Książki w streamingu

Według danych Storytela, który na polskim rynku obchodzi swoje pierwsze urodziny, Polacy kochają czytać. Tyle że przez uszy. Serwis streamingu audiobooków proponuje nowe formaty rozrywki i daje możliwość debiutu autorom wciągających historii.

W połowie lutego ubiegłego roku do Polski wkroczył międzynarodowy serwis Storytel, oferujący dostęp do tysięcy audiobooków online. Dzięki usłudze polski odbiorca za 29,9 zł miesięcznie zyskuje dostęp do bazy audiobooków w języku polskim i angielskim. Na początek ma do wyboru 600 tytułów polskich oraz 16 tys. audiobooków i 4 tys. e-booków angielskich. Firma twierdzi, że po roku jest więcej niż dobrze. Dziś w bazie Storytela samych polskich audiobooków znajduje się 1240 i ich liczba ciągle rośnie. Tylko w 2017 r. firma zamierza wydać 250 audiobooków. Dla porównania w 2016 r. Storytel w Polsce wydał 90 audiobooków. Tylko przez dwa miesiące bieżącego roku – 40.
Storytel został założony w 2005 r. jako pierwszy na świecie serwis do słuchania audiobooków w systemie streamingu. Marka zrewolucjonizowała sposób konsumpcji książek w Skandynawii. Przeprowadzone badania pokazały, że 75 proc. użytkowników Storytel konsumuje więcej książek niż przed rozpoczęciem subskrypcji, a średnia liczba przesłuchanych książek wynosi dwa tytuły miesięcznie. Użytkownicy Storytela słuchają książek w sytuacjach, które do tej pory temu nie służyły: podczas jazdy samochodem, uprawiania sportów, spacerów, podczas prac domowych. Serwis obecny jest na rynkach szwedzkim, norweskim, duńskim i holenderskim.
W tym roku kampania realizowana jest zarówno w telewizji, jak i w niezwykle obecnie istotnym medium, czyli w kinach. W ośmiu dużych polskich miastach odsłony kampanii Storytela można oglądać w OOH. "Gazeta Wyborcza" wyda specjalny dodatek poświęcony rynkowi audiobooków, forma dociera też do influencerów. Spoty promujące ofertę Storytel będą emitowane w telewizji i serwisach online wideo. Za opracowanie strategii mediowej, planowanie i zakup mediów odpowiada Blue 449 (Publicis Media). Kreacje przygotowała szwedzka agencja Rewir oraz dział marketingu Storytel. Kampania jest pierwszym wspólnym projektem Storytel i Blue 449.

Kto słucha
W ofercie Storytela dominują fantastyka oraz kryminały, ale znajdują się tu również pozostałe gatunki literackie, biografie, reportaże, poradniki i literatura piękna. Książek można słuchać na tablecie lub smartfonie – w wersji online i offline. Serwis obsługuje systemy operacyjne iOS, Android i Windows.
W Skandynawii na przykład większość użytkowników serwisu to kobiety w wieku 40+ – słuchają książek podczas prowadzenia samochodu albo domowych czynności. W Polsce duży odsetek słuchających to ambitni biznesmeni, którzy wybierają propozycje motywacyjne, samorozwojowe i inspirujące dla ich biznesu. Celem Storytela w Polsce jest dotarcie do kobiet – nie tylko tych z targetu 40+.  
Trendy, które mają wspomagać Storytela, to duża penetracja mobile’u, rozwój popularności systemów Android i iOS, a także fakt, że staliśmy się społeczeństwem słuchawkowym. Przyzwyczajamy się do serwisów streamingowych (na razie głównie muzycznych), nie odstraszają nas jako nowości, uświadamiają, że w ten sposób możemy oszczędzać czas. Rosną również katalogi zasobów audio, coraz częściej i chętniej płacimy za usługi w mobile’u kartami kredytowymi.

