Life Maspeksu kopiuje Frugo?

Konflikt pomiędzy producentami Life i Frugo nabiera tempa. W dłuższej perspektywie może zaszkodzić każdej z marek.

FoodCare, właściciel marki Frugo (którą reaktywował prawie rok temu), złożył do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez Grupę Maspex Wadowice. Oskarża tę spółkę o kradzież koncepcji reklamowej Frugo. Chodzi o kampanię napojów niegazowanych Life - marki, z którą Maspex wrócił na rynek kilka tygodni temu.

Marka  Life  była obecna w portfolio firmy jakiś czas temu, sygnowała wtedy napoje dla ludzi młodych i aktywnych. Powróciła na rynek w lekko zmienionej formule i jako samodzielny brand. Produkt jest dostępny w czterech owocowych smakach.

Powrót marki na rynek został wsparty kampanią reklamową w internecie. W przewrotny, miejscami nieco kontrowersyjny sposób komunikuje ona charakterystyczne smaki poszczególnych produktów. Kampania ma przede wszystkim na celu wzrost świadomości marki. Reklamy Life pojawią się w serwisach internetowych popularnych wśród grupy docelowej, czyli ludzi młodych i aktywnych. Kampania została przygotowana przez spółkę MGD należącą do Grupy Maspex Wadowice. Planowaniem mediów zajął się dom mediowy Codemedia.

Dla kogo szacun

Dosłownie chwilę po starcie kampanii Life FoodCare rozesłał do mediów apel o zaprzestanie emisji reklam tego produktu. Tłumaczył wówczas, że Maspex, wprowadzając napoje Life na rynek, upodobnił je do marki Frugo poprzez użycie identycznych kolorów dla napojów, próbując doprowadzić do skojarzeń obu marek. W reklamach Life jednym z haseł promujących brand jest "szanujmy czarny lód", Frugo na billboardach reklamuje się np. hasłem "Szacun dla czarnego".

"Stwierdziliśmy istnienie reklam tego produktu z użyciem projektów graficznych wykonanych przez ART FM sp. z o.o. w Krakowie, do których nikt poza FoodCare nie ma praw. Na posłużenie się tymi utworami spółka FoodCare nabyła licencję wyłączną. Działania promocyjno-reklamowe dotyczące produktów Life naruszają więc zarówno prawa autorskie, jak i pasożytują na renomie marki Frugo" - napisano w apelu FoodCare podpisanym przez Paulinę Włodarską, prokurenta spółki, a jednocześnie jej dyrektora marketingu.

FoodCare ma zastrzeżenia co do tego, że projektami przygotowanymi wcześniej (w 2004 r.) dla Frugo dysponuje właśnie Maspex. FoodCare wysłał w tej sprawie pismo do Maspeksu, wzywając do zaprzestania emisji reklam i zarzucając spółce nieuczciwą konkurencję. 

- Kompletnie nie wiem, o jaką kampanię Frugo chodzi, i nie wiem, na czym miałoby polegać wykorzystanie koncepcji kreatywnej dla tej marki w prowadzonej przez nas obecnie kampanii internetowej napojów owocowych Life, produktu, który jest obecny na rynku już od kilku tygodni. Nie przypominam sobie, aby wcześniej spółka FoodCare prowadziła tego typu działania dla swojego produktu bazujące na podobnym pomyśle kreatywnym. Mało tego, nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek Frugo w przeszłości miało taką kampanię - mówi Dorota Liszka, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w Maspeksie. Właściciel Life poprosił FoodCare o więcej szczegółów, ale jak informuje Liszka, nie otrzymał żadnych dodatkowych informacji. - Biorąc pod uwagę powyższe, tj. brak przedstawienia nam jakichkolwiek konkretów ze strony firmy FoodCare, traktujemy te działania jako próbę zablokowania akcji reklamowych przygotowanych przez nas dla marki Life z powodu dobrych wyników sprzedaży tej marki - dodaje Liszka.

