Joanna Czekaj: Pomagamy firmom osiągać cyfrową dojrzałość

Bardzo szerokie kompetencje sprawiają, że jesteśmy najlepszym wyborem dla każdego marketera, który myśli o transformacji cyfrowej swojego biznesu - mówi Joanna Czekaj, dyrektor zarządzająca Sales Tube.

MMP: Co dla agencji Group One i jej klientów oznacza uzyskanie przez SalesTube statusu pierwszego wśród agencji marketingowych w Polsce oficjalnego partnera Salesforce?

Joanna Czekaj: W Group One od dawna inwestujemy w rozwój kompetencji digitalowych, a marketing w ujęciu technologicznym jest częścią DNA SalesTube. Na 100 naszych ekspertów, 20 to analitycy. Jesteśmy jednym z największych resellerów Google Marketing Platform w CEE, znajdujemy się też w bardzo wąskim gronie zaledwie 8 partnerów Google na świecie z pełną certyfikacją ich produktów. Współpracujemy również z Polską Chmurą Krajową. Salesforce to po GMP, Shopware, Tealium, czy Adform kolejna technologia, której zrozumienie pozwala nam lepiej wykorzystywać dane w komunikacji marek z ich klientami. Po raz kolejny, wbrew utartym schematom, globalny gracz wybiera jako partnera niezależną polską agencję, stawiając przede wszystkim na kompetencje i doświadczenie, a nie znany brand. To pokazuje, że nie tylko dobrze rozumiemy potrzeby rynku, ale także jesteśmy się w stanie szybko na nie reagować. Jesteśmy z tego powodu bardzo dumni.

Macie wielkie doświadczenie we wdrażaniu narzędzi Google Marketing Platform. Na ile mogą one współpracować z narzędziami Salesforce takimi jak Marketing Cloud, Datorama i Tableau?

Środowisko martech nieustannie się zmienia, a głównym kierunkiem tych zmian jest coraz łatwiejsza integracja danych. Idealnym przykładem jest tutaj natywna integracja Salesforce Sales Cloud i Google Analytics 360, która pozwala na łączenia informacji o klientach zawartych w CRM z Analytics 360 i szerszego ich wykorzystania w pozostałych produktach Google Marketing Platform. Oczywiście zbieranie danych nie jest celem samym w sobie, Kluczowe jest to, jak możemy dzięki nim wzbogacić doświadczenie użytkowników z marką i budować zaangażowanie, a finalnie sprzedaż. Porozumienie liderów technologicznych, jakimi niewątpliwie są Google i Salesforce, oraz idące za tym ułatwienia w obszarze zbierania i przetwarzania danych pozwalają marketerom skupić się na tym, co kluczowe, czyli strategii ich aktywizowania.

Wyobraźmy sobie, że możemy, np. wykorzystać cały potencjał kanału komunikacji z klientem, jakim jest call center, w naszych działaniach marketingowych w internecie lub na naszej stronie www. Każdą informację, którą przekazuje nam klient w rozmowie z konsultantem, możemy zapisać w Sales Cloud, a następnie w sposób zanonimizowany wysłać ją do Google Analytics, gdzie tworzymy listy remarketingowe, które wykorzystujemy w wyszukiwarce Google lub w kampanii video na YouTube. Lepsze rozpoznanie preferencji odbiorców naszej komunikacji zwiększa szanse na to, że trafimy do nich z komunikatem, produktem czy usługą, która będzie dla niego interesująca. Ma to bezpośredni wpływ na postrzeganie marki, a także koszty sprzedaży.

Marketing oparty o dane niezależnie od kanału komunikacji marki z konsumentem jest potrzebą chwili - tu się wszyscy zgadzają, ale jednocześnie wielkim wyzwaniem. Na czym ono polega?

Praca z technologią i danymi to inwestycja z opóźnionym zwrotem. Niestety takie inwestycje są często odkładane na przyszłość. Myślę, że pandemia brutalnie weryfikuje teraz tych najbardziej opieszałych, a zrozumienie ścieżek zakupowych klientów, rozpoznanie punktów styczności z marką oraz zależności pomiędzy nimi a kosztami pozyskania sprzedaży z technologicznego punktu widzenia jest dzisiaj dostępne na wyciągnięcie ręki. Wyzwanie polega na tym, że dane są często rozproszone i stanowią “własność” różnych silosów funkcjonujących w organizacjach.