Storytel jak Netflix
Od niedawna Storytel nie tylko zajmuje się pozyskiwaniem praw do nagrań audiobooków od polskich wydawców. Nowością, która dopiero wystartowała, jest seria Storytel Originals, w której możemy posłuchać opowieści napisanych nie tylko przez debiutantów, ale – jak zapewnia serwis – mistrzów słowa i gawędy. Wśród nazwisk pojawią się w zapowiedziach tak nośne jak Jakub Ćwiek. Jak zapewniają twórcy Storytela w Polsce, produkcje są szyte na miarę, a ta brana jest z uszu słuchaczy. Inaczej się czyta książkę, a inaczej się jej słucha. Historie Storytel Original inspirowane są formą serialu: każdy "sezon" to dziesięć godzinnych odcinków, które stanowią zamknięte fabularne całości. Na razie w bazie znajdują się "Dobry glina" Andrzeja W. Sawickiego, "Pani doktor" Weroniki Wierzchowskiej czytana przez Adę Fijał oraz "Graffiti girl blues" Emila Strzeszewskiego w interpretacji Emila Kosiora. "Dobry glina" rozgrywa się na początku XIX w., nawiązuje więc do klimatów kostiumowych, w których Polacy zaczynają się rozsmakowywać, sądząc po launchu "Belle Epoque". „”Pani doktor” to z kolei opowieść inspirowana autentyczną postacią  Anny Tomaszewicz-Dobrskiej, pierwszej w Polsce praktykującej w zawodzie lekarza. Ostatnia z propozycji to mroczny thriller i emocjonalna opowieść o emocjach i stracie.
Twórcy Storytela zaznaczają, że Polacy różnie słuchają: podobnie jak różnie oglądają seriale. Są wśród słuchaczy nałogowcy, którzy wciągają cały sezon naraz, a potem zmierzają półprzytomni do pracy, podłączeni do kroplówki z kawą. Są też i tacy, którzy słuchają po bożemu – po kawałku, żeby na dłużej wystarczyło. Serwis podkreśla, że każdego nałogowca zaspokoi i jeszcze podsyca apetyty. Wciąż jest otwarty na nowe nazwiska, nowe tytuły i nowe koncepcje wciągającej narracji.

Jak to z płatnościami było
Dotychczas za abonament można było płacić wyłącznie kartą płatniczą bądź kredytową. Twórcy Storytela podkreślają jednak, że w Polsce w obszarze ruchu na ich stronie internetowej jest  świetnie, aż do momentu, w którym pojawia się opcja wprowadzenia danych z karty: jej numeru. Tu sceptycyzm Polaka sięga zenitu i zaprzestaje dalszej rejestracji, więc dalsze użytkowanie Storytela odpadało. Polacy bali się podawać swoje dane wrażliwe, nie przekonywało ich nawet to, że w tym samym systemie poboru danych działa Spotify. Teraz pojawiła się nowość, która ma ową psychologiczną barierę przełamywać. Do korzystania z usługi ma posłużyć telefon w abonamencie lub na kartę. Umowy zostały już podpisane z operatorami Orange, Play i Plus, a trwają rozmowy z T-Mobile – miesięczną opłatę za Storytel będzie można dołączyć do rachunku.   
Ekipa firmy przyszłość widzi w jasnych barwach, bo opiera się na światowych trendach. Coraz więcej czasu spędzamy na grzebaniu w internecie mobilnym, aplikacje w systemach iOS oraz Android to już dziś codzienność technologicznego krwiobiegu. Książka postrzegana jest bardzo różnie, ale dla tych, dla których traktowana jest jako czysta rozrywka, staje w szranki z Netfliksem, HBO czy Facebookiem i jest to ich konkurencja poważna i autentyczna. Rozrywka cyfrowa rośnie w siłę i pod tym względem Polska jakoś szczególnie nie odstaje od reszty świata. Co cieszy i dumą napawa.

Katarzyna Woźniak 366 Artykuły

Absolwentka polonistyki na toruńskim UMK ze specjalnością filmoznawczą. Na co dzień zdaje relacje z przesunięć na półkach rynku FMCG. Po godzinach - czytelniczka. Najbardziej lubi pisać o filmach i książkach, choć właśnie o nich pisze najrzadziej.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.