Schulz brand friendly zmienia się w Ancymony

Agencja wyróżniona w ubiegłym roku przez "Media Marketing Polska" tytułem Marketing z Sercem zdecydowała się na odważny krok. Skąd ta decyzja i dlaczego teraz?

Schulz brand friendly (nazwa inspirowana była „Sklepami cynamonowymi” Brunona Schulza) to niezależna agencja reklamowa obecna na rynku od 1997 roku. Ma w portfolio marki ze wszystkich kategorii, m.in. Kaufland, Wawel, Pudliszki, Lubelską, Ibuprom, Apap, Śnieżkę czy Mitsubishi. 

Skąd decyzja o przeprowadzenia rebrandingu?

24 lata na rynku, szyld na poważnym biurowcu w centrum Krakowa, klienci, nagrody, opinia profesjonalistów... Poczuliśmy, że przestało nam to wystarczać! W tej mocnej i długo budowanej marce zauważyliśmy potencjał do zmiany. Kiedy w 2020 roku świat przystanął, my lecieliśmy: praca zdalna, 18 nowych pracowników, socialmediowa komórka do zadań specjalnych, fuzja działu strategii i mediów (myślenie strategiczne, kreatywna iskra plus technologiczne know-how), reorganizacja i fantastyczny, intensywny rozwój działu kreacji z wyspecjalizowanymi teamami kreatywnymi (kilkunastu nowych art directorów, copywriterów i motion designerów), rozwój działu PR i poszerzenie client service’u o produkcję. A do tego nagrody: Marketing z Sercem od „Media Marketing Polska”, nagrody główne w konkursach Employer Branding Excellence Awards i Siła Przyciągania „Pulsu Biznesu”. A na koniec wisienka na torcie – wyróżnienie Wynik Roku w „Panoramie Reklamy”, raporcie magazynu „Press”. Wow! Nadszedł czas na nasz nowy wizerunek, bo marka Schulz brand friendly przestała oddawać nasz charakter, a wszystkie wydarzenia minionego roku tylko nas w tym utwierdziły.

Jak wyglądał proces powstawania nowej marki?

Dotychczas zmienialiśmy się powoli, ale w tym dziwnym roku przyspieszyliśmy jak rakieta intergalaktyczna. Zaczęliśmy od badań świadomości marki. Firma konsultingowa przeprowadziła pogłębione wywiady z byłymi, obecnymi i potencjalnymi klientami naszej agencji, przepytała media i naszą kochaną konkurencję. Przeprowadziliśmy także warsztaty strategiczne z zespołem oraz desk research. Nie zabrakło pogłębionych analiz i wielu rozkmin przy kawie. Z kolei w wybór nazwy zaangażowaliśmy całą agencję, bo przecież co człowiek, to insight. Przybyło nam agencyjnych świeżynek – nowych pracowników, którzy nie znali marki Schulz i wnieśli inny punkt widzenia. Pomogli także specjaliści z doświadczeniem w pracy po stronie klienta. Efekt końcowy powstał dzięki patchworkowej współpracy wielu niezwykłych osobowości – Ancymonów!

Jaki jest charakter nowej marki?

Poważny Schulz przestaje być „ąę” i odkrywa swoje drugie oblicze – staje się agencją, która psoci, zuchwale kreuje, przyciąga uwagę w komunikacyjnym szumie i doskonale się w tym odnajduje. Jesteśmy Ancymony – bo przecież jest nas wielu. To przestrzeń na twórczą brawurę, dystans, kreatywną iskrę. Wiemy, że w reklamie to ważne. Czego można się spodziewać po Ancymonach? Eksperymentowania, zmian, elastyczności, zaskakiwania klientów trafnością insightów, formą, oryginalnym podejściem do problemów i... nałogowym stawianiem świata na głowie! Bądźcie gotowi na wszystko. 60 kreatywnych głów na pokładzie chce poważnie zamieszać w świecie reklamy. Nie boimy się, bo i czego? Czujemy, że Ancymony to brand z ogromnym potencjałem.

Co tak właściwie oznacza zmiana?

Przez lata budowaliśmy wizerunek profesjonalisty, niebezpiecznie przechylając się w stronę sieciówki i używając (a często nadużywając) języka korporacyjnego. Dziś jako agencja Ancymony koncentrujemy się na efektach naszej pracy, pasji i wyjątkowości. Stawiamy na kreatywność, autokreację, swobodę i unikatowość. Lubimy zmiany – nie boimy się modyfikować kierunków w projektach i briefach. Czy umiemy się przyznać, że czegoś nie potrafimy lub że powinniśmy zrobić coś zupełnie inaczej? Jasne, ale wtedy jesteśmy już o krok do przodu – wiemy, jak zrobić to zręczniej, ciekawiej, lepiej! Nieważny budżet, nośnik, ograniczenia – zawsze da się znaleźć kreatywną drogę wyjścia z impasu i taką iskrę, która sprawia, że można zabłysnąć. Działamy dynamicznie i sprawnie podejmujemy decyzje. Nie, nie sprawdzamy każdego kroku sto razy – wystarczy szybki, konkretny research. Być Ancymonem to także trzymać rękę na pulsie, dlatego słuchamy i studiujemy – nie tylko grube raporty na temat rynku, ale i mikrotrendy w social mediach, plotki z branży i ciekawostki z rozmaitych kategorii. Pędzimy, otwieramy się, zmieniamy. Tak więc… ewolucja, rewolucja, Ancymony!

Więcej informacji na www.ancy.pl

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.