak misję. Była surowa, zasadnicza, nie stosowała taryfy ulgowej wobec żadnego z przychodzących do radia „młodziaków”. Bałeś się jej, lecz także ją szanowałeś. Rozczarować ją to była dla mnie największa klęska. To ona dała mi bazę i nauczyła rzetelnego traktowania naszej działki, nazywanej przez niektórych pogardliwie „kulturką” – wspomina Wojewoda.
Drugą ważną osobą w jej życiu zawodowym jest Ewa Miszczak – wiceprezes zarządu RMF FM, sprawująca nadzór programowy nad RMF Classic, której ucho i doświadczenie Wojewoda bardzo sobie ceni.
Boi się momentu, w którym radio całkowicie przeniesie się do internetu, bo zginie gdzieś jego magia. Jednocześnie robi wszystko, aby o tym nie myśleć, i konsekwentnie buduje niekomercyjne radio, wierząc, że muzykę tak naprawdę „nie całkiem poważną” każdy może pokochać, jeśli tylko się do niej przekona.
Stąd jakiś czas temu wziął się pomysł na przeprowadzoną przez stację akcję „Oaza spokoju”. Classic rozstawiał w miastach w różnych lokalizacjach, np. w banku czy w warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, kanapy, na których można było odpocząć, posłuchać muzyki, poczytać gazetę.
– Okazało się, że ludzie chętnie to robią – zatrzymują się, wsłuchują, rozmawiają, przysiadają. Wierzę, że muzyka klasyczna i filmowa to przestrzeń pozwalająca się wyciszyć, oderwać od codzienności, na chwilę zatrzymać. Każdy z nas tego potrzebuje. Dlatego wierzę w RMF Classic – mówi Magdalena Wojewoda.

Dominika Dworak

Magdalena Wojewoda
stanowisko: dyr. programowa RMF Classic
kariera: Radio Kraków, Radio RMF Classic
rodzina: pracuje nad założeniem własnej
hobby: nie ma. W czasie wolnym od radia ogląda uporczywie te same filmy z Humphreyem Bogartem i czyta niezrównaną prozę kryminalną Raymonda Chandlera

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.