Personal media i przyszłość UHDTV

Podczas ubiegłotygodniowego kongresu Warsaw International Media Summit dyskutowano m.in. o personalizacji mediów i roli technologii.

Warsaw International Media Summit organizowany przez firmę MMC Polska urasta do najważniejszego bodaj dorocznego spotkania menedżerów i urzędników ze świata mediów i telekomunikacji, które coraz bardziej się przenikają.

Jedną z najciekawszych w ramach tegorocznych paneli była dyskusja o przyszłości mediów, w szczególności mediów elektronicznych, którą najkrócej można byłoby podsumować pytaniem: jakie będą konsekwencje transformacji z masowej do spersonalizowanej konsumpcji mediów?

Uczestnicy tej dyskusji byli w zasadzie zgodni, że kluczowe dla układu sił na rynku mediów elektronicznych w najbliższych 3-5 latach będzie to, którym firmom uda się "zagospodarować" mobile, czyli najatrakcyjniej dla odbiorcy zaoferować mu takie treści, jakich oczekuje, w czasie, który sam wybierze.

Na tym polu ścierają się interesy zarówno dotychczasowych nadawców telewizyjnych, jak i usługodawców wyrosłych z internetu (np. Google, Netflix czy Amazon), a nawet producentów urządzeń (np. Apple czy Sony).

– Już dzisiaj Google jest w ścisłej czołówce reklamobiorców w Polsce. I nie mówię tylko o rynku reklamy internetowej, ale w ogóle o całym rynku – wskazywał Artur Waliszewski, regional business director Google Polska, przekonując, że globalizacja, jaką Google oferuje, nie jest wcale zła, gdyż to dzięki niej rodzimi producenci kontentu wyświetlanego w YouTube zarabiają reklamowe pieniądze pochodzące od zagranicznych reklamodawców, czyli na nasz rynek docierają pieniądze reklamowe, które w inny sposób nigdy by tu nie trafiły.

– Dzięki reklamom możemy produkować atrakcyjny kontent, który przyciąga widzów. Taką pozycję mają w Polsce w zasadzie tylko stacje z tzw. wielkiej czwórki [TVP1, TVP2, TVN i Polsat - przyp. red.]. Rynek reklamy telewizyjnej rośnie, a dodatkowe ekrany [telewizor kontra smartfon lub tablet - dop. red.] są dla nas szansą, a nie zagrożeniem – mówił Maciej Maciejowski z zarządu TVN, przekonując, iż nawet w obliczu wyzwań ze strony internetowych spółek i zmiany sposobu dystrybucji kontentu pozycja nadawców telewizyjnych nie jest zagrożona.

– Konsumenci nie lubią reklam. Zadaniem domów mediowych na najbliższą przyszłość będzie zaoferowanie reklam, możliwie najlepiej dopasowanych do potrzeb widza i podanych w taki sposób, by wspierać jego decyzje konsumenckie. Dzięki rozwojowi technologii takie narzędzia już powstają – wskazywał z kolei Piotr Piętka, prezes Starcom MediaVest Group.

Z kolei Marcin Drzewiecki, dyrektor marketingu multipartnerskiego programu lojalnościowego Payback, przekonywał, że dotychczasowy podział na media tradycyjne, czyli ATL, oraz internet dawno odszedł już do lamusa: – Gdy rozmawiamy dzisiaj z marketerami, to media dla nich to nie telewizja czy internet. Media dla nich dzisiaj to bardziej user experience, design, big data, merchandising. Oczekują od nas, że będziemy gromadzić repozytorium danych o klientach, o ich zachowaniach zakupowych oraz że z tej masy będziemy potrafili wydobyć i zastosować informacje dla nich użyteczne.

Wszyscy uczestnicy panelu w zasadzie zgadzali się, że o przyszłym układzie sił na rynku mediowym w najbliższych 3-5 latach zdecyduje mobile, a konkretnie, kto jakie modele biznesowe skutecznie zastosuje i kto w najbardziej efektywny i wygodny dla widzów sposób będzie umiał zaserwować im treści, które będą chcieli oglądać w miejscu i w sposób dla siebie najwygodniejszy.

– W Google nie ma obecnie tematu ważniejszego niż mobile. To absolutnie najszybciej rosnący i kluczowy segment – podsumował Artur Waliszewski.

