Kolejny ekran Fejsa

Serwis uruchamia możliwość umieszczania zdarzeń sponsorowanych w kanale mobilnym. Czy to pozwoli na generowanie większych przychodów?

Projekt smartfona FB wg Michala Bonikowskiego
Projekt smartfona FB wg Michala Bonikowskiego
Facebook zaczął myśleć o zarabianiu pieniędzy również na mobilnych użytkownikach. Jednym z takich źródeł przychodów mają być zdarzenia sponsorowane. Będzie to pierwsza usługa reklamowa przeznaczona wyłącznie do mobilnej wersji portalu.

Same zdarzenia (wpisy) sponsorowane to nie nowość. W wersji webowej serwisu dostępne są już od początku 2011 r. Teraz jednak mają być dostępne na telefony komórkowe.

Marketerzy chcący skorzystać z tej formy promocji mogą to zrobić bezpośrednio z poziomu kanału aktualności i tam wybrać platformę, na której mają ukazywać się wpisy: przeglądarka, mobile lub obydwie.

Okiem specjalisty

– Wprowadzenie reklam do mobilnej wersji Facebooka to bardzo dobra wiadomość dla marketerów. Biorąc pod uwagę fakt, że coraz więcej osób korzysta z aplikacji mobilnych, może to znacznie zwiększyć zasięg reklam. Dodatkowo jest bardzo prawdopodobne, że format zdarzeń sponsorowanych pozwoli uzyskać wysoki CTR w kampaniach – mówi Bartek Pawluk, prezes agencji Zjednoczenie.com.

– Rynek mobilny do dziś był słabym punktem w strategii Facebooka. Mark Zuckerberg nie potrafił znaleźć skutecznego rozwiązania na monetyzację tego szybko zdobywającego popularność obszaru. Czy zdarzenia sponsorowane to zmienią? Jeśli Facebook ma dalej się rozwijać – muszą – uważa Grzegorz Miłkowski, PR director w Imagine PR.

– Pojawienie się reklam w mobilnych aplikacjach Facebooka było kwestią czasu. Nic dziwnego – w końcu mobile to przyszłość. Ciekawie wykorzystane, np. biorące pod uwagę aktualną lokalizację użytkownika, mobilne formaty mogą stać się kolejnym źródłem wartości dla użytkowników z jednej strony, a z drugiej strony znaczącym źródłem przychodów dla spółki. Klucz do sukcesu tkwi tutaj w stworzeniu dedykowanych na urządzenia mobilne formatów i ich umiejętnym wkomponowaniu w layouty aplikacji, do których wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni – twierdzi Yuri Drabent, creative director Lubię To - Social Media Agency.

– Sam doświadczyłem w ciągu ostatnich kilku miesięcy sytuacji, kiedy budowaliśmy strategię facebookowej aktywności dla kilku marek. Działania uwzględniały również aktywności przeznaczone dla osób korzystających z mobilnej wersji serwisu. I w tym miejscu pojawiała się ściana – ograniczone możliwości prowadzenia kampanii targetowanych do właśnie takich użytkowników. Pozostaje mieć więc nadzieję, że kolejny atak Facebooka na rynek mobilny okaże się tym razem skuteczny i dostaniemy sprawnie działające narzędzie – podsumowuje Miłkowski.

Do zmian doszło także w kwestii zamawiania reklam w wersji na urządzenia mobilne. Firma, która chciała się promować w Facebooku w taki sposób, musiała kontaktować się z działem reklamy portalu. Następnie sprawa była załatwiana w sposób ręczny. Teraz proces został zautomatyzowany i można zamawiać reklamy tylko na urządzenia przenośne poprzez Power Editor albo Ads API.

Zmiana ma być odpowiedzią Facebooka na głosy reklamodawców, mówiące, że efekty reklam są zbyt słabe, szczególnie jeśli chce się złapać na nie mobilnych użytkowników.

Głuchy telefon

Powolne wprowadzanie mobilnej oferty reklamowej przez FB nie wydaje się przypadkowe. Jak donoszą serwisy branżowe, Zuckerberg, będąc zmuszonym uwierzyć w mobilność swojego serwisu, podjął prawdopodobnie decyzję o produkcji obrandowanego telefonu. Jak głoszą plotki, Facebookphone miałby pojawić się z metką niebieskiego "f" już w przyszłym roku.

Michał Bonikowski na łamach serwisu Yanko Design opublikował koncepcję hipotetycznego społecznościowego telefonu. W jego projekcie telefon Zuckerberga zamknięty jest w metalowej obudowie z 4-calowym wyświetlaczem. Smartfon uzbrojono w dwa aparaty o rozdzielczości 5 i 8 megapikseli (z przodu i z tyłu telefonu). Bonikowski zaprojektował także zgrabną stację dokującą. Nie powinno nikogo dziwić, że "cacko" jest w kolorze niebieskim.

Całe zamieszanie z dodawaniem nowych opcji dla reklamodawców i wypuszczeniem na rynek własnego smartfona spowodowane jest problemem Facebooka, jakim jest niewielki roczny zysk na poziomie 1 mld dol. – szczególnie w stosunku do wartości giełdowej – nawet po spadkach. Natomiast Facebook może pochwalić się ogromną liczbą użytkowników - obecnie 950 milionów na całym świecie. To unikat. Jednocześnie jest to problem, bo w jaki sposób wycenić taką społeczność? Nie wiadomo też, jak długo Facebook utrzyma swoją monopolistyczną pozycję. Można stwierdzić, że imperium Zuckerberga znalazło się w pułapce. Główny model biznesowy, pozwalający generować przychody, opiera się na reklamach. Jeśli jednak Facebook będzie jeszcze mocniej chciał na tym zarabiać, to może spotkać się z irytacją użytkowników. A ci zastanowią się wtedy nad zaletami konkurencji. Tak źle i tak niedobrze.

Maciej Florek 2087 Artykuły

Czujnym okiem przygląda się domom mediowym, agencjom interaktywnym i producentom OTC. Odtajnia najbardziej ukryte przetargi. Jego pasją jest kolej i wszystko co z nią związane.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.