Michał Leksiński, Patronite: Wspieramy coraz konsekwentniej

Z jednym ze współtwórców platformy crowdfundingowej Patronite, na którym prowadzą zbiórki m.in. Tomasz Sekielski i Radio Nowy Świat rozmawiamy o tym, że e-mecenat, do niedawna społeczny eksperyment, może stać się codziennością konsumentów, a dla twórców szansą na poświęcenie się życiowej pasji. 


"MMP": Gdy wchodziliście na polski rynek crowdfundingowy, nie był on pustynią. Co miało być waszym wyróżnikiem?

Michał Leksiński: Crowdfunding rozwijał się na świecie od końca lat 90., a mocniej zaistniał w świadomości internautów w ostatniej dekadzie (pod koniec 2009 r. ruszył Kickstarter). Gdy zaczynaliśmy w Polsce, było już kilka portali tego rodzaju, ale wszystkie oparte były – i nadal zasadniczo są – na modelu projektowym, tzn. zbiórki celowej. My od razu postawiliśmy na subskrypcję. Uznaliśmy, że interesuje nas tworzenie takiego miejsca w sieci dla twórców i artystów, w którym mogliby przedstawiać swoje pasje i uzyskiwać dla nich regularne wsparcie przez mecenasów. Początki nie były łatwe, mierzyliśmy się z określeniem „Żebronite”, ale szybko przyszły też wyrazy uznania. Pod koniec 2017 r. Patronite znalazł się na opublikowanej przez „Financial Times” liście 100 najbardziej obiecujących inicjatyw biznesowych w Europie (New Europe 100).

Na początku podchodziliście do przedsięwzięcia jako społecznego eksperymentu?

Tak, była to dla nas najpierw próba odpowiedzi na pytanie, czy my jako społeczeństwo jesteśmy gotowi na bycie mecenasami. Wprawdzie nie jesteśmy w czołówce najbogatszych krajów świata, ale z drugiej strony odmówienie sobie jednej kawy w kawiarni w miesiącu, by kogoś wesprzeć, nie wydaje się aktem nadzwyczaj heroicznym.

Wielu twórców na Instagramie ma społeczności obserwujących liczące po kilkanaście, kilkadziesiąt czy nawet kilkaset tysięcy osób. Zaangażowanie fanów ogranicza się jednak zazwyczaj do polubienia postów, ewentualnie umieszczania komentarzy. Wejście na naszą platformę może być papierkiem lakmusowym pokazującym, czy fani są na tyle związani z twórcą, by wesprzeć jego pasję i uruchomić subskrypcję. Co ciekawe, w przypadku bardzo znanych postaci często takiego przełożenia emocji możemy nie obserwować, natomiast mamy przykłady mikrotwórców z małymi, ale bardzo zaangażowanymi, lojalnymi społecznościami fanów. Warto pamiętać, że nie zawsze liczą się tylko milionowe kwoty. Osiągnięcie pułapu miesięcznego wsparcia rzędu, powiedzmy, 5 tys. zł, pozwala niektórym zdecydować się na rezygnację z dotychczasowego sposobu zarabiania na życie i oddać się wyłącznie aktywności twórczej. Dla mecenasa siłą napędową jest świadomość, że daje konkretnej osobie szanse postawienia w pełni na rozwijanie swojej pasji.

Crowdfunding wpisuje się też w szerszy trend ekonomii współdzielenia.

Jasne, żyjemy w czasach, w których zamiast kupować samochód jeździmy za pomocą aplikacji łączącej kierowcę z pasażerem. To podejście przenosi się też na obszar mediów i sztuki. Jesteśmy jako odbiorcy coraz bardziej gotowi do tego, by płacić za udostępniane nam treści i usługi. Coraz częściej robimy to regularnie, w postaci abonamentu. Dystans między twórcą a odbiorcą się skraca. Zapewniając twórcom stałe wsparcie, zyskujemy poczucie bezpośredniego współwpływania na ich działania, a oni mogą odwzajemniać się pewnymi, niedostępnymi dla ogółu bonusami.

Jakie wymieniłbyś kamienie milowe w historii Patronite?

Trzeba tu podkreślić wkład Krzysztofa Gonciarza, który jako pierwszy duży youtuber wszedł na naszą platformę i ją rozpędził. Rodziło to wtedy również obawy, czy nie za bardzo zawężamy profil swojej działalności – wyłącznie do twórców z YouTube. Ostatni rok te obawy rozwiał – w gronie użytkowników platformy pojawiły się organizacje pozarządowe i media obywatelskie, w tym najbardziej znane Radio Nowy Świat.

Jeśli chodzi o całkowity poziom wsparcia liderem pozostaje wciąż youtuber, ojciec dominikanin Adam Szustak, który przez kilka lat na swój kanał „Langusta na palmie” zebrał ponad 2 mln zł. Radio Nowy Świat, obecne na Patronite zaledwie od dwóch miesięcy, osiągnęło już łącznie prawie 1,2 mln. Twórcy tej radiostacji mającej utrzymywać się w całości ze wsparcia słuchaczy deklarowali na starcie, że funkcjonować pozwoli im miesięczna kwota 250 tys. zł, a na chwilę obecną mają już ponad 650 tys. miesięcznie.

Przeskok do świata mediów zapewnili Patronite bracia Tomasz i Marek Sekielscy zbierający na swój film o pedofilii w Kościele. Jednocześnie potwierdziło to pluralizm Patronite – miejsca, w którym można znaleźć zarówno twórcę „katolickiego Netfliksa”, jak i autorów bardzo wobec Kościoła krytycznych.

