Sztuczna inteligencja, z którą warto rozmawiać [wideo]

Sztuczna inteligencja w technologii pomaga nam zamówić pizzę, przebiec upragnione pierwsze 5 km czy zaparkować równolegle. A jak może pomóc skutecznie reklamować oferty i produkty naszych klientów?

Nie mam na myśli tu programmatica i tym podobnych mechanicznych, obliczonych, pozbawionych fantazji, choć zapewne skutecznych w Excelu  rozwiązań. Nie jestem przeciwnikiem zastosowań AI w pracy analitycznej, jednak najbardziej zastanawiają mnie i ciekawią takie zastosowania AI, w których centrum zawsze znajduje się człowiek/konsument i taka wersja sztucznej inteligencji, której nic co ludzie nie jest obce. Wychodzę z założenia, że nawet najbardziej zaawansowane technologie powinny mieć możliwie najwięcej „humanizmu” w sobie - wtedy stają się integralną częścią naszego życia, a nie ciekawostką, która można zabłysnąć na chwilę. Poniżej przytaczam dwa najciekawsze, moim zdaniem, wykorzystania AI w komunikacji w ostatnich miesiącach.
 
Burger King - "Taste like bird"

Przykład, w którym kreatywni z agencji David Miami znów udowadniają, że Hackvertising nie był dobrym tematem na zeszłoroczne Cannes Lions, ale jest metodą sprawnego działania. Kiedy inni dyskutują o tym, jak zastosować AI w spotach reklamowych, Burger King to robi w serii 15-sekundowych filmów, do których VO został „napisany” przez komputer. Nie jest to seniorskie pióro, ale geniusz marketingowy od Burger Kinga zachowany.

 

Lexus - "Driven by Intuition"

Agencja The&Partnership postawiła na inne, równie ciekawe, rozwiązanie. Połączyli pracę AI i reżysera Kevina Macdonalda, czego efektem jest spot napisany przez AI i wyreżyserowany przez człowieka. Dzięki niecodziennemu połączeniu powstała historia inżyniera wprowadzającego ostatnie poprawki do nowego modelu, który następnie zostanie poddany nagłośnionemu w mediach testowi. Na pierwszy rzut oka nie ma w tym spocie niczego, co wyróżniało by go spośród innych reklam luksusowych samochodów. Jednak kiedy przyjrzymy się bliżej i zastanowimy, dostrzeżemy maszynę, która opisuje budzącą się do życia inną maszynę. Wtedy zaczyna to być fascynujące.

Przytaczając powyższe przykłady, mam przeświadczenie, że zanim spełni się wizja z filmu „Proton”, musimy pamiętać, że AI nie może stać się substytutem dla kreatywności i siły idei kreatywnej. Nawet jeżeli naszą codziennością w obcowaniu z AI są głownie boty, to niech będą tak zaprojektowane, by konsument zatracił się w rozmowie z nimi, a nie spędził tyle czasu, ile podałeś w KPI. Czerpanie ze świata technologii jest nieskończone, jednak dopiero jej połączenie z ludzką kreatywnością przynosi kampanie, które wyznaczają nową drogę mariażu człowieka z technologią.

Cytując klasyka: „ I’m not a robot”
 
 
Tekst: Dawid Kaźmierczak
 
 
 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.