Maxus - reaktywacja?

W ciągu jednego dnia skończył się względny spokój w domu mediowym Maxus. Zmiany zostały wprowadzone szybko i - jak niektórzy twierdzą - z dużą dozą dramaturgii.

W ostatni dzień listopada siedzibę Maxusa odwiedzili "smutni panowie" i postanowili wdrożyć to, czego niektórzy obserwatorzy rynku spodziewali się od pewnego czasu. Z agencją musieli rozstać się Mirosław Kępiński, CEO domu mediowego, oraz Marcin Marciniak, managing partner. Obaj byli w ścisłym kierownictwie Maxusa od kilku lat. Dlaczego podjęto taką decyzję? Oficjalnie uznano, że dotychczasowa formuła współpracy wyczerpała się. W prywatnych rozmowach można jednak usłyszeć, że sieć oczekiwała większych efektów newbusinessowych i po prostu straciła już cierpliwość. Maxus w większości bazuje na klientach pozyskanych przez sieć. Choć nie można nie zauważyć, że w tym roku dom mediowy miał kilka sukcesów w nowym biznesie. Wygrał obsługę m.in. Angelini (Tantum Verde), Krajowej Rady Drobiarstwa, Instytutu Żywności i Żywienia, Avonu (media cyfrowe). Jednak jej inne, siostrzane agencje sięgają po znacznie większe budżety, m.in. na miarę L'Oreala w Wielkiej Brytanii.

Jak pokazuje zestawienie RECMY za 2013 r., pod względem wielkości obrotów polski Maxus uplasował się w drugiej dziesiątce domów mediowych, zdecydowanie najniżej spośród agencji GroupM (zestawienie nie obejmuje Primusa, najmłodszego domu mediowego grupy). Obroty Maxusa oszacowano na 62 mln euro i były o 1 proc. wyższe niż w roku 2012. Bliższe dane na temat wyników agencji nie są znane.

Pozostałe agencje GroupM znalazły się w pierwszej szóstce. Widać więc, że przedstawiciele tej struktury mogli oczekiwać większej przebojowości Maxusa. Tym bardziej że pozostałe agencje powoli "zatykają się" i nie do wszystkich przetargów mogą startować.

Alians z GroupOne nadal trwa

Pewne znaczenie dla minionych wydarzeń mogła mieć niedawna informacja o współpracy Maxusa z GroupOne, w ramach której zupełnie niezależny dom mediowy Value Media (połączone Value Media z Equinox Polska) korzysta z warunków zakupowych GroupM. Warto zaznaczyć, że jest to największa struktura negocjacyjna i niewątpliwie ma wynegocjowane atrakcyjne ceny zakupu w telewizji. Jak zapewnia jednak Rafał Wolnomiejski, COO i prezes zarządu GroupM, ten element nie miał wpływu na decyzję o zmianie kierownictwa i współpraca jest kontynuowana.

Mirosław Kępiński nie udzielił komentarza do zaistniałych wydarzeń. Nie udało nam się skontaktować z drugim z członków zarządu. Obecnie kierownictwo Maxusa stanowią wspomniany już Rafał Wolnomiejski, Anna Bratkowska, dotychczas buying director w Maxusie, oraz Adrian Terry, EMEA CFO sieci Maxus. Natomiast zarząd Maxusa obecnie tworzą Wolnomiejski i Terry.

Poszerzenie kompetencji Bratkowskiej wiąże się także z jej awansem i objęciem stanowiska chief operating officera. Jest ona operacyjnie odpowiedzialna za funkcjonowanie agencji. Rafał Wolnomiejski będzie pełnił funkcję czasowo, prawdopodobnie do momentu wyboru nowych członków. W najbliższym czasie ma ruszyć proces rekrutacji nowego CEO Maxusa. Ma to być to jeden z elementów reaktywacji Maxusa. O kolejnych na razie nic nie wiadomo.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.