W oczekiwaniu na Nowy Świat

Słuchacze pobili rekord pod względem tempa zbiórki funduszy na Radio Nowy Świat, które planowo ma wystartować w internecie w czerwcu. Siła tornada personalnego, które przeszło w ostatnich latach przez radiową Trójkę, ma szansę dać początek medium finansowanemu w całości z pieniędzy słuchaczy.

Niespełna trzy tygodnie po wyjątkowo smutnych w tym roku obchodach urodzin Programu Trzeciego Polskiego Radia słuchacze spragnieni ukochanych głosów dostali nie lata prezent. W facebookowym profilu "Ratujmy Trójkę" został opublikowany list podpisany przez Magdę Jethon, byłą szefową Programu III Polskiego Radia. Informuje w nim o inicjatywie podjętej przez byłych dziennikarzy Trójki, która ma na celu powołanie do życia nowej stacji radiowej - Radio "Nowy Świat". W apokaliptycznej atmosferze pandemii informacja wywołała euforię wśród słuchaczy. Zbiórka na radio w portalu Patronite wystartowała w czwartek wieczorem, a w niedzielę osiągnęła 367 tys. zł. Datki przekazało ponad 13 tys. osób.

Próbne balony

"To Państwo, nasi Słuchacze, namówili nas, żebyśmy spróbowali. To dzięki uporowi grupy "Ratujmy Trójkę” jest szansa, że ten projekt wystartuje. Wszystkim nam zależy na stworzeniu dobrego radia. Powstała więc "Ratujmy Trójkę” Sp z o.o., której udziałowcami są m.in.: Magda Jethon, Jan Chojnacki, Piotr Jedliński i Wojciech Mann. Okazuje się, że do stworzenia całkiem nowego radia, ale opartego na najlepszych tradycjach dawnej Trójki, zgłosiło akces bardzo wielu trójkowych dziennikarzy" - czytamy w liście opublikowanym w Facebooku. Wśród nazwisk możliwych do usłyszenia na antenie pojawiają się: Jerzy Sosnowski, Fisz, Wojciech Waglewski, Małgorzata Maliborska, Anna Krakowska. Wszyscy w ciągu ostatnich trzech-czterech lat stracili pracę w stacji albo z niej odeszli. "Do tego grona dołączą też ci, którzy w różnych okresach mieli swój istotny udział w tworzeniu Trójki, jak Joanna Kołaczkowska, Piotr Bukartyk czy Kuba Badach. Będą z nami też dziennikarze i osobowości spoza PR3 – Eliza Michalik, Grzegorz Markowski, Katarzyna Kasia, Jose Torres, Krzysztof Łuszczewski czy Jah Jah Frankowski, jak również swoje wsparcie zadeklarowali Wojciech Malajkat, Krystyna Kofta i Zbigniew Zamachowski" - zapowiedziano w liście.



(fot.: fanpage Ratujmy Trójkę)

Dawno na antenie nie było takiej plejady. Dziennikarze i aktorzy, kojarzeni ze złotymi latami Programu Trzeciego, dla wielu oznaczają powrót do najwyższej jakości przekazu antenowego.

Magda Jethon, początkowo sceptyczna i ostrożna, podkreślała: "musimy jednak sprawdzić, czy uda nam się ten projekt spiąć finansowo. Rozpoczynamy więc zbiórkę, od której zależeć będzie powstanie i działanie radia internetowego. Według naszych obliczeń, będziemy potrzebowali 250 tys. zł miesięcznie. Jeśli uda nam się w ciągu 30 dni zebrać tę kwotę i uzyskamy pewność, że zadeklarowane przez Państwa donacje osiągną tę samą wielkość w kolejnych miesiącach - rozpoczniemy działalność. W maju zakupimy niezbędny sprzęt, znajdziemy odpowiedni lokal, a w czerwcu rozpoczniemy nadawać program. Jeśli jednak najbliższy miesiąc pokaże, że nie uda nam się zebrać tylu pieniędzy, a prosty ich zwrot będzie niemożliwy, to wpłacona w tym czasie kwota zostanie przekazana na wsparcie służb medycznych w tym trudnym epidemicznym czasie" - czytamy w liście.

Celem zbiórki w Patronite było zebranie 250 tys. zł miesięcznie od słuchaczy. To kwota potrzebna do zakupu sprzętu, opłacenia wynagrodzeń oraz kosztów adaptacji lokalu. Zbiórka wystartowała w czwartek 16 kwietnia wieczorem, a w niedzielę osiągnęła 367 tys. zł. Datki przekazało ponad 13 tys. osób. Stacja ma wystartować planowo w internecie w czerwcu.

