BBC zmienia swój wizerunek wśród Polaków

Jacek Koskowski, general manager i vice president CEE BBC Worldwide Polska, opowiada o celach, jakie stawia sobie polski oddział jednej z najbardziej znanych marek telewizyjnych na świecie.

Ostatnio ZPR-y zapowiedziały uruchomienie nowej platformy telewizyjnej. Czy ma ona szansę na sukces? 

Dotychczas działające platformy mają już wypracowane modele biznesowe i przede wszystkim widoczna jest konsolidacja tego rynku. Wiadomości o nowych platformach w przeszłości już mieliśmy kilka i aby nowa przyniosła sukces, musi zaistnieć efekt skali. Dla nadawców istotne jest to, ile operator jest w stanie zapłacić. Nam zależy, abyśmy byli jak najszerzej dystrybuowani. Jestem sceptyczny, jeśli chodzi o sukces nowej platformy. N-ka i Canal Plus łączą się właśnie po to, aby zyskać lepszy wynik finansowy. Na razie dla nadawców nie oznacza to żadnych zmian, gdyż obie platformy wciąż działają samodzielnie.

Jakie są możliwości poszerzenia zasięgu waszych kanałów?

Jesteśmy obecni na wszystkich platformach, ale nie ze wszystkimi kanałami. Ostatnio udało nam się ponownie wprowadzić jeden z naszych kanałów na Cyfrowy Polsat. Nie myślimy w kategoriach tego, na których kanałach bardziej lub mniej nam zależy. Chcemy, aby przede wszystkim widz miał szansę zapoznać się z naszą ofertą.

Dlaczego jest to tak istotne?

Marka BBC jest kojarzona głównie z rzetelną informacją, a w mniejszym stopniu z rozrywką. Chcemy to zmienić, dlatego większość naszych działań marketingowych będzie nakierowana na ten właśnie przekaz. Obecnie zaczynamy realizować to wyzwanie. Nawiązaliśmy np. współpracę z Jackiem Żakowskim, dzięki któremu jednemu z cykli programowych ("Czy Bóg istnieje?") staramy się nadać nieco lokalnego charakteru. Coraz większą popularnością cieszy się nasza lokalna strona internetowa www.bbcpolska.com, a strony BBC Knowledge i BBC Entertainment w Facebooku zyskują coraz większą liczbę fanów.

Czy nie jest za późno na tworzenie nowego wizerunku dla BBC? 

Nie, to raczej zmiana postrzegania tego brandu przez Polaków. Wizerunek BBC od czasów komunizmu mocno wrył się w ich pamięć jako źródło niecenzurowanych informacji. Widzowie bardzo często oglądają nasze rozrywkowe produkcje na innych kanałach, nawet nie zdając sobie sprawy, że są to programy BBC.

Czy jest miejsce na polski kontent na antenie stacji BBC? 

Bardzo chciałbym, aby w naszej ramówce znalazły się programy nawiązujące do polskości, np. na temat tego, co łączy Polskę z Wielką Brytanią. Jednak nie jest to jeszcze ten etap. Teraz musimy zadbać przede wszystkim o kwestie dystrybucyjne. Następnie informować konsumentów o rozrywkowym charakterze naszych produkcji.Trzecią fazą, w przyszłości, będzie dodanie polskiego "smaczku". Na pewno nie będą to programy polskie w 100 proc. Powinniśmy raczej myśleć o produkcjach ciekawych dla np. Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. Mamy ciekawych Brytyjczyków żyjących w Polsce i na odwrót.

Jakie macie cele dystrybucyjne na ten rok?

Na pewno celem takim jest utrzymanie i rozwinięcie dotychczasowej dystrybucji. Szczególnie chcemy rozwinąć współpracę z tymi operatorami, z którymi już pracujemy. Obecnie najszerzej rozdystrybuowany jest BBC Entertainment. Moim planem jest, byśmy w perspektywie kilku lat znaleźli się w pierwszej piątce stacji tematycznych, jako grupa.

Czy w tym roku mogą pojawić się nowe kanały w Waszym portfolio?

W tym roku nie planujemy takich inwestycji. Zależy nam natomiast na zapewnieniu lepszej jakości systemów nadawania programów, m.in. poprzez przejście na 16:9. Chcielibyśmy wprowadzić ten format we wszystkich naszych kanałach do końca roku (BBC Entertainment i Cbeebies już w kwietniu br.). Coraz więcej odbiorców korzysta z płaskich telewizorów, a nasz obraz powinien być do nich dopasowany. Jak na razie udało nam się odświeżyć programing BBC Entertainment, który stał się lżejszym kanałem, a widzowie to zaakceptowali. Ponadto 2 kwietnia kanał zyska nową szatę graficzną.

Kogo traktujecie jako swoją najbliższą konkurencję?

Praktycznie wszystkie polskojęzyczne kanały są naszymi rywalami, zarówno wśród widzów, jak i operatorów. Dodanie marce BBC lekkości jest znacznie łatwiejsze niż zbudowanie wiarygodności, którą cieszy się od lat.

Kiedy może nastąpić moment, w którym kanały zaczną się wykruszać?

Kiedyś wydawało mi się, że takim momentem krytycznym będzie nadejście nowych technologii. Jednak patrząc z drugiej strony: czy np. kanały dziecięce muszą być nadawane w jakości HD? Kreskówka lub animacja nie wymagają tego typu zabiegów. Wersje HD to w dużej mierze chwyt marketingowy. Natomiast programy przyrodnicze potrafią doskonale wykorzystać tę technologię. Na rynku brytyjskim swoje miejsce znalazło kilkaset kanałów. Choć widać coraz mocniejsze doprecyzowanie tematyczne, to jednak należy pamiętać, że każda nisza musi być na tyle duża, aby nadawcy opłacało się w nią inwestować.

Czy skończył się czas kanałów emitujących brazylijskie telenowele?

Polscy widzowie ekscytują się głównie naszymi serialami. Są oczywiście przeboje międzynarodowe. Kiedy triumfy świętowała "Esmeralda", w polskiej telewizji nie było prawie nic poza nią. Widać, że zainteresowanie zmalało, my jednak nie konkurujemy w tym segmencie.

Czy rynkowi nadawców służy monopol Atmediów?

Zawsze lepiej, gdy jest konkurencja na rynku. Wiadomo obecnie, że TVN rozwija swoje biuro. Przypomnijmy, że deal Canal Plus i TVN może zapoczątkować zmiany na tym rynku (kanały Canal Plus obsługiwane są przez Atmedia).

Na ile istotny dla Was jest internet?

Mamy międzynarodowy produkt – Global iPlayer, który obecnie jest testowany. Działalność w internecie wymaga wyczyszczenia praw do dystrybucji w nowych obszarach, po prostu trzeba za nie zapłacić. Sukces takiego projektu jak Ipla uświadamia, że w sieci jest zapotrzebowanie na takie treści. Jeśli chodzi o model biznesowy, najbardziej prawdopodobne w Polsce jest zarabianie na reklamach. Nasi widzowie dość niechętnie chcą sami płacić za treści. W tym roku na pewno będzie rosła ilość materiałów VOD. Internet to nasza przyszłość. Teraz jest czas zajmowania pozycji.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.