The Most Powerful Story Is You - ocena spotu [wideo]

Dorota Wietrzyk, copywriter, Agencja Warszawa i Wojtek Żubr Boliński, copywriter, Lettly, oceniają najnowszy spot Huawei.

The Most Powerful Story Is You [Wheelchair Explorers]
 
Klient: Huawei
Reżyser: Daniel Jaroszek
DOP: Patryk Kin
Agencja: DDB Warsaw
Dom produkcyjny: Papaya Films
 
 
Dorota Wietrzyk, copywriter, Agencja Warszawa
 
Najważniejszy jest pomysł. Tego zdecydowanie twórcom spotu Huawei nie zabrakło. Trafiony insight, nienachalnie ulokowany produkt, pięknie nakręcona i zmontowana ckliwa, acz prawdziwa historia, bohaterowie z krwi i kości. Nie aktorzy, nie celebryci, nawet nie aspirujący influencerzy, tylko niepełnosprawni podróżnicy. Oni doskonale wiedzą, czym jest wyzwanie. Zdają sobie sprawę, co to znaczy kreatywność. Codziennie wychodząc z domu, wiedzą, że będą musieli wyjść również poza utarte schematy myślenia. Nie starają się być innowacyjni, po prostu życie ich do tego zmusza. Spot świetnie oddaje to zmaganie, ten wysiłek i pasję w dążeniu do wyznaczonych celów. Nie ma w nim jednocześnie niczego z coachingowej papki w stylu: "możesz wszystko", "ogranicza cię tylko twoja wyobraźnia" czy "zmierz się ze swoimi demonami". Jest prawdziwie. Do ostatnich sekund, kiedy pojawia się claim, nie wiadomo, czy mamy do czynienia z reklamą, kampanią społeczną czy może z mikrodokumentem o niepełnosprawnych odkrywcach. I bardzo dobrze! Storyteling wyrywający się tradycyjnym reklamowym ramom to zdecydowanie przyszłość branży. Można by się jedynie zastanowić, czy przekaz trafia do target grupy, ale przecież "To ich historia". Twoja może być inna.
I to jest pomysł, który zasługuje na wyprawę po nagrody.
 
Wojtek Żubr Boliński, copywriter, Lettly
 
To jest przede wszystkim bardzo ładnie nakręcone wideo. Od strony filmowego rzemiosła nie da się powiedzieć złego słowa. Zdjęcia, montaż, kolorkorekcja, gra światłem wzmacniająca emocje, jakie całość chce przekazać. Wszystko tu jest na swoim miejscu. Gdybym miał doszukiwać się czegoś na siłę, może byłaby to muzyka, którą słyszałem wielokrotnie w tego typu produkcjach: wtórna i patetyczna. Ale z drugiej strony – czy pasuje tu cokolwiek innego? Cała produkcja wpisuje się w bardzo wyraźny od paru lat trend: pokażmy markę przez pryzmat możliwości, jakie otwiera przed konsumentem, i barier, jakie pomaga pokonać. Strategiczny problem tkwi w tym, że znamy to już od czasu, kiedy Allegro uczyło dziadka języka angielskiego, aby mógł porozumieć się ze swoim wnukiem z zagranicy. Nie wiem, czy formuła nie jest wyczerpana. Zwłaszcza, że gdyby podmienić logo, a claim zamienić na “do, what you can’t”, okaże się, że Huawei próbuje się przebierać za Samsunga. Osobiście wolałbym, żeby chińska marka szukała własnej, oryginalnej drogi do podbijania rynku. A jednak jakoś wierzę jej strategom, że przebieranie się za konkurencję, dysponując produktem dostępniejszym cenowo, ma sens ze sprzedażowego punktu widzenia. No trudno.
Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.