Cyfryzacja to dla nas szansa

Głównym beneficjentem cyfryzacji jest TVN Siedem, który dotychczas był kanałem kablowo-satelitarnym, a teraz staje się ogólnopolski - mówi Maciej Maciejowski, z-ca dyr. programowego TVN ds. kanałów tematycznych.

MMP: Jak oszczędności wprowadzane w grupie TVN wpływają na kanały tematyczne TVN Style i TVN Turbo?

Maciej Maciejowski: To nie jest program oszczędzania tylko optymalizacji kosztów. Nie miał on wpływu na jakość
ramówki, a TVN wciąż jest pierwszą stacją w grupie komercyjnej. Proszę spojrzeć na nasze
jesienne produkcje – nie widać w nich cięcia kosztów, ograniczania budżetów. Wszystko idzie
zgodnie z planem. Ponadto warto zauważyć, że nie rezygnujemy z bardzo drogich produkcji, jak
np. "MasterChef". Optymalizacja kosztów dotyka także "tematyków", ale nie wprowadzaliśmy
istotnych zmian. Dla Style i Turbo produkowanych jest 800 godzin programów rocznie.

Jak to się przekłada na struktury ramówki? Jaki jest udział lokalnych produkcji?

Stawiamy na produkcje własne, bo one stanowią o naszej przewadze nad innymi stacjami. W
zależności od sezonu i programu jest to od 60 do 90 proc. Obecnie taka struktura jest najlepsza choć
produkcja polska jest zawsze droższa.

Czy nie jest to groźne dla TVN Style, jeśli jeden z głównych programów "Perfekcyjna Pani Domu"
jest przenoszony do TVN?

Przeciwnie, to awans dla tego programu i promocja dla Style – tym bardziej że "PPD" idzie
równolegle na obu tych antenach. Myślę, że już niedługo kolejny nasz format może trafić na dużą
antenę. Bardzo dobrą serią są "Sekrety chirurgii".

Jaką pozycję chcecie osiągnąć w tym roku?

Chcemy wciąż być liderami swoich segmentów w grupach komercyjnych.

Jakie kanały tematyczne mają największy potencjał biznesowy?

Największy potencjał wzrostu mają na razie kanały kierowane do kobiet. Jak długo to potrwa,
będzie zależało od tego, czy reklamodawcy nadal będą przekonani, że kobiety decydują o zakupach.

Jaki wpływ na kanały tematyczne ma proces cyfryzacji telewizji?

W naszym portfolio głównym beneficjentem jest TVN Siedem, który dotychczas był kanałem
kablowo-satelitarnym, a teraz staje się ogólnopolski. Na pewno na tym zyskamy. W ciągu roku jego
zasięg wzrósł z 66 do 77 proc. Docelowo ma to być 100 proc.
W przypadku pozostałych kanałów jedynym zagrożeniem byłoby, gdyby widzowie rezygnowali
z telewizji płatnej na rzecz bezpłatnej, ale nie wierzę w taki trend. Oferta kanałów kablowo-satelitarnych jest tak atrakcyjna, że trudno się z niej rezygnuje. O czym świadczy ich rosnący udział
w rynku.

Na ile TVN Siedem stanie się drugim, porównywalnym do TVN źródłem przychodów
reklamowych?

Dzisiaj udział TVN Siedem w rynku w grupie komercyjnej wynosi ok. 3 proc. Jego dzisiejsza
grupa docelowa nieznacznie różni się od odbiorców TVN. Aby stał się porównywalnym źródłem
przychodów, musielibyśmy stworzyć porównywalną ofertę – a ta w TVN Siedem jest celowo inna
(wyłącznie filmowo-serialowa) niż w "dużym" TVN,

Czy planujecie działania wzmacniające wizerunek TVN Siedem jako stacji ogólnopolskiej?

Ostatnio robiliśmy badania dla "Siódemki". Wskazały nam m.in. silny i dobry
wizerunek filmowo-serialowej TVN Siedem. Planów przyszłego roku jeszcze nie zamknęliśmy.

Jak ustosunkowujecie się do projektu badawczego Atmediów?

Uważam, że w Polsce nie ma miejsca na dwa panele. Problem mierzalności "tematyków" jest
bardzo zafałszowany. Myślenie, że w efekcie powstania większego panelu niskie ratingi zostaną
zastąpione wysokimi, jest błędem. Raitingi pozostaną na tym samym poziomie. Dokładniejszy
panel nie przyciągnie więcej widzów, jedynie da dokładniejsze dane dla bardzo małych stacji,
które dzisiaj często borykają się z zerowym wynikiem. Skonstruowanie panelu powinno
odzwierciedlać strukturę społeczną. A to jest bardzo kosztowne i nie może obejmować wyłącznie
jednego czy dwóch operatorów kablowo-satelitarnych.

Jak spowolnienie gospodarcze wpływa na przychody kanałów tematycznych?

Pewnie z mniejszym skutkiem niż na cały rynek - rekompensuje je rosnąca popularność kanałów
niszowych. Trudno przewidzieć, jaka będzie sytuacja w przyszłości. Telewizja ma jeszcze duży
potencjał w akcjach niestandardowych, gdyż w przeciwieństwie do innych nośników (form) w
telewizji wszystko jest mierzalne.

Czy sądzi Pan, że nowi widzowie pozostaną przy telewizorach?

Jako człowiek telewizji chciałbym, aby tak było. Na razie wszystko na to wskazuje. Oglądalność
telewizji wciąż rośnie. Trudno przewidzieć, jak zachowają się widzowie (następne pokolenia) w
przyszłości.

Czy takie nowinki jak telewizja hybrydowa mają szansę się rozwinąć?

Telewizja publiczna całkiem nieźle wykorzystała to rozwiązanie w czasie Euro. Jednak zasięg
jest niewielki. Brakuje standardu technicznego i masy treści, dopiero to spowodowałoby, że widzowie zechcą się uczyć nowego medium. Jednego jestem pewny, telewizor pozostanie centrum domowej rozrywki, a my dostarczycielami treści – przez telewizję, internet, Smart TV czy VoD.

 

Rozmawiała Joanna Dziwisińska

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.