"Król mycia rączek": ocena spotu marki Kotlin

Spot oceniają Anna Gruszka i Filip Śliwa.

"Król mycia rączek"
Klient: Maspex
Marka: Kotlin
Agencja: Feeders Agency
Dom mediowy: Starcom
 
Anna Gruszka
 
Mam słabość do komunikacji marketingowej, która nie jest odrealniona i reaguje na bieżące problemy konsumentów. W tym zakresie "Król Mycia Rączek" feat. Kotlin ma plusa. Komunikacja prowadzona jest w kilku kanałach  YT, Instagram, FB, TikTok, i od razu zanotowała kilka milionów wyświetleń. Największym wygranym tej reklamy jest niewątpliwie Piotr Cyrwus, który konsekwentnie, począwszy od Mafii dla Psa, na bazie dystansu do roli Ryśka z Klanu buduje swoją markę wśród młodego pokolenia. 
 
To kontynuacja komunikacji, która już się pojawiła przy okazji sezonu grillowania. Sam film ma prosty, krótki scenariusz, nawiązuje do teledysków z lat 80., 90., a Piotr Cyrwus wciela się w postać didżeja z sygnetem i wymienia potrawy, które można konsumować z keczupem. Byle umyć rączki. Jest disco, jest ortalion i właściwa tym czasom estetyka. Pozostaje pytanie o grupę celową, bo spot jest wykonany tak, żeby się go nie dało odusłyszeć i odzobaczyć.  Młodzież mająca słabość do retro, jakim jest dla niej przełom lat 80.i 90., może polubić i chcieć spróbować keczupu Kotlin. Pytanie, czy kupi go ich mama.
 

Filip Śliwa, copywriter VMLY&R

O tym, jak komunikują się marki w dobie pandemii, można napisać solidną pracę naukową. Blisko dziesięć miesięcy temu większość marketerów i kreatywnych musiała zderzyć się z zupełnie nowym mandatory w briefie – covidoodpornością. O ile pierwsze reklamy, które zaczynały się od słów "W tym trudnym dla wszystkich czasie…”, były zauważalne, o tyle po paru miesiącach zaczęły się ze sobą zlewać. Nie dziwi więc fakt, że marce Kotlin udało się wyróżnić na ich tle. Kiedy z ust lekarzy i polityków słyszymy o zasadzie mycia rąk, marka produkująca keczup postanowiła przyłączyć się do tego apelu w wyjątkowy sposób – wykorzystując w reklamie polskiego króla mycia rączek Piotra Cyrwusa aka "Rysia z Klanu". Ogromny dystans, prostota przekazu, wwiercająca się w głowę piosenka i wciąż atrakcyjna stylistyka teledysków z lat 90. – tyle wystarczyło, żeby podbić serca internautów. Jak film przełoży się na sprzedaż? Tego pewnie od razu się nie dowiemy, ale sądząc po liczbie wyświetleń (4 miliony na YouTube) i fali komentarzy zachwyconych internautów, można podejrzewać, że wiele osób na widok keczupu Kotlin na sklepowej półce nuci reklamowy song o myciu rączek. Ja nucę.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.