Satya Nadella Człowiekiem Roku 2019 według "Financial Times"

Trzeci CEO w historii Microsoftu wyciągnął firmę z zapaści i imponująco zwiększył jej wartość rynkową.

Gdy w lutym 2014 r. Satya Nadella przejmował stery w Microsofcie, firma przegrywała wyraźnie z innymi gigantami technologicznymi na kluczowych polach internetu (Google), e-commerce i rozwiązań chmurowych (Amazon) oraz smartfonów i urządzeń mobilnych (Apple). Źródłem problemu było "narkotyczne" uzależnienie od monopolistycznych zysków z systemu operacyjnego Windows i pakietu biurowego Office. Nadella - pisze "Financial Times" - postawił na powrót do korzeni firmy, do okresu sprzed Windows, kiedy Microsoft tworzył oprogramowanie używane przez inne firmy do budowania własnych rozwiązań technologicznych.

"FT" podkreśla, że miarą sukcesu Nadelli jest - paradoksalnie - m.in. to, jak rzadko kierowana przez niego firma znajdowała się w mijającym roku w czołówkach serwisów informacyjnych. Skupiając się na sprzedawaniu rozwiązań technologicznych (w tym zwłaszcza chmurowych - Azure) biznesowi, operuje w dużej mierze za kulisami, choć dociera do użytkowników indywidualnych poprzez oprogramowanie komputerowe, wyszukiwarkę Bing czy konsole do gier Xbox. Goniąc Amazon w obszarze rozwiązań chmurowych dla biznesu, Microsoft otrzymał niedawno lukratywny kontakt od Pentagonu wart 10 mld dol.

Rosnące zaufanie Wall Street do CEO Microsoftu spowodowało wzrost wartości akcji firmy o 50% w 2019 r., prawie dwukrotnie więcej niż średnia dla całego rynku kapitałowego. Kapitalizacja Microsoftu przekroczyła po raz pierwszy próg biliona dolarów - 20 grudnia br. wynosiła dokładnie 1,189 biliona dol.

Paweł Piasecki 684 Artykuły

Specjalizuje się w e-commerce i nowych technologiach. Pracował m.in jako tłumacz i redaktor, przez ponad 5 lat przygotowywał codzienny serwis prasowy dla przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Miłośnik muzyki klasycznej i jazzu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.