Wybieramy urlop w kraju, agroturystyka rośnie w siłę

Aż 84% wyszukiwań związanych z podróżami w polskiej wersji Google w ostatnim miesiącu dotyczyło lokalizacji w Polsce. Zdecydowanie rośnie zainteresowanie pobytami w gospodarstwach agroturystycznych. Samorządy mogą do promocji krajowych urlopów wykorzystać influencerów na Instagramie.

Zmiana preferencji urlopowych Polaków

Obostrzenia związane z podróżami zagranicznymi, a także obawa o zdrowie, sprawiają, że Polacy w tym roku szukają urlopu w kraju. Aż 84% zapytań związanych z podróżami w polskiej wersji Google w ostatnim miesiącu dotyczyło polskich lokalizacji, w porównaniu do tylko 16% zagranicznych - wynika z wewnętrznych danych Google. Prawidłowość ta jest obserwowana także w innych państwach: gdy Austria i Dania ogłosiły, że zniosą blokady, krajowe zapytania dotyczące podróży w tych państwach wzrosły odpowiednio o ponad 30% i ponad 10%. Światowa Organizacja Turystyki szacuje, że ta zmiana preferencji konsumentów może oznaczać od 850 milionów do 1,1 miliarda międzynarodowych turystów mniej (20-30% w stosunku do poprzedniego roku), co przekłada się na straty w wysokości 30-50 miliardów (niewydanych przez międzynarodowych turystów), może też okazać się szansą dla rodzimej turystyki, by zawalczyć o nowych klientów, a dla mniej znanych miejsc - by dać się odkryć.

Szukamy miejsc blisko natury i bezpiecznych

Analiza trendów w Google w ostatnim miesiącu wskazuje, że szczególną popularnością wśród użytkowników szukających lokalizacji i atrakcji na najbliższe wakacje cieszą się miejsca położone blisko natury, parki narodowe i góry (hasła: Tatrzański Park Narodowy, Puszcza Białowieska, Poleski Park Narodowy, Pustynia Błędowska, Turbacz). Spadek liczby wyszukiwań zanotowały zaś kierunki popularne w latach poprzednich, lecz związane z atrakcjami bardziej miejskimi (hasła: Energylandia, ZOO Wrocław, Zamek Czocha, Kazimierz Dolny, Karpacz). Co więcej, szukamy głównie destynacji lokalnych, najczęściej w obrębie województwa, w którym mieszkamy, a jednocześnie często mniej popularnych i oddalonych od głównych turystycznych szlaków

‒ Trend ten znajduje swoje odzwierciedlenie także w poszukiwaniu odpowiedniego zakwaterowania na czas urlopu. Hotele to ciągle większość zapytań w wyszukiwarce Google (84% w maju 2020 r. w porównaniu do 87% w maju 2019 r.), jednak w tym roku obserwujemy większe zainteresowanie wynajmem wakacyjnym (wzrost z 13% do 16% rok do roku). Natomiast zdecydowanie widocznym rosnącym trendem w tym roku jest hasło agroturystyka. Wyszukiwania haseł z tą frazą zaczęły rosnąć od końca kwietnia, nawet o 45% ‒ mówi Antoni Andruszkiewicz, Travel Industry Manager w Google Polska.

Agroturystyka może skorzystać na obecności online

Przytoczone powyżej dane świadczą o zmianie zachowań i preferencji polskich turystów w tym roku. Ważne, żeby branża turystyczna umiała odpowiedzieć na nowe potrzeby klientów. Według raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego “Branża turystyczna w Polsce” (maj 2020) szansą na dynamiczny rozwój przedsiębiorstw z branży turystycznej może być cyfryzacja - wykorzystanie nowych technologii do komunikacji z klientami, ale też powszechne wdrożenie procesów analitycznych. Wyniki badań przeprowadzonych dla rynku hotelowego wskazują, że istnieje wprost proporcjonalna relacja między liczbą wyświetleń strony a późniejszymi przychodami. Tymczasem poziom wykorzystania danych i technologii cyfrowych do celów analitycznych i marketingowych przez polskie przedsiębiorstwa turystyczne należy do najniższych w Europie.