Autorem kampanii Frugo w 2004 roku była agencja TBWA Warszawa, która wygrała wtedy przetarg ówczesnego właściciela Frugo - firmy Krynica Zdrój. Agencja Art FM (wtedy działająca w strukturach Grupy RMF - dziś jako Heads Advertising) odpadła wtedy na etapie przetargu. Przygotowała koncepcje reklam, ale nigdy ich publicznie nie wykorzystano.

W stylu FoodCare

Maspex informacjami o złożeniu przez FoodCare doniesienia do prokuratury raczej się nie przejął. Jak informuje Dorota Liszka, firma podchodzi do tych doniesień bardzo spokojnie. - To standardowe i charakterystyczne dla tej firmy działanie, często przez FoodCare stosowane. W żadnym wypadku w naszej kampanii nie dostrzegamy jakichkolwiek naruszeń, tym bardziej że z kampanią wystartowaliśmy znacznie wcześniej, dlatego nie może być mowy o jakimkolwiek kopiowaniu koncepcji kampanii firmy FoodCare. Ponadto kampania spółki FoodCare nigdy wcześniej nie była emitowana w żadnych mediach. Pytanie więc, kto kogo kopiuje? - mówi Dorota Liszka. Dodaje, że kampania Life w całości powstała w dziale marketingu firmy, zawiera kilkanaście oryginalnych projektów wykorzystujących istniejące w mowie potocznej hasła, którymi konsument może się bawić.

- Napoje wykorzystują kod kolorystyczny odzwierciedlający barwę napoju, poprzez co odróżniają się od pozostałych marek w portfolio naszej Grupy. Ludzie młodzi lubią jasny i czytelny przekaz, taki jest ostatnio trend. Ryzyko pomyłki całkowicie eliminuje zupełnie inna nazwa, inne opakowanie, kształt butelki, sposób prezentacji owoców – dodaje Liszka. Zapewnia, że Maspex nie zamierza zmieniać swojej strategii i będzie kontynuować kampanię Life.

Powtórka z rozrywki

Ewa Sieńkowska, strategic director z Momentum Worldwide, uważa, że sporna sprawa pomiędzy Frugo a Life ma wiele wymiarów. - Co gorsza, niepokojąco przypomina niedawny spór w sprawie napoju energetycznego Tiger. Myślę, że to nie pomaga żadnej z marek, bo konsumenci nie lubią być uwikłani w rozgrywki pomiędzy producentami - uważa Ewa Sieńkowska. Dodaje, że często naturalną reakcją na takie "afery"  jest przejście konsumentów do zupełnie innej marki. Przypomnijmy, że na sporze wokół Tigera de facto skorzystał Red Bull, który odzyskał pozycję wartościowego lidera energetyków.

Według Ewy Sieńkowskiej FoodCare popełnił błąd, gdy po kilku miesiącach od wprowadzenia marki na rynek ruszył z kampanią wykorzystującą kreacje Frugo sprzed wielu lat, praktycznie nic w nich nie zmieniając. - Ludzie czekali na to, żeby zobaczyć, w jaki sposób ta "kultowa" marka powróci. A powróciła zakurzona i bardzo mało widoczna. Frugo nie jest już tym niepokornym banitą z silnym charakterem co kiedyś. Jest powtórką z rozrywki, nie zaskakuje, nie porusza, nie inspiruje, nie intryguje - uważa Ewa Sieńkowska.

W jej opinii należący do Maspeksu Life wykorzystuje dość dobre kanały komunikacji, stawia na internet i na bezpośredni kontakt z konsumentem, dla którego to naturalne środowisko, które nie tylko go nie krępuje, ale pozwala mu się otworzyć, być sobą, komentować, dyskutować. - To dobry wybór. - Kampania Life jest bardziej świeża i więcej w niej życia. Z całą pewnością właśnie tego nie ma w komunikacji Frugo. A zdecydowanie powinno być – twierdzi Ewa Sieńkowska.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.