Kolory muzyki

Krzysztof Szewczyk, prezes Baltic Company, wierzy, że w dobie kryzysu kobiety nie zrezygnują ze swoich ulubionych kosmetyków.

Krzysztof Szewczyk od pierwszej chwili ujmuje swoim ciepłym, radiowym głosem. To medium było jego wielką pasją. Jednak od wielu lat związany jest z telewizją. Przez większość ludzi kojarzony z muzycznymi programami telewizyjnymi, ostatnio z „Wideoteką dorosłego człowieka”. Tymczasem jest także skutecznym biznesmenem, który od ponad 18 lat prowadzi firmę Baltic Company zajmującą się dystrybucją głównie kosmetyków do makijażu.
Ubiegły rok Baltic Company zakończyło z około 20-proc. wzrostem obrotów. Krzysztof Szewczyk nie obawia się w tym roku znaczących spadków sprzedaży. – Nawet w sytuacji kryzysowej, z którą obecnie mamy do czynienia, kobiety nie przestaną używać swoich ulubionych kosmetyków – uważa Szewczyk.
Firmę założył wspólnie z kolegą z telewizji Jackiem Staśkiewiczem. Początkowo Baltic Company reprezentowała w Polsce marki zegarków Swatch i Certina. Wprowadzała także na nasz rynek lalkę Barbie.
Podczas jednego z międzynarodowych festiwali muzycznych w Szwecji, którego od 23 lat jest producentem, Szewczyk poznał przedstawicieli marki IsaDora, którzy powierzyli mu reprezentowanie jej w Polsce. Domeną firmy stały się kosmetyki kolorowe.
Obecnie jego spółka zajmuje się sprzedażą i marketingiem brandów: IsaDora, ArtDeco, Revlon, Pupa, Smashbox. Ostatnio do jej portfolio dołączyła także amerykańska marka męskich kosmetyków pielęgnacyjnych Zirh.

Mocni w regionie

Ostrożnie podchodzi do nowych marek. – Gdy przejmowaliśmy Revlona, jego pozycja na rynku była słaba. Właściciele perfumerii twierdzili, że zajmuję się reanimacją, ale ja widziałem potencjał w tych produktach. Obecnie mamy jedne z najlepszych wyników w naszym regionie. Jesteśmy lepsi nawet od Rosji. Marka jest liderem w segmencie podkładów – mówi Szewczyk.
Podobnie było z ArtDeco. Dziś Polska dla niemieckiego właściciela tego brandu jest na piątej pozycji, po Francji, Włoszech, Hiszpanii i Ukrainie.
Zakres obsługi Baltic Company obejmuje także dopasowanie strategii marketingowej. Firma sama może decydować o wykorzystaniu materiałów reklamowych, część z nich sama przygotowuje. W opinii Szewczyka to sprawia, że praca jest ciekawa, wymaga kreatywności. Specyfika produktów powoduje, że głównym medium przy ich promowaniu jest prasa kobieca. Wizualizacja produktu jest jednym z głównych elementów wspomagających sprzedaż kosmetyków do makijażu.
Firma rozważa wejście w telewizyjne działania promocyjne, jednak na zasadzie product placementu lub sponsoringu. Zdaniem Szewczyka kampanie spotowe szybko podbijają sprzedaż, która następnie wraca do niższego poziomu. Natomiast strategia firmy zakłada stopniowe budowanie stabilnej sprzedaży. Kosmetyki z portfolio Baltic Company dystrybuowane są precyzyjnie, w największych selektywnych sieciach perfumeryjnych oraz wybranych prywatnych perfumeriach.
O doborze produktów na dany sezon decyduje zespół firmy. Brane są także pod uwagę sugestie ze strony właścicieli sklepów i innych partnerów. Zdaniem Szewczyka z przygotowaniem oferty jest jak z pisaniem piosenki. Trudno przewidzieć, co stanie się hitem sezonu.
Analizując zmiany na rynku kosmetyków do makijażu, zauważa, że wcześniej lato było martwym sezonem w sprzedaży. Największą popularnością w tym czasie cieszyły się lakiery do paznokci. Od kiedy firmy zaczęły wprowadzać bardziej innowacyjne produkty, np. lekkie podkłady, pudry brązujące czy błyszczyki, lato zdynamizowało się pod względem obrotów.
Baltic Company w najbliższym czasie chce się skupić na rozwijaniu dotychczasowego portfolio marek. W opinii Szewczyka w dystrybuowanych przez spółkę markach istnieje niewykorzystany potencjał. Obecna sytuacja gospodarcza może także pozytywnie wpłynąć na sprzedaż tych kosmetyków, ponieważ niektórzy klienci produktów stricte selektywnych mogą zmienić swoje preferencje zakupowe na korzyść nieco tańszych.

Znawca muzyki

Od wielu lat Krzysztof Szewczyk związany jest z telewizyjnymi programami muzycznymi. Prowadził m.in. takie audycje, jak: „Wideoteka”, „Przeboje Dwójki”, „Jarmark”, a ostatnio razem z Marią Szabłowską „Wideotekę dorosłego człowieka”. Jak mówi, telewizja pozwala mu realizować dziennikarskie ambicje i wciąż czerpać przyjemność z obcowania z tym światem. Ma ogromną satysfakcję, kiedy może przekazać widzom ciekawe treści, młodszym przedstawić gwiazdy minionych lat. Program bazuje na archiwach telewizji publicznej.
Nie ma jednej ulubionej dekady muzycznej, w każdej znajduje coś dla siebie. Dużo słucha radia i różnorodnych nagrań. Jak sam podkreśla, musi być na bieżąco z tym, co się dzieje w branży.
Od ponad 20 lat współpracuje z urzędem miasta Karlshamn w Szwecji, które jest organizatorem Bałtyckiego Festiwalu Piosenki. Jest jego dyrektorem artystycznym. Niedawno otrzymał także honorowy tytuł ambasadora tego miasta.
Przyznaje, że popularność, jaką dały mu media, ułatwia mu kontakty z szeroko pojętym światem biznesu. Nie czuje się jednak wielką gwiazdą.
Podkreśla, że jest bardzo związany ze swoją firmą, która zatrudnia ponad 70 osób. Stara się, aby w spółce panowała przyjazna atmosfera. Pracuje dużo, ale jak podkreśla, nie jest pracoholikiem. Za swoje największe hobby, poza muzyką, uważa czytanie wszystkiego – od tabloidów po klasykę.
Jego zdaniem kosmetyki i muzyka doskonale się uzupełniają, ponieważ obie dziedziny sprawiają przyjemność.

Joanna Dziwisińska

Krzysztof Szewczyk
stanowisko: prezes Baltic Company
wykształcenie: ekonomiczne na Uniwersytecie Gdańskim
rodzina: żonaty

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.