Misiu, przygarnij "Rzepę"

Celem Gremi Media jest przywrócenie rynkowi "starej dobrej Rzepy". Jak pokazały badania wydawnictwa, to, z czym najbardziej kojarzy się dziennik, to jego kompleksowość. Choć obecne zmiany bardziej mają wzmocnić jej tematyczny charakter. Taki, za który zawsze była doceniana.

Gremi Media szuka swojego czytelnika wśród właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw, pieszczotliwie nazywanych przez nich misiami (od skrótu MiŚP). To dla nich wydawca przywraca codzienny dodatek "Dobra Firma", tematycznie sformatowany na m.in. pieniądze dla firm, podatki czy kadry i płace. Przedstawiciele wydawnictwa są przekonani, że dla ludzi prowadzących własną firmę istotniejsza jest wiedza, analiza niż powierzchowny news. "Rzepa" chce im wychodzić naprzeciw, podawać do ręki gotowe rozwiązania ich problemów. Dlaczego? Ponieważ, jak przekonuje Jerzy Karwelis, dyrektor wydawniczy w Gremi Media, w obecnej rzeczywistości prowadzenia biznesu "miś" czuje się samotny. Według szacunków gazety w Polsce jest ok. 2,5 mln takich przedsiębiorców. Wydawca będzie bardzo zadowolony, jeśli choćby 10 proc. z nich przygarnie "Rzeczpospolitą", przede wszystkim w ramach prenumeraty. Dla dziennika to był zawsze bardzo ważny kanał dystrybucji. Tymczasem w styczniu br. poziom prenumeraty wyniósł 45,4 tys. egz., a w analogicznym okresie 2012 - 54,8 tys. egz. (dane ZKDP). Jego łączna sprzedaż w pierwszym miesiącu tego roku wyniosła 63 tys. egz., podczas gdy "Dziennik Gazeta Prawna" sprzedał się w liczbie o 10 tys. egzemplarzy niższej.
Poszerzenie zawartości wydania papierowego będzie miało odzwierciedlenie także na stronach internetowych dziennika. Jednak każdy z tematycznych serwisów w przeciwieństwie do wydania tradycyjnego będzie aktualizowany na bieżąco. Wkrótce mają zostać także uruchomione lub zaktualizowane aplikacje na urządzenia mobilne. Według zapowiedzi grupa chce w ciągu kilku miesięcy awansować do pierwszej trójki w Megapanelu (kategoria biznes, finanse, prawo). Obecnie znajduje się na szóstej pozycji.

Tytuł to ja

Spółka zdecydowała się także na kilkumiesięczną kampanię reklamową, w której wykorzystano wizerunek Bogusława Chraboty, naczelnego gazety. Jego doświadczenie telewizyjne, sposób myślenia o "Rzeczpospolitej" jako produkcie multimedialnym, dobrze odzwierciedla nowy kierunek dziennika. Jak podkreśla jednak Chrabota, dziennik ma być otwarty dla różnorodnych publicystów o wyraźnych poglądach.
Na kilkumiesięczną kampanię wydawca chce wydać ok. 2 mln zł. Za przygotowanie i realizację mają być odpowiedzialne agencja Change i dom mediowy Equinox Polska.
Zmiany, jakie proponuje Gremi Media, zapewne nie będą kolejnym przewrotem kopernikańskim. Być może gazecie uda się zatrzymać spadki sprzedaży wydań papierowych do czasu, kiedy wydania elektroniczne staną się równie dochodowym źródłem. Od początku maja br. na pokładzie wydawnictwa pracuje silna reprezentacja ludzi do tej pory związanych z m.in. "Forbesem". Niewątpliwie będą oni chcieli stworzyć wielokanałową, bazującą m.in. "Parkiecie", "Bloomberg Businessweek" i serwisach internetowych, platformę komunikacji ze specjalistami. Jej rozwinięciem komercyjnym są pakiety reklamowe. Wkrótce pojawić się mają także rozwiązania obejmujące np. konferencje.
Rynek prasy codziennej od dłuższego już czasu znajduje się na równi pochyłej i każde inwestycje w papierowe wydania wydają się szaleństwem. W każdym szaleństwie jest metoda i może jest to ostatni dzwonek na wzmocnienie siły marki, która już za kilka lat będzie musiała konkurować głównie w mediach elektronicznych. Znacznie bardziej bezwzględnych.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.