HSBC tłumaczy się z kampanii "Nie jesteśmy wyspą"

Kampania mająca być apoteozą otwartości na świat została odebrana jako krytyczny głos w sprawie brexitu.

Outdoorowa kampania brytyjskiego oddziału globalnego banku HSBC wzbudziła żywe reakcje w mediach społecznościowych. Ci, którzy postrzegają brexit jako zagrożenie dla Wielkiej Brytanii, chwalili HSBC za zajęcie stanowiska w gorącym politycznym sporze - ich zdaniem również krytycznego wobec brexitu. Inni, w tym znany z konserwatywnych sympatii komentator Tim Montgomerie, kpił na Twitterze z pouczania Brytyjczyków o potrzebie wielokulturowości przez bank przyczyniający się w jego opinii do osłabiania brytyjskiej gospodarki i zaniżający płace np. ekipom sprzątającym.

Zdaniem HSBC i odpowiadającej za kampanię agencji JWT London, w komunikacji nie chodziło o krytykę brexitu, ale uczczenie tych elementów życia w Wielkiej Brytanii, które kraj zawdzięcza powiązaniom ze światem - od kolumbijskiej kawy i tikka masala po koreańskie tablety. Wersje plakatów i billboardów z lokalnymi odniesieniami pojawiły się oprócz Londynu w Leeds, Manchesterze i Birmingham. Kreacje outdoorowe są częścią szerszej kampanii marki pod hasłami "Together We Thrive" ("Razem odnosimy sukcesy") i "Global Citizen" ("Obywatel świata"). W spocie telewizyjnym gwiazda sitcomu "The IT Crowd" Richard Ayoade podkreśla zasługi dla Wielkiej Brytanii takich krajów jak Indie, Kolumbia, Dania, Niemcy i Tajwan.

 

Paweł Piasecki 252 Artykuły

Specjalizuje się w e-commerce i nowych technologiach. Pracował m.in jako tłumacz i redaktor, przez ponad 5 lat przygotowywał codzienny serwis prasowy dla przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Miłośnik muzyki klasycznej i jazzu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.