‒ Podstawowym sposobem wykorzystania nowych technologii przez branżę turystyczną jest prezentacja oferty w internecie i możliwość dokonania rezerwacji online. Wzmożone zapotrzebowanie na miejsca pobytu w Polsce oraz chęć odkrywania przez Polaków agroturystyki może być doskonałym momentem dla mniej popularnych miejsc, które chcą zdobyć nowych klientów, a ich obecność w sieci - szansą, żeby dać się zauważyć. Z perspektywy turystów, którzy obecnie najczęściej szukają i rezerwują pobyt wakacyjny online, cyfryzacja to też możliwość sprawdzenia dokładnej lokalizacji, rekomendacji i warunków higienicznych panujących w danym miejscu ‒ mówi Łukasz Pietrzak, marketing manager w Google. ‒ Natomiast dla właścicieli obecność w sieci to nie tylko korzyści wynikające szybkiej aktualizacji informacji dotyczących np. dostępnych miejsc noclegowych, menu, warunków, ale też dostęp do danych na temat preferencji konsumentów, co w przyszłości może pozwolić im dopasować ofertę do różnych odbiorców.

Google chce pomóc polskiej turystyce w cyfryzacji. 25 czerwca o 12:00 firma organizuje bezpłatne szkolenie dla przedsiębiorców z branży z podstaw marketingu internetowego (informacje na stronie Google Internetowe Rewolucje). Właściciele agroturystyki, restauracji, hoteli i atrakcji turystycznych mogą już teraz skorzystać z pakietu bezpłatnych narzędzi, takich jak wizytówka na Mapach Google w ramach narzędzia Google Moja Firma. Muszą pamiętać o podaniu aktualnych informacji o miejscu lub atrakcji, danych kontaktowych i zdjęć, a także zadbać o dobre oceny i rekomendacje turystów. Dzięki bezpłatnemu dostępowi do analizy trendów przedsiębiorcy mogą sami odpowiednio dobrać słowa kluczowe.

Samorządy mogą wykorzystać Instagram i influencerów

Instagram ma wielką i stale rosnącą moc inspiracyjną i sprzedażową. Użytkownicy poszukują na tej platformie informacji o najnowszych trendach w modzie - 22 proc., kosmetykach - 11 proc. oraz wakacjach i najpopularniejszych kierunkach na krótki urlop – 9 proc. To wyniki przeprowadzonego w listopazie 2019 r. na grupie 400 osób w wieku 18-49 lat badania „Potencjał sprzedażowy Instagrama. Raport BrandLift”. Coraz częściej wykorzystywany jest do promocji produktów i usług, a ponad 60 proc. osób przyznaje, że influencerzy byli inspiracją do zakupu bądź odwiedzenia jakiegoś miejsca. Sporą popularnością na Instagramie cieszą się hasztagi typu #wakacjewpolsce, #urlopwkraju i #urlopwpolsce. Zdaniem Kariny Hertel, dyrektor zarządzającej agencji marketingu influencerskiego BrandLift mogą posłużyć do promocji wyjazdów krajowych na szeroką skalę i zyskać podobny zasięg do hasztagu #zostańwdomu, który na blisko kwartał zdominował polskie media. Ekspert BrandLift uważa, że hasztag, samorządy i województwa skłonią się do skorzystania z usług influencerów, aby „sprzedawać” swoje regiony.

- Samorządy widzą, że reklama outdoorowa oraz telewizyjna czy radiowa nie są już aż tak skuteczne. Naszym zdaniem wkrótce na Instagramie pojawi się wielu infulencerów, którzy będą promować konkretne miasta na zlecenie samorządów i województw. Właścicieli pensjonatów nie stać na to, aby zainwestować od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych w kampanie. To samorządy sięgną po nowoczesne formy promocji - podkreśla Hertel.

- Dziś poszczególni influencerzy mają dużo większe zasięgi niż popularne gazety i portale. Uważam jednak, że miasta do kampanii promocyjnych postawią na mniejszych influencerów i rodziny z dziećmi, tak aby odbiorca miał wrażenie, że znajduje się bliżej nich. Zleceniodawcy mogą natomiast na bieżąco obserwować, jakie posty się sprawdzają, co lubią odbiorcy i w dowolny sposób modulować treści, co nie jest możliwe w przypadku ogłoszeń w gazetach czy telewizji – dodaje Hertel.

 

Paweł Piasecki 538 Artykuły

Specjalizuje się w e-commerce i nowych technologiach. Pracował m.in jako tłumacz i redaktor, przez ponad 5 lat przygotowywał codzienny serwis prasowy dla przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Miłośnik muzyki klasycznej i jazzu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.