W kolejnym tygodniu w fanpage'u stacji można było przeczytać jeszcze bardziej krzepiące wieści: "Rozpoczynając zbiórkę, po wielu dyskusjach i podsumowaniu kosztów zdecydowaliśmy, że kwotą, która pozwoli nam uruchomić Nowy Świat, jest 250 tys. zł miesięcznie. Wiedzieliśmy jednak, że są to fundusze pokrywające koszt funkcjonowania radia w ograniczonym formacie. Choć nie byliśmy pewni, jak przebiegnie zbiórka, wraz z ekspresowo rosnącym wsparciem z Państwa strony postanowiliśmy ogłosić kolejny cel w wysokości 350 tys. zł miesięcznie. Przygotowaliśmy nawet krótki opis tego, na co pozwoli nam osiągnięcie takiego wyniku: „Kwota ta pozwoli nam na poszerzenie zespołu o Redaktorów, którym pomimo osiągnięcia pierwszego celu nie moglibyśmy zaproponować współpracy na warunkach zapewniających im bezpieczeństwo finansowe. Takie wsparcie da nam także możliwość wdrożenia rozwiązań zapewniających stabilne nadawanie w wysokiej jakości”.

Eksplozja radości

Po tygodniu okazało się, że wyniki zbiórki przeszły najśmielsze oczekiwania organizatorów. W niespełna trzy dni udało się zebrać znacznie więcej niż planowana kwota wyjściowa. Weźmy przy tym pod uwagę niespotykanie trudną i niepewną sytuację ekonomiczną w Polsce: szaleje pandemia, gospodarka w większości funkcjonuje w stanie zagrożenia, ważą się losy majowych wyborów prezydenckich, padają kolejne firmy, a Polacy w badaniach konsumenckich zaczynają deklarować poważne zaciskanie pasa. Nie przeszkodziło to wiernym słuchaczom zainwestować w radio utkane z ich snów i pamięci. Dlatego po tygodniu w profilu Ratujmy Trójkę przeczytaliśmy: "Rozpoczynając zbiórkę, po wielu dyskusjach i podsumowaniu kosztów zdecydowaliśmy, że kwotą, która pozwoli nam uruchomić Nowy Świat, jest 250 tys. zł miesięcznie. Wiedzieliśmy jednak, że są to fundusze pokrywające koszt funkcjonowania radia w ograniczonym formacie. Choć nie byliśmy pewni, jak przebiegnie zbiórka, wraz z ekspresowo rosnącym wsparciem z Państwa strony postanowiliśmy ogłosić kolejny cel w wysokości 350 tys. zł miesięcznie. Przygotowaliśmy nawet krótki opis tego, na co pozwoli nam osiągnięcie takiego wyniku: „Kwota ta pozwoli nam na poszerzenie zespołu o Redaktorów, którym pomimo osiągnięcia pierwszego celu nie moglibyśmy zaproponować współpracy na warunkach zapewniających im bezpieczeństwo finansowe. Takie wsparcie da nam także możliwość wdrożenia rozwiązań zapewniających stabilne nadawanie w wysokiej jakości”.

Jeszcze będzie przepięknie

Przedsięwzięcie zaczyna wyglądać coraz bardziej poważnie i profesjonalnie. Entuzjazm, z którym spotkał się apel twórców, zaskoczył nawet organizatorów. Przypomnijmy, że historia "gaśnięcia" Programu Trzeciego Polskiego Radia jest dla słuchaczy bolesna i rozciągnięta w czasie. W ciągu ostatnich kilku lat, targana licznymi nietrafionymi decyzjami personalnymi, konsekwencjami złego zarządzania i niezrozumiałymi decyzjami dotyczącymi zmian w ramówce Trójka zaczęła tracić słuchaczy. W fali badania Radio Track lipiec-wrzesień 2019 r. Trójka zanotowała historycznie najniższy wskaźnik słuchalności - 4,6%. Pod budynkiem na Myśliwieckiej wielokrotnie organizowano pikiety przeciwko zmianom i w internecie wyrażano niezgodę na zmiany w ramówce i jakości prowadzenia radia. Słuchaczy, traktujących ukochane głosy jak członków rodziny, najbardziej jednak bolała cisza po dziennikarzach i prezenterach. To tylko kilkanaście ukochanych przez słuchaczy nazwisk, których od wielu miesięcy próżno szukać na antenie Trójki: Artur Andrus, Anna Burzyńska, Grzegorz Drymer, Michał Nogaś, Marcin Zaborski, Robert Kantereit, Artur Orzech, Dariusz Rosiak, Jerzy Sosnowski, Magda Jethon, Wojciech Zimiński, Anna Krakowska, Bartek Chaciński, Krzysztof Kawałko, Jerzy Owsiak, Anna Krakowska, Antoni Piekut, Grażyna Mędrzycka, Jacek Hawryluk. Dla wiernych słuchaczy absolutnym gwoździem do trumny Trójki było odejście z anteny Wojciecha Manna, który współtworzył stację od początku, czyli można go było usłyszeć na antenie od ponad pół wieku. Dziennikarz podjął taką decyzję w związku z odejściem Anny Gacek (jedna wersja mówi o nieprzedłużeniu dziennikarce umowy, druga - o fatalnych warunkach współpracy, które jej zaproponowano). Za Wojciechem Mannem zgodnie podążyli inni radiowcy i muzycy: Gaba Kulka, Jan Młynarski, Wojciech Waglewski czy Joanna Kołaczkowska. Dlatego wieść o formowaniu się nowej stacji radiowej z udziałem ukochanych, kojących głosów, tak potrzebnych w czasie narodowej i pandemicznej zawieruchy, spotkała się z tak szerokim odzewem społecznym.