Drugą najciekawszą dyskusję w ramach tegorocznego WIMS poświęcono perspektywom telewizji w standardzie Ultra HD, czyli następcy obecnego HD, standardu wysokiej rozdzielczości (ang. high definition). Tutaj opinie panelistów były bardziej podzielone.

Marcin Ornass-Kubacki, prezes Astra CEE, czyli operatora sieci satelitów, z których korzystają platformy telewizji satelitarnej, przekonywał, że Ulrta HD (UHDTV) stanie się standardem rynkowym, a pytanie jest nie czy, tylko kiedy, czyli na ile szybko ta technologia się upowszechni: – Gdy w 2004 r. włączaliśmy testowo pierwszy kanał HD, słyszeliśmy głosy, że to widzom niepotrzebne, no i za drogie. Dzisiaj, dekadę później, tylko w Europie nadajemy ponad tysiąc kanałów HD. Oczywiście zawsze pozostaje pytanie o koszty, ale zdecydowanie wierzymy w przyszłość UHDTV – za tydzień uruchomimy transmisję piątego już komercyjnego kanału UHDTV.

W podobnie, raczej optymistycznym tonie, wypowiadał się Jakub Brzeczkowski, prezes konkurencyjnego Eutelsat Polska: – UHDTV z pewnością nie będzie 3D-bis. Technologia telewizji 3D nie spełniła oczekiwań konsumentów, nie przyjęła się powszechnie na rynku, natomiast HD tak, i wierzymy, że podobnie będzie z UHDTV. Jego zdaniem kluczowe będzie osiągnięcie masy krytycznej, jeśli chodzi o penetrację telewizorów UHDTV wśród konsumentów.

Wywołana niejako w ten sposób "do tablicy" Anna Putts, dyrektor marketingu Samsung Electronics Polska, największego w kraju dostawcy telewizorów (ok. 50 proc. rynku), wskazuje: – Już 17 na 24 linii naszych telewizorów w aktualnej ofercie to odbiorniki UHDTV. Szacujemy, że w nowej sprzedaży, dla całego rynku, telewizory z tą technologią stanowią ilościowo 10 proc. całej sprzedaży, a wartościowo – nawet 20 proc.

Ten optymizm tonował natomiast Dariusz Działkowski, członek zarządu ds. technologii Cyfrowego Polsatu, największej platformy telewizji satelitarnej w kraju. Jego zdaniem UHDTV wcale nie musi stać się impulsem do wzrostu wartości rynku telewizji (tak satelitarnej jak i kablowej), a z pewnością nie stanie się to tak szybko: – Złote czasy telewizji, takiej jaką znamy, już minęły. Migracja z kanałów standardowej rozdzielczości (SD) do HD trwa już osiem lat i wciąż daleko do jej zakończenia. Na sto kilkadziesiąt kanałów telewizyjnych po polsku w HD mamy 60-70. To nawet jeszcze nie połowa.

Z kolei Wiesław Łodzikowski, dyrektor TVP Technologie (Telewizja Polska SA), ujawnił, że TVP rozpoczyna prace nad pierwszym polskim serialem pt. "Bodo", który zostanie zrealizowany w jakości UHDTV (czy raczej w rozdzielczości 4K, z technicznego punktu widzenia). – W ciągu dwóch lat zamierzamy uruchomić kompletną "linię produkcyjną" treści telewizyjnych w 4K. Myślę, że tego typu treści będą odgrywać istotniejszą rolę, ale w perspektywie co najmniej trzech lat.

Marcin Kowalski, członek zarządu Kino Polska TV (jeden z komercyjnych nadawców), odnosząc się do niedostatku treści (filmów, seriali, programów etc.) w jakości UHDTV (4K), która oprócz penetracji odbiorników w domach konsumentów jest barierą w jej upowszechnieniu, stwierdził, że jego firma już od kilku lat, w spółce Cyfrowe Repozytorium Filmowe, pracuje nad konwersją starszych filmów do jakości Ultra HD, jednak barierą są koszty – obecnie średnio nawet dwukrotnie wyższe niż zrealizowanie nagrania w jakości HD.

Jak się więc wydaje standard telewizji UHDTV ma większe szanse upowszechnić się nich technologia obrazu 3D, jednak potrzeba na to jeszcze kilku lat.

Maciej Burlikowski 1137 Artykuły

W "Media & Marketing Polska" od 2000 r. Zajmuje się m.in. branżą telekomunikacyjną, usług finansowych, samochodami i energetyką. Uwielbia podróże dalekie i bliskie.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.