Najlepszym tego przykładem są zespoły sprzedażowe i marketingowe czy zespoły e-commerce i sprzedaży offline'owej, które w zdecydowanej większości przedsiębiorstw są rozdzielone. Uważam, że istnienie tych silosów jest nieuniknione, a nawet potrzebne, bo umożliwia specjalizację. W SalesTube od początku chcieliśmy rozwijać kompetencje, które pozwolą nam być partnerem dla marek w budowaniu lepszej komunikacji między tymi silosami. Możemy mówić o sobie jako agencji martech, gdyż silny nacisk kładziemy na rozwój kompetencji marketingowych, mediowych, analitycznych i technologicznych, ale przede wszystkim na wymianę wiedzy pomiędzy naszymi ekspertami, aby dla klientów być swojego rodzaju partnerem one-stop-shop, który potrafi znaleźć synergię pomiędzy tymi obszarami.

Marketerzy często słyszą: "Nie wystarczy zbudować e-sklep, wdrożyć Google Analytics i zoptymalizować kampanie na Facebooku. Trzeba zaprojektować cały ekosystem marketingowy i odpowiednio się nim posługiwać". Czy możemy to przełożyć na konkrety?

Zbudować przyjazny dla użytkownika sklep internetowy, wdrożyć Google Analytics, tak aby pozyskane dzięki niemu dane były wiarygodne i użyteczne, chociażby na tyle, aby móc na ich podstawie optymalizować wydatki mediowe na Facebooku, to już sukces. Wbrew pozorom niewielu marketerów może z czystym sumieniem powiedzieć, że w tych obszarach nie ma sobie nic do zarzucenia.

Rozmawiając z klientami o tym, gdzie dzisiaj są ich biznesy, posługujemy się na przykład modelem dojrzałości cyfrowej Google’a i Boston Consulting Group. Zakłada on cztery etapy dojrzałości. Bycie w ostatnim, tzw. multi-moment uznałabym za odpowiedni czas, by sobie pogratulować. Oznacza on, że technologia pozwala nam w pełni rozumieć ścieżki zakupowe użytkowników, przewidywać ich preferencje i w sposób zautomatyzowany komunikować się z nimi tak, aby minimalizować koszty pozyskania sprzedaży.

Po więcej odsyłam na naszego bloga.

Jaka jest unikalna przewaga SalesTube jako najsilniejszego na rynku CEE martech-u ze specjalizacją w e-commerce?

Technologia. Consulting. E-commerce. Marketing. Specjalizacja w każdym z tych obszarów już jest nie lada wyzwaniem. A my, jako jedyna agencja w tej części Europy, łączymy te cztery obszary. To unikalne połączenie kompetencji pozwala nam zaprojektować cały ekosystem marketingowy klienta, zaoferować najlepszą cenę zakupu technologii, wdrożyć je tak, aby wszystkie użyte rozwiązania budowały jeden spójny obraz i wreszcie zwiększać sprzedaż dzięki doświadczeniu w prowadzeniu działań marketingowych.

Bardzo szerokie kompetencje sprawiają, że jesteśmy najlepszym wyborem dla każdego marketera, który myśli o transformacji cyfrowej swojego biznesu. Alternatywą są albo wielkie firmy konsultingowe, które nie mają praktycznego doświadczenia w prowadzeniu działań marketingowych albo tradycyjne agencje mediowe, które specjalizują się w kupowaniu mediów, ale nie mają kompetencji w projektowaniu i łączeniu potrzebnych klientowi rozwiązań technologicznych.

 Rozmawiał: Paweł Piasecki

Paweł Piasecki 609 Artykuły

Specjalizuje się w e-commerce i nowych technologiach. Pracował m.in jako tłumacz i redaktor, przez ponad 5 lat przygotowywał codzienny serwis prasowy dla przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Miłośnik muzyki klasycznej i jazzu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.