Coca-Cola na zielono

W Argentynie pojawiła się nowa Coca Cola Life z zieloną etykietą i nakrętką, słodzona stewią. Koncern z Atlanty nie był jednak pierwszym, który w swoim napoju wykorzystał naturalny słodzik. Pierwsza słodzona stewią cola pojawiła się... w Polsce.

Coca-Cola po zrealizowaniu kampanii namawiających do zwiększenia aktywności fizycznej, a jeszcze w trakcie "zdejmowania” logo z etykiet i zastępowania ich imionami decyduje się na kolejny odważny ruch. Na rynek argentyński trafiła Coca-Cola Life słodzona stewią: w zielonej butelce z zieloną nakrętką i wsparta kampanią. Kaloryczność napoju znajduje się gdzieś wpół drogi między colą słodzoną cukrem a aspartamem.


Pierwszym napojem, który Coca-Cola osłodziła stewią, jest Nestea, która w Polsce zadebiutowała na rynku w ubiegłym roku i została wsparta kampanią ATL i działaniami w internecie. W tym roku firma wprowadziła również nowe warianty smakowe napoju (dzięki wykorzystaniu naturalnego słodzika zawiera o 30 proc. mniej cukru, jak przekonuje producent). Na świecie Coca-Cola stewią osłodziła aż 45 swoich produktów. Nigdy jednak do tej pory nie zmieniła pod tym kątem receptury flagowego napoju.
W swoim portfolio napoje słodzone stewią ma również PepsiCo: Lipton Ice Tea występuje również w wersji o obniżonej zawartości cukru. Pepsi w wersji słodzonej stewią występuje na razie tylko w Australii, ale firma podchodzi do kwestii stewiowego słodzenia raczej sceptycznie, bo jej zdaniem stewia w coli nie smakuje.

Polacy na czele

Pierwszy napój z kategorii cola słodzony stewią pojawił się na rynku w lutym 2012 r. w Polsce. Polo Cola Slim z portfolio firmy Zbyszko wykorzystywała jako słodziki stewię i cukier w proporcjach pół na pół. Dodatkowo umieściła na butelce zieloną etykietę.
Rafał Chrzanowski, dyrektor handlowy Zbyszko, poinformował, że firma zdecydowała się jednak w tym roku wycofać z rynku Polo Colę Slim słodzoną stewią. Ta decyzja jest podyktowana charakterystyką polskiego konsumenta. – W Polsce pijący colę dzielą się głównie albo na tych, którzy wybierają wariant klasyczny, albo na tych, którzy wybierają wersję bez cukru. Półśrodki się nie sprawdzają – mówi Chrzanowski. Zdaniem Chrzanowskiego stewia nie zrobiła furory z różnych powodów, głównie smakowych. – Polo Cola Slim wykorzystywała do produkcji stewię z maskerami, dlatego udało nam się uzyskać dobry smak, ale ten nie pochodzi z naturalnej stewii. Naturalna roślina pozostawia charakterystyczny chlorofilowy posmak. Nasza firma osłodziła colę w proporcjach pół na pół, czyli 50 proc. stewii i 50 proc. cukru – mówi Chrzanowski. Rekomendowane proporcje to 40 do 60 – naturalny słodzik jest 200 do 300 razy słodszy od cukru.
Drugim produktem słodzonym z wykorzystaniem stewii jest woda Veroni Mineral Fit. Firma również zdecydowała o wycofaniu produktu z rynku – Chrzanowski mówi, że wykorzystanie stewii nie przynosi większych rezultatów: – To nie tylko kwestia smaku, ale przede wszystkim niedostatecznej edukacji – konsument w Polsce w większości nie wie, czym jest stewia ani jakie korzyści płyną z jej stosowania. Do słodzenia Colonady, innego napoju z kategorii light, firma używa cukru i aspartamu.

