Unilever oszczędza

Koncern zapowiedział globalny plan cięcia kosztów. Czy koncerny FMCG to nadal najlepsi klienci agencji?

Unilever zamierza zwolnić 840 osoby zajmujące stanowiska marketingowe. Keith Weed, dyrektor ds. marketingu i komunikacji Unilevera, zapowiedział, że w skali globalnej w działach marketingu tego koncernu pracę utraci 12 proc. zatrudnionych.
Weed stwierdził także, że naturalną konsekwencją redukcji zatrudnienia w działach marketingu będzie "analiza kosztów współpracy z agencjami, domami mediowymi i produkcyjnymi". W ramach tego procesu Weed zadeklarował też dalsze przesuwanie budżetów marketingowych do internetu. Plan ma zapewnić oszczędności na poziomie 470 mln dol. w skali roku. Dodajmy, że w tym roku w Polsce Unilever wydłużył także terminy płatności dla agencji do 90 dni.

Co na to warszawskie biuro firmy? – To część szerszego, globalnego projektu mającego na celu wprowadzenie nowych metod działania, które zwiększą współpracę, uproszczą procesy i jeszcze lepiej wykorzystają kreatywne doświadczenie naszych zespołów na całym świecie. Wspomniane zmiany w naszej działalności będą różne w zależności od kategorii produktowej i lokalizacji na świecie. Nie komentujemy i nie przekazujemy więcej szczegółów dotyczących tego gdzie redukcje będą miały miejsce ani kiedy – mówi Paweł Jezierski, senior communications specialist Unilever Polska.

Ale warto też przytoczyć inne słowa, Aleksandra Śmigielskiego, media directora CEE w Unileverze, który jeszcze w ub.r. w wywiadzie dla "Media & Marketing Polska" mówił o tym, że kryzys i private labels to dwa czynniki, które stawiają pod znakiem zapytania los wielu marek FMCG. 

Unilever, tak jak i inne koncerny FMCG, musi oszczędzać, bo lepszej efektywności oczekują akcjonariusze, a warunki rynkowe dla tych firm stanowią poważne wyzwanie. Co to jednak oznacza dla agencji?

Wydaje się, że świat marketingu, dotąd zdominowany przez P&G, Unilevera i Coca-Colę, może już niebawem wyglądać inaczej. Liczba wspieranych marek FMCG i kategorii zapewne z biegiem lat ulegnie zmniejszeniu. A wiele marek wyniszczonych wojną z private label po prostu zniknie. Także inwestycje mediowe kategorii FMCG w długim okresie będą się zmniejszać.

Wciąż jednak jest praca w digital czy shopper markeitngu, a pojawiają się też inne nowe obszary obsługi, np. e-commerce. Warunki, jakie będą dyktować marketerzy FMCG, będą coraz trudniejsze i czasy kiedy jeden koncern był w stanie wyżywić pół setki agencji raczej już nie wrócą.

 

współpraca: DP



Tomasz Wygnański 680 Artykuły

W MMP prawie od 20 lat pisze o marketerach i strategiach marketingowych, a także o detalistach, BTL, digitalu i badaniach. Właściciel 8- kilogramowego kota.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.