Motorola szykuje wielki powrót

Za trzy lata marka chce być numerem jeden.

Motorola, niegdyś jedna z najsilniejszych marek w przemyśle telekomunikacyjnym, chce powrócić do łask konsumentów.

Co więcej, ma ambicje walczyć wręcz o prymat z obecnym liderem, czyli koreańskim Samsungiem. Czy jej się to uda?

Dokonania Lenovo na rynku komputerowym każą te deklaracje traktować poważnie. Rynek telefonów komórkowych to jednak inna dziedzina niż rynek IT. Wbrew pozorom bliżej mu do FMCG. Czy mimo to Lenovo sobie poradzi? Wsparcie od operatorów będzie zapewne miało, gdyż dla nich kolejny, wiarygodny dostawca oznacza pożądaną dywersyfikację portfolio sprzętu. Rywalizacja z Samsungiem będzie wymagała czasu i pieniędzy. Marketing Lenovo przekonuje, że tego pierwszego nie zamierza marnować, a to drugie zabezpieczył w odpowiedniej ilości.

Z początkiem sierpnia polski oddział Lenovo Technology rozpoczął internetowo-outdoorową kampanię marki Motorola pod hasłem ”Powrót legendy”.

Chiński koncern odkupił Motorola Mobility, czyli część dawnej Motoroli zajmującą się produkcją telefonów komórkowych, od Google za 2,91 mld dol. na początku 2014 r. Sfinalizowanie transakcji zajęło firmom dziewięć miesięcy.

Ostatnią dużą kampanię reklamową w Polsce marka miała w 2011 r.

Google zamknął polskie biuro Motoroli jesienią 2013 r. 

Obecnie Lenovo reklamuje linię smartfonów Moto G. Producent już jednak szykuje się do wprowadzenia i wsparcia kolejnej linii smartfonów z nieco wyższej półki o nazwie Moto X (Style i Sport). Cechą wyróżniającą, poza dobrymi parametrami technicznymi, mają być wymienialne tylne obudowy - marketer akcentuje indywidualizm konsumentów. 

Andrzej Sowiński, dyrektor generalny Lenovo Polska, w wywiadzie dla ”Pulsu Biznesu” zapowiedział, że firma założyła sobie ambitne cele: w ciągu trzech kwartałów chce zdobyć ponad 10 proc. udziałów w rynku, a za trzy lata chce go zawojować, uzyskać pozycję lidera, detronizując Samsunga.

Telefony z logo Motoroli mają być obecne w sprzedaży u wszystkich czterech największych operatorów komórkowych (Orange, Play, Plus, T-Mobile) oraz w dużych sieciach detalicznych (Media Markt, Euro RTV AGD, Saturn, Komputronik, Vobis, Sferis). Obecnie w salonach operatorów i ich e-sklepach sprzedaje się mniej więcej połowa nowych telefonów komórkowych. 

Przygotowaniem kampanii dla Motoroli (a także dla produktów konsumenckich Lenovo) zajmuje się krakowska agencja kreatywna ChocolAd i dom mediowy Universal McCann. Marketingowcy firmy zapewniają, że budżet reklamowy przeznaczony na wsparcie tej marki jest duży, adekwatny do zakładanych celów. 

Marketer nie zamierza jedynie bazować na sentymencie niegdysiejszych użytkowników do marki (telefony tej marki zniknęły z naszego rynku trzy lata temu, ale kłopoty zaczęły się znacznie wcześniej - Motorola trafiła w ręce Google latem 2011 r.), ale chce także dotrzeć z przekazem do młodszego pokolenia, tzw. millenialsów, dlatego raczej nie będzie stosowała reklam telewizyjnych, a ok. 60 proc. swojego budżetu mediowego zamierza lokować w internecie. Oprócz budżetu mediowego drugą istotną pozycją w nakładach marketingowych ma stanowić budżet na ekspozycję telefonów tej marki na półkach w sklepach.

Lenovo to lider naszego rynku notebooków konsumenckich (52 proc. rynku) oraz tabletów (blisko 29 proc. - dane firmy IDC, źródło: Lenovo). 10 lat temu chiński producent odkupił dział komputerów osobistych od IBM i dzisiaj jest ich największym producentem na świecie.

Sytuacja na światowym rynku może okazać się dla Lenovo korzystna. Samsung od siedmiu kwartałów notuje nieustanny spadek zysków. Zażarcie walczy z Apple i rosnącym w siłę chińskim Xiaomi. Z drugiej jednak strony szyki Motoroli mogą pokrzyżować plany innej, kultowej niegdyś marki, czyli fińskiej Nokii, która, jak Feniks z popiołów, zapowiada powrót smartfonów w przyszłym roku na rynek.

Maciej Burlikowski 1124 Artykuły

W "Media & Marketing Polska" od 2000 r. Zajmuje się m.in. branżą telekomunikacyjną, usług finansowych, samochodami i energetyką. Uwielbia podróże dalekie i bliskie.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.