Design w marketingu

Większość marek źle organizuje konkursy na projektantów. Nie chodzi o wyłonienie najlepszego projektu, ale szum i promocję samego brandu.

Konkursy i przetargi bardzo często są traktowane przez nowe marki jak najtańsza forma reklamy. Wiążą się one zazwyczaj z dużymi patronatami medialnymi, ogłoszenia pojawiają się w prasie branżowej, czasami w TV.

- Organizator przeznacza duże pieniądze, które w jego odczuciu są wydane w przemyślany sposób, ze względu na to, że szum medialny jest na tyle głośny, że rekompensuje mu nawet brak rozstrzygnięcia konkursu. Świadomych organizatorów jest jeszcze niewielu - mówi Krzysztof Ginter z ogólnopolskiego kwartalnika projektowego "2+3D grafika plus produkt".

Dodatkowo regulaminy konkursów są nie zawsze zgodne z ustawą o ochronie praw autorskich i praw pokrewnych i w dużej mierze są niezgodne z międzynarodowymi standardami ustalonymi przez największe stowarzyszenie środowisk projektantów Icograda. Niewłaściwy regulamin, na przykład taki, który został stworzony tylko przez dział prawny organizatora, nie ma nic wspólnego ze standardami ustalonymi przez organizacje skupiające projektantów. Tym samym taki konkurs jest automatycznie skazany na niepowodzenie, ponieważ istnieje znikoma szansa, że napłyną w odpowiedzi wartościowe projekty.

(Nie)Wiedza tajemna

Organizowanie konkursu dla samego konkursu nie ma sensu. Niestety, większość właśnie takich konkursów przeprowadza się na polskim rynku. Kluczowym punktem spornym są prawa majątkowe. Ekstremalne przypadki zakładają nawet, że wszystkie prawa majątkowe związane z nadesłanymi pracami przechodzą na rzecz organizatora. Zyskuje on również prawo do wprowadzania dowolnych zmian w nadesłanych projektach. Oczywiście żyjemy w wolnym świecie i każdy ma prawo oddać swoją pracę za darmo i nie można nikogo zmusić, żeby żądał zapłaty, ale taki zapis eliminuje zawodowców.  Doświadczeni projektanci, którzy cenią swoją pracę, nie wezmą w takim konkursie udziału, co obniża jego rangę i znaczenie. Niestety, polscy projektanci nie są uczeni, jak walczyć o swoje i przede wszystkim jak przechodzić przez kolejne szczeble wszelkich konkursów i przetargów. Nadal to wiedza tajemna, zdobywana dzięki uprzejmości starszych, doświadczonych kolegów lub metodą prób i błędów.

W Polsce funkcjonuje Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej (STGU), które należy również do Icogrady. Polecam je wszystkim przedstawicielom marek, którzy przygotowują się do rebrandingu, chcą zorganizować konkurs lub w jakikolwiek inny sposób pozyskać i wykorzystać grafikę. Warto zgłosić się do STGU i skonsultować z tym stowarzyszeniem regulamin. Może doradzić, zasugerować, pomóc przy doborze jury.

Oczywiście nawet najlepszy regulamin, z najlepszym jury i takimi też nagrodami nie gwarantuje 100-procentowej satysfakcji organizatora, ale z pewnością warto zadbać o najwyższy poziom wyżej wymienionych.

 

 

 

 

Katarzyna Kacprzak 315 Artykuły

Zajmuje się agencjami reklamowymi i eventowymi. Ma na oku studia produkcyjne i branżę OOH. Gdyby mogła wybrać byłaby kopistką w Bibliotece Aleksandryjskiej.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.