Możliwości ważniejsze niż wyzwania

David Patton jest nowym prezydentem The European Association of Communications Agencies (EACA). Pełni również funkcję prezesa zarządu Grey Group na obszarze Europy, Bliskiego Wschodu oraz Afryki. W wywiadzie dla "Media & Marketing Polska" mówi o przyszłości i możliwościach branży reklamowej.

"MMP": Projekt "To jest moja przyszłość" rozpoczął się w marcu 2013 roku. Na jakim etapie jest teraz? Jakie są kolejne plany dla tej inicjatywy?

David Patton: Projekt stale jest w toku, rozwija się oraz zmienia. Obecnie koncentrujemy się na zwróceniu uwagi na problemy, z jakimi borykają się młodzi przedsiębiorcy, i pokazaniu europejskim środowiskom biznesowym oraz politycznym, jak przedsiębiorcy mogą wnieść swój wkład w pomoc Europie w wychodzeniu z recesji. Planujemy zaprezentowanie przykładów grup młodych przedsiębiorców na różnych etapach rozwoju, aby pokazać stojące przed nimi trudności (które miejmy nadzieję przezwyciężą) w ich codziennym życiu i wykorzystać to doświadczenie do stworzenia podstawy do organizacji konferencji w Brukseli pod koniec 2014 roku.

Czemu tak bardzo koncentrujecie się na rozwoju młodych ludzi w branży?

Identyfikacja i pielęgnowanie talentu "ludzi jutra” jest jedynym sposobem, aby upewnić się, że rozwijamy nasze biznesy wokół ludzi, którzy mogą pomóc nam się rozwijać. W ciągu ostatnich 4-5 lat EACA stworzyło szeroką gamę produktów edukacyjnych i szkoleniowych, które docierają każdego roku do coraz większej liczby młodych ludzi – od studentów do młodych specjalistów. W ciągu najbliższych dwóch lat chcę skonsolidować i poszerzyć ten element działalności EACA w ramach nowej struktury – The EACA Academy.

W Waszych planach na następne dwa lata wspomniał Pan o roli EACA we wspieraniu podnoszenia się gospodarki z kryzysu. Jakie kroki EACA podejmie, aby osiągnąć ten cel?

Recesja obnażyła wiele słabości w strukturach agencji i efektywnie przyczyniła się do sposobu, w jaki będą funkcjonować w przyszłości. Od stycznia 2014 roku EACA uruchomi nowe centrum wiedzy na swojej stronie internetowej, aby zbierać i na bieżąco aktualizować szeroką gamę danych ekonomicznych i informacji z rynku reklamowego, analizować oraz komentować je przez branżowych ekspertów z różnych stron świata. Naszym celem jest pomoc agencjom w wyczuwaniu i skutecznym odczytywaniu dynamicznych zmian w mediach, technologii oraz coraz bardziej w zarządzaniu, tak aby były one w stanie z większą pewnością planować działania w przyszłości.

Jakie Pana zdaniem są największe wyzwania dla branży reklamowej w najbliższej przyszłości? I jak branża się może do nich przygotować?

Myślę, że lepiej skupić się na możliwościach, a nie na wyzwaniach. Żyjemy w tak ekscytujących czasach dla tej branży, a technologia w zasadzie wywiera wpływ na wszystko, co robimy, włączając to jak pracujemy, jak tworzymy, co tworzymy i jak angażujemy konsumentów. Agencje, którym się na prawdę powiedzie w przyszłości, to będą te, które nauczą się płynnie łączyć rozwiązania technologiczne z kreatywnością zarówno pod względem innowacyjności, jak i atrakcyjności dla konsumentów. Mój osobisty pogląd jest taki, że jesteśmy dopiero na samym początku pojmowania, jak technologia wpłynie na branżę reklamową.

Jak Pana zdaniem powinny wyglądać relacje na linii klient - agencja?

Przed dołączeniem do Greya pracowałem po stronie klienta przez 15 lat, między innymi jako wicedyrektor działu komunikacji marketingowej w Sony Europe, więc wydaje mi się, że mam dobre zrozumienie tego, czego dokładnie klient oczekuje od agencji. Przede wszystkim klient chce agencji móc prawdziwie zaufać – agencji, która dobrze rozumie biznes klienta, żyje tym biznesem i chroni jego interes. Najlepsze agencje zawsze powinny być o krok przed swoim klientem – przewidywać i brać pod uwagę potrzeby klienta i cele, które chce osiągnąć. W dzisiejszej rzeczywistości klienci są bardzo zajęci i żyją w stresie, dlatego oczekują, że agencja przyniesie ulgę, stabilizację, a nie dodatkowe powody do zmartwień.

Rozmawiała Katarzyna Kacprzak

Katarzyna Kacprzak 321 Artykuły

Zajmuje się agencjami reklamowymi i eventowymi. Ma na oku studia produkcyjne i branżę OOH. Gdyby mogła wybrać byłaby kopistką w Bibliotece Aleksandryjskiej.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.