Kiedy to się skończy... - ocena spotu BNP Paribas [wideo]

Oceniają: Marcin Lewicki, senior art director, Isobar Polska (Dentsu Aegis Network Polska) i Marcin Grabowski, copywriter, Grey Group Poland.

Klient: BNP Paribas

Agencja: Publicis Lion

Dom mediowy: Havas Media

Komunikacja w mediach społecznościowych: Feeders Agency

Zakup mediów w internecie: Sales & More

Kreacja w internecie: Point of View

Marcin Lewicki, senior art director, Isobar Polska (Dentsu Aegis Network Polska)

W najnowszej kampanii BNP Paribas zadaje wszystkim pytanie „kiedy to się skończy”? Film tworzą aktualne sceny z życia Polaków – bycie w domu i tęsknota za dawną, nieograniczoną wirusem codziennością. Scena otwarcia to typowa polska rodzina. Ojciec, który na kanapie prowadzi wideokonferencję: ma ładą koszulę, spodnie od piżamy i ewidentnie potrzebuje wizyty u fryzjera. Rozbrykane dzieci, zdecydowanie potrzebujące ruchu, i tęsknota za morzem – doskonałym synonimem wolności. Druga scena to kibic deklarujący pójście na mecz. Rozemocjonowany mężczyzna patrzy w ekran smartfona – zastanawia mnie, co ogląda, powtórki piłkarskich sukcesów „Orłów Górskiego” czy nieliczną grającą  podczas światowej pandemii ligę białoruską. W kolejnej scenie widzimy kobietę z pieskiem, która chce przytulić dziadków, bo wszyscy tęsknimy za najbliższymi. Komunikacja przechodzi do informacji produktowych – możliwość założenia konta przy użyciu selfie albo opłacenia rachunków online.

BNP Paribas wpisuje się w aktualny trend covidowych reklam: emocjonalnych z odpowiednią muzyką podbijającą przekaz. Oglądając tę reklamę, zadawałem sobie wraz z bohaterami pytanie „kiedy to się skończy?”.

Marcin Grabowski, copywriter, Grey Group Poland

„Zmiana jest pewna… postęp nie” to lekko gorzkie stwierdzenie Hillary Clinton najlepiej oddaje ducha czasów, w których się znaleźliśmy. Kiedy 12 marca WHO ogłosiła światową pandemię w związku z COVID-19, zmieniło się prawie wszystko. Marka finansowa, która sama siebie określa „bankiem zmieniającego się świata”, została wręcz wywołana do tablicy.

W spocie BNP Paribas znajdujemy narrację, która ma zarządzać nadzieją – i jest to dobry punkt wyjścia. Kolektywne przeżywanie „nowej rzeczywistości” miało sens na początku kwarantanny. Teraz, kiedy większość z nas zaadaptowała się do warunków społecznej izolacji, warto zastanowić się, co dalej. Film jest zgrabnie podzielony na dwie części: mówiącą o planowaniu przyszłości i o tym, jak w teraźniejszości pomagają odnaleźć się narzędzia banku. Poprawny i bezpieczny przekaz na „ciekawe czasy”. Interesujące, w jakim kierunku pójdzie ewentualna kontynuacja kampanii, bo ostatecznie nikt nie wie "kiedy to się skończy".

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.