Co na to inni

Firma Hoop z kolei jako pierwsza w Polsce wprowadziła do sprzedaży napój Jupik słodzony częściowo stewią. – Jako pierwsza marka dla dzieci wprowadziliśmy innowacyjną recepturę dla Jupika. Uzyskaliśmy dzięki temu obniżenie kaloryczności napoju aż o 40 proc. w stosunku do receptury opartej tylko na cukrze. Temat zmiany naszej receptury był komunikowany w social mediach. Planujemy kolejne działania w mediach ogólnopolskich. To bardzo ważne, jeśli chodzi o problem otyłości wśród dzieci – mówi dyrektor marketingu firmy Hoop Marek Kmiecik. Kmiecik przekonuje, że matki już zauważyły Jupika na półkach – jego zdaniem widać to po wzroście sprzedaży. Marka dodatkowo namawia dzieci do aktywności przez organizację Jupik Camp i aktywne postaci na etykietach.
Firma FoodCare jest nastawiona do stewii pozytywnie. – Jednym ze sposobów obniżania kaloryczności napojów jest zastosowanie stewii, doskonałej naturalnej alternatywy dla sztucznych słodzików, takich jak aspartam. Ta niepozorna roślina z Ameryki Południowej zawiera glikozydy stewiolowe, przez co nie podnosi poziomu cukru we krwi oraz nie dostarcza zbędnych kalorii. Niewielka jej ilość wystarczy, by napój uzyskał pożądany smak, dlatego dobrze sprawdza się jako zdrowy zamiennik cukru, zmniejszając kaloryczność napoju – mówi Paulina Włodarska-Grodzińska, dyrektor marketingu firmy FoodCare.
W portfolio firmy FoodCare znajdują się napoje izotoniczne marki 4Move, które jako pierwsze na polskim rynku w tej kategorii zostały wzbogacone o stewię. Każdy z czterech izotoników zawiera stewię, a specjalna, sportowa wersja napoju 4MoveZer0% jest w pełni osłodzona tylko tym naturalnym słodzikiem i nie zawiera w ogóle cukru, jak przekonuje dyrektor marketingu firmy FoodCare. Nowością w portfolio 4Move jest napój sportowy Zer0% Multifruit o wieloowocowym smaku z wyczuwalną nutą jagód.

Powoli do przodu

Jeden z największych producentów soków i napojów w Polsce – Agros-Nova – nie wyklucza wykorzystania stewii, ale decyduje się na spokojne obserwowanie rynku i badania. – Zgadzamy się z opinią, że wykorzystanie stewii to ciekawa alternatywa dla producentów żywności. Od pozytywnej decyzji o dopuszczeniu tej rośliny do stosowania w żywności w UE minęło jednak stosunkowo mało czasu (Komisja Europejska dopuściła ją do użytku w listopadzie 2011 r.), dlatego obecnie nie przeżywamy jeszcze boomu produktów wykorzystujących nową formułę słodzenia – mówi Monika Kolano-Wysokińska, dyrektor marketingu Agros-Novej.
Firma przekonuje, że nieustannie prowadzi badania i testy nowych rozwiązań (w tym stewii), aby w miarę możliwości ograniczyć udział cukru w recepturach oraz zmniejszyć kaloryczność produktów.
W związku z tendencją prozdrowotną Agros-Nova wprowadziła nowość marki Fortuna – napoje o 60-proc. zawartości soku, bez dodatku cukrów i słodzików. Jak przekonuje firma, w efekcie produkt ma 30 proc. mniej kalorii niż napoje słodzone cukrem. – Bardziej świadomi konsumenci poszukują produktów prostych, bez sztucznych czy zbędnych dodatków. Agros-Nova stawia na takie rozwiązania i z pewnością w najbliższym czasie w naszym portfolio można spodziewać się kolejnych innowacji w kwestii obniżania kaloryczności oraz rozwiązań prozdrowotnych – zapowiada Kolano-Wysokińska.
Na razie rynek rozwija się powoli pod względem wykorzystania stewii, ale kategoria light zdaniem producentów ma przed sobą przyszłość. – Kategoria napojów niskokalorycznych jest niezwykle perspektywiczna. Coraz większa grupa konsumentów zwraca bowiem uwagę nie tylko na smak napoju i charakter marki, ale także na wartość energetyczną produktu. Z punktu widzenia wymagającego konsumenta nie tylko kaloryczność ma znaczenie, ale przede wszystkim aspekt zdrowotny, stąd decyzja o wykorzystaniu stewii. Prognozuję, że większą sympatią klientów będą cieszyć się produkty, które jako alternatywę dla cukru mogą zaproponować naturalne substancje słodzące – dodaje Paulina Włodarska-Grodzińska.
Na razie nie udało nam się ustalić, czy Coca-Cola ma w planach wprowadzenie wersji ze stewią na polski rynek. Bez wątpienia jednak, jak przystało na każdą nowość, nie bez znaczenia jest długofalowa edukacja konsumenta, która – niestety – długo trwa i dużo kosztuje.

Katarzyna Woźniak 397 Artykuły

Absolwentka polonistyki na toruńskim UMK ze specjalnością filmoznawczą. Na co dzień zdaje relacje z przesunięć na półkach rynku FMCG. Po godzinach - czytelniczka. Najbardziej lubi pisać o filmach i książkach, choć właśnie o nich pisze najrzadziej.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.