Często o Polakach mówi się, że mają słomiany zapał – ekscytują się nowymi przedsięwzięciami, ale o konsekwencję na ogół trudno. W tym kontekście ogromne zaciekawienie budzi też los Radia Nowy Świat. Jak to wygląda z perspektywy Patronite?

Widzimy, że ludzie potrafią być konsekwentni we wspieraniu, ale oczekują też konsekwencji i feedbacku ze strony wspieranego twórcy. Ważna jest sama aktywność twórcy, która pokazuje mecenasom, że ich wsparcie ma wymierny sens. Doceniane są także wszelkie formy bezpośredniej komunikacji oraz oferowanie czegoś w podzięce – nawet drobnych benefitów, które pozwalają fanom poczuć się wyjątkowo.

Stosujemy jako Patronite różne mechanizmy pomagające podtrzymać zaangażowanie. Gdy widzimy, że wygasa subskrypcja, przypominamy o tym twórcy, sugerując, że warto np. zaoferować im coś albo zwrócić się do nich bezpośrednio, żeby podtrzymać ich gotowość wspierania.

Od początku przyświecała nam idea, że nie chcemy być wyłącznie pośrednikiem w przekazywaniu pieniędzy czy wspieraniu uznanych twórców. Poszukujemy rozwiązań umożliwiających mecenasom wspieranie także mniej znanych osób, którzy nie mają wokół siebie licznej społeczności fanów i w związku z tym trudniej im zebrać duże kwoty. Jednym z takich rozwiązań jest współpraca z ING Bankiem Śląskim, pod którego patronatem zorganizowaliśmy konkurs „Najlepiej robić swoje”. W finale trzy osoby wygrały po 10 tys. zł. Inicjatywa ta pokazała, że konsekwentne rozwijanie pasji może popłacać. Co jakiś czas granty wybranym twórcom przyznaje także związek firm branży technologicznej Cyfrowa Polska. Okazuje się więc, że samo wejście na platformę dla drobnego twórcy jest szansą bycia dostrzeżonym przez mecenasa korporacyjnego. To także nasz wyróżnik.

Słowo relacja jest w crowdfundingu bardzo ważne. Drugie słowo, które się ogromnie liczy, to przejrzystość.

Szczycimy się tym, że jako jeden z nielicznych podmiotów na krajowym rynku crowdfundingowym mamy status mały instytucji płatniczej. Jesteśmy „pod okiem” Komisji Nadzoru Finansowego, co oznacza długą listę obowiązków formalnych, ale silnie legitymizuje nas pod względem podatkowo-prawnym. Nasi patroni wiedzą, że żadna „ściema” nie jest po prostu możliwa. Jasno podajemy wysokość prowizji pobieranej od opłat – wynosi obecnie 8% plus drobne, niewielkie prowizje ze strony operatorów płatności.

Przejrzystość dotyczy także systemu budowania platformy. Mamy na Facebooku zamkniętą grupę gromadzącą twórców Patronite i większość zmian wyglądu portalu czy wprowadzenie nowej funkcjonalności są z nimi konsultowane. Pytaliśmy ich także o kwestie finansowe, np. czy jest dla nich w porządku poniesienie prowizji, gdyż umożliwi to inwestowanie w portal. Pamiętajmy, że pojawianie się nowych grup patronów, a w przypadku takich inicjatyw jak Radio Nowy Świat jest to napływ gwałtowny – 20 tys. osób w ciągu paru tygodni – oznacza konieczność zapewnienia nie tylko dodatkowej przepustowości, ale także obsługi związanej choćby z komunikacją z autorami i użytkownikami.

Zawsze podstawą naszych działań są bezpośrednie relacje i przejrzystość, które gwarantują, że zarówno obecność twórców na platformie, jak i wsparcie dla nich mogą być długotrwałe.

Macie nowe pomysły na to, jak jeszcze pomóc twórcom?

W okresie wakacyjnym wprowadzamy nowe rozwiązanie - aplikację Patronite Audio kierowaną przede wszystkim do twórców podcastów. Tworzymy w internecie miejsce, w którym będzie można słuchać treści audio i jednocześnie od razu wspierać danego twórcę, klikając w jego profil. Pomysł wynika z naszych obserwacji, że decyzja o wsparciu pojawia się często w trakcie odbioru treści, np. słuchania podcastu. Chcemy więc ułatwić ten proces, skracając drogę od decyzji do dokonania płatności. Mamy nadzieję, że w dobie rosnącej popularności podcastów i e-mecenatu i zarazem coraz większej dominacji urządzeń mobilnych nasza nowa aplikacja okaże się strzałem w dziesiątkę. Na Patronite Audio można posłuchać m.in. długo wyczekiwanego Radia Nowy Świat, które właśnie debiutuje w internecie.

Rozmawiał: Paweł Piasecki

Michał Leksiński – współtwórca platformy e-mecenatu Patronite.pl i serwisu mapowego Sharemap.org, dyrektor ds. PR w CEC Government Relations, podróżnik, wspinacz, mówca, twórca charytatywnego projektu 7 Happy Summits (Korona Ziemi dla Fundacji Happy Kids). Z wykształcenia politolog, absolwent Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Paweł Piasecki 438 Artykuły

Specjalizuje się w e-commerce i nowych technologiach. Pracował m.in jako tłumacz i redaktor, przez ponad 5 lat przygotowywał codzienny serwis prasowy dla przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Miłośnik muzyki klasycznej i jazzu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.