E-commerce jest przereklamowany? [BADANIE]

W jakim stopniu "pandemiczne" zakupy przez internet to już nawyk? Co przyciągnie Polaków do częstszego odwiedzania sklepów stacjonarnych? Tylko u nas wyniki panelu badawczego Ariadna w tym zakresie.

O tym, że lockdowny zwiększyły zainteresowanie zakupami przez internet, a niektórzy Polacy spróbowali ich w ostatnich miesiącach po raz pierwszy, można przeczytać w niejednym podsumowaniu 2020 r.

O tym, że boją się chodzić do dużych sklepów i wolą te mniejsze, bliskie, osiedlowe, również.

Jak też i to, że robią zakupy rzadziej, a większe.

Kolejna często stawiana teza to ta, że nie ma już powrotu do zakupów stacjonarnych na taką skalę jak wcześniej, bo kto spróbował wygody e-commerce i podjął trud nauczenia się tej formy kupowania, już tak łatwo z niej nie zrezygnuje.

Dlatego panel Ariadna zapytał na prośbę czasopisma Handel i portalu Handel Extra 1087 osób – ogólnopolską reprezentatywną (pod względem wieku, płci, wielkości miejscowości zamieszkania) grupę Polaków w wieku 18 lat i więcej – o to jak zmieniły się ich zwyczaje zakupowe. Wyniki mogą zaskoczyć autorów niejednego raportu, które powyższe przekonania wygłaszali.

Zacznijmy od kwestii e-commerce. Otóż 35% badanych deklaruje, że wprawdzie woli teraz bardziej kupować przez internet, ale w większości produkty spożywcze cały czas będzie kupować w sklepach stacjonarnych. Niewiele mniejsza (31%) jest grupa tych, których do e-commerce po prostu nie ciągnie – deklarują, że nie przepadają za zakupami przez internet i cieszą się, że coraz więcej sklepów stacjonarnych jest otwartych.

Zatem jak wygląda sytuacja zakupów w wersji offline, niekoniecznie tych spożywczych? A raczej, co skłoniłoby Polaków do częstszego kupowania w sklepach stacjonarnych? Niezmiennie – ceny. Aż 45% badanych zadeklarowało, że to lepsze promocje, wyprzedaże i inne atrakcyjne oferty cenowe przyciągną ich do placówek. Na drugim biegunie są godziny otwarcia. Zaledwie dla 13% taką zachętą byłoby bowiem wydłużenie tych godzin.

Ciekawie wypadł w tym kontekście wątek bezpieczeństwa – 20% osób odwiedzałoby częściej placówki, gdyby był w nich wyższy poziom bezpieczeństwa sanitarnego i przestrzegania obowiązku noszenia maseczek przez wszystkich klientów (czyli coś, na co mocno uskarżają się sami detaliści, którzy nieustannie zwracają uwagę klientom na zakrycie ust i nos). Jednocześnie 26% ankietowanych deklarowało, że do sklepów stacjonarnych przyciągnie ich spadek zachorowań na koronawirusa, żeby nie było ryzyka zakażenia się podczas zakupów.

Zakupy wedle potrzeb, nie ostrożności

Przyjrzenie się stricte poczuciu bezpieczeństwa podczas robienia zakupów pokazało, że 49% badanych deklaruje, iż robi zakupy wedle potrzeb, ale stara się zachować wszelkie możliwe środki ostrożności, czyli dezynfekuje dłonie, nosi maseczkę itp., a 21% wprost przyznaje, że nie boi się robić zakupów i kupuje, kiedy ma na to ochotę, bo uważa, że ryzyko zakażenia jest małe.

Co z pozostałymi 30%? Z wszystkich ankietowanych 18% twierdzi, że wprawdzie robi zakupy, kiedy tego potrzebuje, ale obawia się zakażenia i niepokoi się, jeśli inni klienci nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa, np. nie noszą maseczek, 9% boi się robić zakupy ze względu na niebezpieczeństwo zarażenia się koronawirusem, więc rzadziej odwiedza sklepy stacjonarne niż przed epidemią, a 3% w ogóle lub prawie w ogóle nie chodzi do sklepów stacjonarnych i w zasadzie wszystko lub prawie wszystko kupuje przez internet.

Zakupy spożywcze takie same jak przed pandemią

Ponad połowa, bo 53% osób przekonuje, że tak samo często robi zakupy i kupuje podobną ilość produktów za jednym razem, jak robiła to przed pandemią. Z kolei 28% przyznaje, że kupuje rzadziej, ale robi wtedy większe zakupy. Więcej niż co dziesiąty ankietowany (11%) robi zakupy rzadziej, bo zrezygnował z kupowania części produktów, aby zaoszczędzić, a 8% zaznacza, że nie tylko kupuje częściej, ale i więcej za każdym razem. Tu więc być może widoczne jest przesunięcie się konsumpcji z restauracji do detalu, tzn. do nabywania produktów i samodzielnego przygotowywanie posiłków w domu.

Gdzie ankietowani robią swoje zakupy spożywcze? Aż 72% twierdzi, że kupuje w takich samych sklepach stacjonarnych jak przed epidemią, a 12%, że sklepy stacjonarne częściowo zamieniła na e-sklepy. Co dziesiąty deklaruje natomiast, że teraz częściej kupuje w mniejszych sklepach stacjonarnych niż przed epidemią.

Dziękujemy Ogólnopolskiemu Panelowi Badawczemu Ariadna za pomoc w realizacji badania.

Zdjęcie: Shutterstock

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.