Premiera najnowszego Bonda znów przesunięta

"No Time To Die", zapowiadany jako ostatni film z serii z Danielem Craigiem w roli agenta 007, ma pojawić się na ekranach kin 8 października br.

To już trzeci raz, gdy data premiery 25. filmu z cyklu o przygodach agenta 007 i ostatniego z Danielem Craigiem w roli głównej, jest przesuwana. Pierwotnie premierę "No Time To Die" wytwórnia MGM planowała na kwiecień ub. r., a gdy plany zostały udaremnione przez pandemię COVID-19, przesunięto ją najpierw na listopad ub. r., a potem na kwiecień br. Nową datę premiery podano na oficjalnym koncie Jamesa Bonda na Twitterze, które śledzi ponad 623 tys. fanów.

To nie jedyny z ważnych dla wytwórni filmów, których premiery opóźniają się. Sony właśnie poinformowało, że premiera "Peter Rabbit 2: The Runaway" jest obecnie planowana na czerwiec br. (poprzednio także miał to być kwiecień). Premierę "Pogromców duchów: dziedzictwa", trzeciego filmu z cyklu "Ghostbusters", przesunięto po raz drugi, z czerwca br. na listopad (pierwotnie premiera miała odbyć się w lipcu 2020 r.). "Cinderella", skrzyżowanie musicalu z komedią romantyczną, z piosenkarką Camilą Cabello jako Kopciuszkiem (w obsadzie także m.in. znany również z roli Bonda Pierce Brosnan, Missy Elliott, Minnie Driver i James Corden), ma pojawić się na ekranach w lipcu br. Produkcję tego filmu musiano z powodu pandemii przerwać w marcu ub. r. i wznowiono w sierpniu.

Paweł Piasecki 609 Artykuły

Specjalizuje się w e-commerce i nowych technologiach. Pracował m.in jako tłumacz i redaktor, przez ponad 5 lat przygotowywał codzienny serwis prasowy dla przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Miłośnik muzyki klasycznej i jazzu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.