Grolsch sadzi urodzinowe "fiołki"

Marka na swoje 400. urodziny wystartowała z kampanią. Akcentuje silnie związki z kulturą i zaszczepia je w tkance miasta.


Marka piwa Grolsch świętuje w tym roku swoje 400. urodziny. W prima aprilis wystartowała ogólnopolska kampania outdoorowa, którą przygotował warszawski oddział GPD. Marka stawia na lekkość i dowcipność przekazu, choć komunikatom patronują tuzy światowej kultury. Od wielu miesięcy w Polsce marka intensywnie angażuje się w projekty artystyczne, wspiera nowe, alternatywne działania.

Klasyka i nowoczesność
Grolsch szczególnie zagranicą swoje okrągłe urodziny obchodzi hucznie, ale bez nadęcia i pompy, ciągle za to blisko kultury. W Londynie na przykład pod koniec marca zaprosił do współpracy kolektyw twórców Graffiti Lite, aby stworzyli instalację 3D przy użyciu 400 butelek po piwie. Artyści przymocowali je za pomocą uchwytów do specjalnie powstałego w London East muralu. W każdej butelce coś się dzieje – posadzona jest roślina, butelka jest specjalnie przyozdobiona albo ma urodzinowy napis. Artyści wykorzystali dziesiątki różnych metod, w tym staromodne techniki lakiernicze.
W Polsce kampania ma również swoją odsłonę na billboardach, ale przy okazji poszerzyła portfolio. Do sklepów trafiły nowe, limitowane opakowania, zaprojektowane przez 400 artystów z całego świata, także z Polski. W ubiegłym roku w Amsterdamie Grolsch zainicjował spotkanie 400 artystów z całego świata. Nasz kraj reprezentowali Xawery Deskur Wolski, Hubert Gromny, Marta Zawadzka oraz Michał Korchowiec – artyści wcześniej związani z festiwalem Grolsch Art.Boom. Twórcy stworzyli podczas spotkań warsztatowych w Holandii okazjonalne opakowania Grolscha. Limitowane edycje są dostępne w sklepach na całym świecie.
Marka zapewnia, że od początku istnienia stara się podkreślać siłę kreatywności i niezależnego myślenia. Kwietniowe działania opierają się na próbie flirtu ze sztuką wysoką. Komunikaty na billboardach przypominają atmosferą nieco „Sztuczne fiołki”, publikowane co czwartek w „Dużym Formacie”, dodatku do „Gazety Wyborczej”. Na billboardach zagościły klasyczne dzieła światowego malarstwa, które w zestawieniu z hasłami mają pokazać związku epoki memów z belle epoque. I tak na przykład możemy oglądać prerafaelicką „Ofelię”, która skarży się, że już jest spóźniona, a paznokcie tak wolno schną, a marka podpowiada, że „Śniadanie wioślarzy” Renoira to nic innego jak życie „na freelansie”.  
To ciekawa propozycja wykorzystania siły nośnej rozpoznawalnych arcydzieł w połączeniu z zabawnym, czasem zaczepnym, ironicznym hasłem, które we „współpracy” z obrazem tworzy mem. W Polsce od kilkunastu miesięcy dużą popularnością cieszą się murale, bliskie sztuce street artu. O polskich muralach np. w przestrzeni łódzkich blokowisk i osiedli pisały nawet amerykańskie media. Siłą takiego muralu ma być jego niezależność, ale przede wszystkim prawdziwie artystyczny sznyt. Kiedy ściana zostaje oddana w ręce artysty z prawdziwego zdarzenia, przekaz komunikatu zdecydowanie się wzmacnia. Ale w Polsce próba przeszczepienia tkanki wielkiej sztuki do przestrzeni miejskich kamienic może skończyć się odrzuceniem. Tak stało się chociażby w przypadku dzieł Boznańskiej i Malczewskiego, które w podcieniach Ząbkowskiej wykwitły niespodziewanie, świeżo, za to ich pacyfikację sprawni prascy wandale przeprowadzili krwawo i raczej mało elegancko. Julien de Casablanca, który był pomysłodawcą tych działań, zapewne był zaskoczony. Artysta najpierw wybiera się do muzeum, fotografuje istotne dla kultury danego kraju obrazy, a potem drukuje je i rozkleja na ścianach podwórek i domów. Wiesza je zwykle w bardziej zaniedbanych dzielnicach. Jego prace zdobiły już Paryż, Nowy Jork czy Barcelonę. Okolice Szmulek okazały się jednak na takie działania wyjątkowo skutecznie zaimpregnowane. Dlatego nie najgorszym rozwiązaniem jest umieszczenie grolschowych „memów” wysoko na billboardach.  
Klasyka to zdaniem Grolscha również okładka albumu Pink Floyd, którą z kolei możemy oglądać w fanpage'u marki w Facebooku. Tak również znalazła się graficzna, klimtowska odsłona butelki, inspirowana „Pocałunkiem”.
Za kreację i przygotowanie materiałów OOH do druku odpowiedzialny jest warszawski oddział GPD Agency. Działania digital i social media prowadzi agencja Lubię To. Planowaniem i zakupem mediów zajął się dom mediowy MEC. Działania PR zaplanowała i prowadzi agencja Tailor Made PR.

Za Grolsch kultury
To niejedyne działania marki realizowane tak blisko kultury. W Polsce od kilkunastu miesięcy osią działań brandu jest inicjatywa „Za Grolsch kultury”, w ramach której prowadzony jest m.in. program przyznawania grantów finansowych dla młodych artystów. Program jest realizowany we współpracy z platformą crowdfoundingową Wspieramkulture.pl. Dofinansowanie ze strony Grolsch pozwoliło m.in. Samborowi Kostrzewie, znanemu po prostu jako Sambor, wydać drugą płytę pt. "Bruksizm", dziewczynom z folkowego zespołu Same Suki nakręcić najnowszy teledysk „Siedem”, a fundacji Hi!Art wystawić spektakl „Rodzina”, którego premiera jest zaplanowana na 18 kwietnia tego roku. Pod patronatem „Za Grolsch kultury” działa również projekt „Creative Network”, czyli cykliczne spotkania i warsztaty z twórcami kultury i sztuki w najważniejszych miejscach na kulturalnej mapie polskich miast. Do grona „Creative Network" należą m.in.  trójmiejska Zatoka Sztuki, poznański Kontner Art., warszawski Plac Defilad czy chorzowski Kontener Cooltury. Platforma wspiera także rozwój polskich festiwali zarówno muzycznych, jak i filmowych czy streetartowych. Tego lata „Za Grolsch kultury” kolejny rok z rzędu wesprze m.in. Off Festival, T-Mobile Nowe Horyzonty oraz Grolsch Art.Boom.

Katarzyna Woźniak 381 Artykuły

Absolwentka polonistyki na toruńskim UMK ze specjalnością filmoznawczą. Na co dzień zdaje relacje z przesunięć na półkach rynku FMCG. Po godzinach - czytelniczka. Najbardziej lubi pisać o filmach i książkach, choć właśnie o nich pisze najrzadziej.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.