Oscary 2020: Netflix wielkim przegranym, triumfuje "Parasite" [wideo]

Południowokoreański "Parasite" to pierwszy w historii film nieanglojęzyczny, który zdobył statuetkę dla najlepszego filmu (oraz trzy inne).

W wyścigu po 92. nagrodę amerykańskiej Akademii Filmowej zwyciężyły wielkie studia filmowe. Serwis streamingowy Netflix, który za swoje produkcje zebrał łącznie 24 nominacje - więcej niż jakiekolwiek studio - może pochwalić się tylko dwiema statuetkami w mniej prestiżowych kategoriach: za najlepszy film dokumentalny ("American History" wyprodukowany przez firmę Baracka i Michelle Obama) i dla najlepszej aktorki drugoplanowej (Laura Dern w "Historii małżeńskiej"). Głośne filmy "Irlandczyk" Martina Scorsese (10 nominacji) i "Dwóch papieży" Fernando Meirellesa nie dostały żadnej nagrody.

"Parasite" w reżyserii Joon-ho Bonga zapisze się w historii jako pierwszy film nieanglojęzyczny, który otrzymał najważniejsze trofeum oscarowej gali - nagrodę dla najlepszego filmu roku. Południowokoreański przebój, wcześniej zdobywca m.in. Złotej Plamy w Cannes i trzech Złotych Globów, ma łącznie na koncie cztery statuetki. W kategorii "najlepszy film międzynarodowy" pokonał m.in. polskie "Boże Ciało" Jana Komasy. Joon-ho Bong został uznany za najlepszego reżysera, film nagrodzono też za najlepszy scenariusz oryginalny.

Zgodnie z przewidywaniami, nagrodę za najlepszą rolę męską otrzymał Joaquin Phoenix. To głównie dzięki jego kreacji "Joker", który wzbudził spore kontrowersje i nie spodobał się sporej grupie recenzentów, jest bezsprzecznym przebojem kasowym - wpływy z biletów przekroczyły już próg miliarda dolarów. Drugą statuetkę "Joker" dostał za ścieżkę dźwiękową autorstwa Hildur Guðnadóttir (wyróżnioną już Złotym Globem oraz nagrodą BAFTA). Islandce udało jej się pokonać tak utytułowanych kompozytorów jak John Williams, Thomas Newman oraz Alexandre Desplat. Wcześniej muzykę Guðnadóttir można było usłyszeć miniserialu dramatycznym HBO "Czarnobyl" - soundtrack nagrodzono  Primetime Emmy oraz  Grammy. W drugiej kategorii muzycznej za najlepszą piosenkę Akademia uznała piosenkę "(I'm Gonna) Love Me Again" z musicalu "Rocketman". Statuetkę odebrali Elton John oraz Bernie Taupin. To już drugi Oscar Eltona Johna - pierwszy raz został nagrodzony w 1995 r. za utwór "Can You Feel The Love Tonight" napisany do "Króla Lwa".

Renée Zellweger otrzymała statuetkę za główną rolę w filmie o piosenkarce Judy Garland ("Judy"), zaś Brada Pitta uznano za najlepszego aktora drugoplanowego (partnerował Leonardo DiCaprio w "Pewnego razu... w Hollywood" Quentina Tarantino). Brytyjski film wojenny "1917" w reżyserii Sama Mendesa, nominowany łącznie w 10 kategoriach, nagrodzono za zdjęcia Rogera Deakinsa oraz za dźwięk i efekty specjalne.

Paweł Piasecki 419 Artykuły

Specjalizuje się w e-commerce i nowych technologiach. Pracował m.in jako tłumacz i redaktor, przez ponad 5 lat przygotowywał codzienny serwis prasowy dla przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Miłośnik muzyki klasycznej i jazzu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.