Wyszukiwanie przyszłości?

Graph Search raczej nie zrewolucjonizuje Facebooka.

Niedawno świat social mediów ekscytował się konferencją prasową zwołaną przez Facebooka. Największy serwis społecznościowy zaprosił dziennikarzy na spotkanie. Tym, którzy nie stacjonują w Stanach Zjednoczonych, zaoferowano streaming... obrazkowy, czyli pokaz slajdów. Serwisy, takie jak Mashable czy TechCrunch, sprawę tego spotkania nadmuchały do takich rozmiarów, że branża musiała to śledzić. Nie wypadało zrobić inaczej.

Po prostu wyszukiwarka

Facebook zaprezentował Graph Search. Jest to narzędzie pozwalające użytkownikom uzyskać odpowiedzi na różne pytania. Między innymi można zapytać o to, kto ze znajomych lubi tańczyć lub mieszka w danym mieście. Facebook od razu podaje wtedy gotowe odpowiedzi.

Wyniki zlicza specjalny algorytm, który podaje najbardziej dopasowane do potrzeb użytkownika odpowiedzi. Wprowadzenie Graph Search wiąże się także ze zmianą wyglądu tego serwisu społecznościowego.

Obecnie Graph Search jest testowany przez użytkowników posługujących się wersją anglojęzyczną. Polscy użytkownicy mogą wpisać się na listę oczekujących do testów.

Zachwyt?

W trakcie konferencji większość opinii w sieci była negatywna. Nie tego wszyscy się spodziewali. Mówiło się o kompletnym redesignie Facebooka, podobnego trochę do układu przypominającego system Windows 8. A tu tylko wyszukiwarka. Co prawda bardzo zaawansowana, tylko pytanie czy użytkownikom jest ona potrzebna? Jak często pytamy się, czy ktoś potrafi tańczyć lub jaką herbatę ktoś lubi. Do czego wykorzystać taką wiedzę?

Polscy specjaliści socialmediowi są jednak pełni optymizmu, co wyrażają w branżowych serwisach internetowych. Jednym z atutów wyszukiwarki jest dla nich m.in. przejrzysty wygląd i model prezentowania wyników. Zaznaczają, że Graph Search pozwoli wchodzić w bliższe relacje z tymi, z którymi nie ma się kontaktu na co dzień. Ale po co? Skoro ktoś nie chce mieć kontaktu na co dzień z pewnymi osobami, to widocznie ma taką potrzebę lub brakuje mu na to czasu. Przecież wyszukiwarka nie doda godzin do doby.

Jedyną ciekawą rzeczą w tym wszystkim może okazać się udoskonalenie oferty reklamowej Facebooka. Portal jednak nie ujawnia szczegółów. Wprowadzenie nowych formatów może zwiększyć przychody Zuckerberga. W przyszłości konferencje Facebooka zatem prawdopodobnie będzie można oglądać za pomocą streamingu wideo.

Bez oklasków.

Maciej Florek 2087 Artykuły

Czujnym okiem przygląda się domom mediowym, agencjom interaktywnym i producentom OTC. Odtajnia najbardziej ukryte przetargi. Jego pasją jest kolej i wszystko co z nią związane.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.