Mieć ciastko i zjeść ciastko

Domy mediowe dwoją się i troją w przetargach firm telekomunikacyjnych. Kalkulują, w których opłaca im się brać udział, a w których być cichym graczem. Tego problemu nie ma audytor, który wspomoże Playa i Netię.

Pospolite ruszenie objęło branżę telekomunikacyjną. Przetargi na obsługę mediową rozpisały T-Mobile (PTC), Netia, a za kilka tygodni ruszy także Play (P4). W ciekawej sytuacji znalazł się MediaCom obsługujący Playa, ale także będący sieciowym domem mediowym Deutsche Telekom (właściciel PTC). W interesującym położeniu jest ZenithOptimedia, który nabrał wody w usta w sprawie udzi

ału w przetargu na Netię, swojego dotychczasowego klienta. Może dlatego, że chce powalczyć o budżet T-Mobile. A jest o co. W I poł. br. PTC zwiększyła nakłady reklamowe o 12 proc. (z 278,9 do 313 mln zł). Jak wynika z naszych informacji, ZOG jest jedną z trzech agencji, razem ze Starcomem (obecny dom mediowy klienta) oraz MediaComem, które zakwalifikowały się do kolejnego etapu przetargu T-Mobile. Czyżby więc ZOG, zrobiwszy rachunek zysków i strat, zrezygnował z obrony budżetu Netii na rzecz T-Mobile? Przedstawiciele tej agencji oraz Netii nie udzielają informacji na temat przetargu. Według naszych informacji są w nim m.in.: Maxus, Carat, Macroscope OMD oraz U2 Media. Wynik tego przetargu pokaże, czy rzeczywiście ZOG zrezygnował z udziału, czy też asekuruje się, za zgodą Netii, w przypadku niepowodzenia w konkursie T-Mobile. Możliwe jest także rozwiązanie, że Netia zakończy przetarg bez wyboru agencji i przedłuży współpracę z ZOG.

T-Mobile czy Play

Rozpisanie przetargu na T-Mobile postawiło MediaCom przed szansą zdobycia jednego z największych budżetów reklamowych. Dom mediowy zdecydował się na udział w tym konkursie, chociaż obsługuje konkurencyjnego operatora P4. Jednak jak zapewniają, przedstawiciele P4 zostali poinformowani o zaistniałej sytuacji. Prawdopodobnie jednak MediaCom podejmie walkę o utrzymanie Playa. Nie wiadomo jednak, czy jako MediaCom Warszawa, czy jako inny brand stworzony na potrzeby tego klienta... Wystarczy tylko przekonać marketerów. Wystarczy zwrócić się do siostrzanego MEC-u, który po mistrzowsku połączył pod jednym dachem budżety m.in.: Nivei, Coty, Colgate-Palmolive i Henkla.

Play już wykazał się elastycznością, decydując się na wybór tego samego audytora do swojego przetargu mediowego, który nadzoruje także Netię. Według naszych informacji Media Strategy, bo o nim mowa, będzie koordynował oba konkursy. Przedstawiciele P4 i Netii nie widzą w tej sytuacji konfliktu interesu. I podkreślają, że obie firmy działają w różnych obszarach branży telekomunikacyjnej. Choć, jak wynika z naszych informacji, P4 zastrzegł w przetargu, że audytor musiał zadeklarować wyłączność w obsłudze firm z branży telekomunikacyjnej. Nie wyszczególniając, że chodzi tylko o operatorów komórkowych. Być może jednak ta klauzula nie obejmuje założyciela, jakim jest Netia w stosunku do Playa. Przypomnijmy, że kilka lat temu Netia była jednym z twórców obecnej firmy P4. 

To oczywiście tylko wycinek większego obrazu rynku. Kryzys potęguje elastyczność postaw i zachowań wobec pewnych zasad dotychczas respektowanych. W grę wchodzą ogromne zyski, a wytłumaczenie dla decyzji zawsze się znajdzie. Wystarczy tylko użyć odpowiednich argumentów.

 

 

 

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.