Ustawa krajobrazowa w Senacie

Propozycje zmian do projektu ustawy krajobrazowej tym razem zgłosił Senat, który chce radykalnego podwyższenia kar za nielegalne reklamy oraz umożliwienia likwidacji tych reklam, które wiszą już legalnie.

Celem zmian prezydenckiej ustawy krajobrazowej od początku było uporządkowanie przestrzeni miast i wprowadzenie przepisów, które regulowałyby zagospodarowanie przestrzenne i wdrożyły racjonalne zasady funkcjonowania reklamy zewnętrznej. O uchwalonym przez Sejm projekcie ustawy pisaliśmy kilka tygodni temu tutaj. W ostatnich dniach do projektu swoje poprawki przygotowali senatorzy. Swoje propozycje w ramach uwag obywatelskich senatorom przedstawili również między innymi: miasto St. Warszawa, Stowarzyszenie Miasto Moje A w Nim oraz firma Citiboard Media. Uwagi miało też biuro legislacyjne Senatu.
 
Senatorowie podczas dyskusji deklarowali, że podejmą się wprowadzenia do ustawy większości zaproponowanych przez konsultantów poprawek. Sami też zgłaszali potrzebę wprowadzenia kolejnych zmian. Jednym z problemów - zdaniem senatorów - jest brak precyzyjnych regulacji dotyczących szyldów. Uwagę na to jako pierwszy zwrócił przedstawiciel firmy Citiboard Media, która wystosowała wcześniej pismo do Bogdana Borusewicza, marszałka Senatu RP i zwraca uwagę ustawodawców na zapisy, które są niespójne, rażąco wybiórcze, niesprawiedliwe dla legalnie działających firm outdoorowych, a w konsekwencji nie gwarantują poprawy wyglądu naszych miast.
- Ustawa ta nie spełni swojej roli. Uchwalone w Sejmie RP przepisy doprowadzą do ograniczenia legalnych systemowych nośników reklamowych w miastach (...) Paradoksalnie ustawa zalegalizuje chaos szyldów, w tym także nielegalnych tablic, banerów na płotach i wielkoformatowych płacht na elewacjach, nie obciążając ich żadnymi opłatami. Bezpieczny pozostanie cały bałagan, z którym nowe przepisy miały walczyć. - czytamy w liście Andrzeja Grudzińskiego, pełnomocnika zarządu Cityboard Media.
Tego samego zdania jest Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej (IGRZ), która jeszcze przed przyjęciem ustawy przez Sejm zwracała uwagę na fakt, że projekt nie zapewnia żadnych nowych narzędzi egzekwowania ochrony krajobrazu przed "dziką" i nieprofesjonalną reklamą, zwłaszcza krytykowanymi powszechnie ogromnymi bannerami. Zgodnie ustawą popartą przez Sejm szyldy będą mogły być umieszczane tylko na posesjach, na których prowadzona jest działalność gospodarcza i nie będą obciążane opłatami. Niestety nie stworzono  skutecznych narzędzi do wyeliminowania niesystemowych tablic, płacht i szyldów, które przecież decydują o bałaganie w mieście i najbardziej irytują mieszkańców. Nie ma chyba wątpliwości co do tego, że możliwość (nie będzie to obligatoryjne) uchwalenia przez samorządy zakazu umieszczania wielkoformatowych reklam na budynkach lub usunięcia nielegalnej reklamy i wystawienia za nią rachunku w postaci grzywny do 5 tys. zł. nie jest  rozwiązaniem. Niestety w obecnej sytuacji, ukaranie właściciela nielegalnego nośnika reklamowego jest niemożliwe, a łamanie prawa po prostu się opłaca.
 
Według raportu TNS 72 proc. Polaków chce ograniczenia reklam w przestrzeni publicznej, a 65 proc. uważa siatki wielkoformatowe za najgorszą formę reklamy. Miejmy nadzieję, że senatorowie będą o tym pamiętać podczas debaty i decydującego głosowanie nad całością ustawy.

Katarzyna Kacprzak 311 Artykuły

Zajmuje się agencjami reklamowymi i eventowymi. Ma na oku studia produkcyjne i branżę OOH. Gdyby mogła wybrać byłaby kopistką w Bibliotece Aleksandryjskiej.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.