W epoce infotainmentu, silnego sprzężenia mediów z branżą reklamową, istnienie radia bez reklam wydaje się niemal nie do pomyślenia. Nie zapominajmy jednak, że fenomen Trójki brał swój początek ze sprzężenia umiłowania absurdu z pragnieniem cudu. I przez ponad pół wieku ten cud trwał. Dlaczego nie miałby zdarzyć się raz jeszcze?

(współpraca: Maciej Florek)

"Oparcie finansowania rozgłośni radiowej wyłącznie na crowdfundingu niesie za sobą niemałe ryzyko. Zebranie prawie dwukrotności potrzebnej sumy w tak imponującym tempie jest częściowo wynikiem niekrytego sentymentu części słuchaczy „starej” Trójki oraz wizji jej odtworzenia. Wizji, która jednak, według stanowczej zapowiedzi Magdaleny Jethon, nie zostanie zrealizowana. I to może być dla niektórych potencjalnych odbiorców pewną barierą. Z drugiej strony, pod nowym szyldem mają zostać skupione nazwiska niewątpliwie ważne, a wśród nich nawet ikoniczne. To z pewnością największy atut nowo powstającej stacji.Model subskrypcyjny sprawdza się co prawda w skali globalnej, ale specyfika platform streamingowych, które są tego przykładem, znacząco różni się od formuły medium linearnego. Na polskim rynku radiowym, głównie w związku z emisją analogowego sygnału w tzw. eterze, przeważa model finansowania oparty o wpływy z reklam. Nie można jednak nie zauważyć stopniowego rozwoju modelu hybrydowego. W przypadku radia „Nowy Świat” hybryda ta ma polegać na emisji reklam w sytuacji niewystarczającego poziomu wpłat od patronów-subskrybentów. Pozostaje pytanie, czy antena, raz otwarta dla reklamodawców, zrezygnuje z tej formy finansowania po ustabilizowaniu sytuacji. O tym jednak czy „Nowy Świat” będzie wystarczająco atrakcyjny, aby utrzymać się wyłącznie z crowdfundingu, zadecyduje oferta zaprezentowana słuchaczom, a na to musimy jeszcze poczekać."
Piotr Wieremiejczuk, trading specialist w Publicis Groupe

"Zgodnie z zapowiedziami działalność radia będzie finansowana wyłącznie z crowdfundingu. To dość ryzykowny model, ale w tym konkretnym przypadku istnieje wiele przesłanek pozwalających wierzyć w jego sukces. Po pierwsze – duża, zaangażowana społeczność skupiona wokół profilu Ratujmy Trójkę z pewnością będzie zainteresowana wsparciem ulubionych dziennikarzy radiowych i nowej rozgłośni. Po drugie – Trójka to dość elitarni słuchacze, którzy skłonni są płacić za interesujące ich treści w internecie. I po trzecie – przykład innych tego typu projektów, które pomimo startu w mniejszej skali, bez początkowego kapitału w postaci słuchaczy deklarujących stałe wsparcie jeszcze przed startem radia, osiągnęły sukces na rynku.
Żadne inne radio nie budziło też tak dużych emocji podczas jego powstawania. A dziś to właśnie przede wszystkim emocje są tym, co sprzedajemy w mediach. Nie możemy jednak wykluczyć, że po jakimś czasie emocje te, a co za tym idzie - entuzjazm słuchaczy do wpłat, mogą nieco opaść.  Comiesięczne wsparcie patronackie może okazać się wówczas niewystarczające do utrzymania stale wysokiego poziomu radia, którego będą z kolei oczekiwali słuchacze. Myślę, że w tym przypadku w przyszłości nie możemy wykluczać reklam: jeśli nie tradycyjnych - radiowych, to przynajmniej content marketingu czy akcji specjalnych."
Aleksandra Kosowska, Radio, OOH, Print & Cinema Trading Manager, Exchange, Mindshare

Katarzyna Woźniak 492 Artykuły

Absolwentka polonistyki na toruńskim UMK ze specjalnością filmoznawczą. Na co dzień zdaje relacje z przesunięć na półkach rynku FMCG. Po godzinach - czytelniczka. Najbardziej lubi pisać o filmach i książkach, choć właśnie o nich pisze najrzadziej.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.