O wynikach raportu SAR: Sytuacja jest skandaliczna

Anna Kordus, client service associate director z Przestrzeni oraz Zofia Smelka-Leszczynska, chief creative strategist z Hill+Knowlton Strategies komentują wyniki badania płac branży marketingowej.

Opublikowane wczoraj coroczne badanie wynagrodzeń w sektorze komunikacji marketingowej, prowadzone przez Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR, w 2021 r. objęło łącznie 75 firm i marek. Analiza danych płacowych o 5328 pracownikach potwierdziła liczebną przewagę kobiet w sektorze, a jednocześnie określiła poziom nierówności płac pomiędzy płciami.

Po raz pierwszy na taką skalę w ramach badania zbierane były dane płacowe w podziale na kobiety i mężczyzn, w celu uzyskania danych do wskaźników Equal Pay i Gender Pay Gap. Według wskaźnika Równa Płaca (Equal Pay), oznaczającego średnią płacę zasadniczą kobiet względem średniej dla mężczyzn na tych samych stanowiskach, kobiety zajmujące to samo stanowisko co mężczyźni zarabiały średnio 9% mniej niż mężczyźni. Na 20 stanowiskach spośród 80 wyróżnionych kobiety zarabiały więcej lub równo z mężczyznami. Według wskaźnika Gender Pay Gap (przedstawia procentową różnicę pomiędzy średnią płacą zasadniczą wszystkich kobiet i średnią płacą zasadniczą wszystkich mężczyzn, obliczoną dla wszystkich osób, których dane zebrano w badaniu) średnio kobiety w sektorze zarabiają 19% mniej niż mężczyźni. Duży wpływ na wynik wskaźnika Gender Pay Gap ma przewaga zatrudnienia mężczyzn na najwyższych stanowiskach menedżerskich (56% do 44%) oraz stanowiskach starszych ekspertów (54% do 46%). Natomiast już wyższy i średni poziom menedżerski to przewaga kobiet na poziomie od 6% do 21%.

- Byłam niezwykle ciekawa wyników tego raportu, bo do samego końca bardzo naiwnie wierzyłam, że może naszej branży to jednak nie dotyczy… Kobiety w Polsce zarabiają na tym samym stanowisku średnio 17-20% mniej (luka płacowa skorygowana), także wynik badań SAR na poziomie 9% może wyglądać na tym tle dość korzystnie. Jednak biorąc pod uwagę standardy europejskie (czyli 5%) lub zwyczajnie logikę i polskie prawo – sytuacja, w jakiej się znalazłyśmy, jest skandaliczna - uważa Anna Kordus, client service associate director, Przestrzeń.

Szkoda, że nie mamy żadnych danych w tym raporcie, z których można byłoby przynajmniej spróbować wywnioskować, jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy. Czy to bardziej nie/świadome uprzedzenia, czy wynikające z wychowania i ról płciowych kobiece umiejętności do negocjacji i asertywności? Wydaje mi się, że problem należy rozwiązywać u źródła poprzez edukację, walkę ze stereotypami oraz rozwój równego podziału obowiązków domowych (w tym wsparcie urlopów ojcowskich).

Z innych badań wynika, że kobiety słabiej walczą o swoje wynagrodzenie: zarówno podczas rozmów o podwyżkach, jak i już podczas samej rozmowy rekrutacyjnej (różnica w wynagrodzeniu nowo przyjętych do pracy mężczyzn i kobiet wynosi ok. 4%). Często spotykamy się z argumentem, że to wina kobiet, że nie umieją postawić na swoim. Zupełnie pomijana jest rola długotrwałego kształtowania płciowych ról społecznych i tego, jak to bezpośrednio na nasze zachowanie. To dziewczynki częściej są uczone tego, aby być pokorne, grzeczne i spolegliwe. Potem mamy tego efekty, m.in. na naszym koncie. Równość wobec prawa konstytucyjnego i kodeksu pracy przecież nie może być zależna od naszych umiejętności negocjacyjnych.

Mam szczerą nadzieję, że po opublikowaniu tego raportu zaczniemy o tym zagadnieniu dużo częściej rozmawiać na forum, a pracodawcy i mocodawcy w końcu dopilnują, aby wynagrodzenie było uzależnione od kompetencji i doświadczenia, a nie od układu rozrodczego. Skoro już kilkanaście (!) krajów w Europie wprowadziło odpowiednie regulacje prawne, które mają na celu eliminację luki płacowej – tzn. że nie jest to takie trudne - dodaje Anna Kordus.

Zofia Smelka-Leszczyńska, chief creative strategist z Hill+Knowlton Strategies zwraca uwagę na fakt, że wysokość tzw. gender pay gap w branży reklamowej, czyli luki w wynagrodzeniu pomiędzy kobietami a mężczyznami, jedynie pozornie nie odbiega od średniej wartości gender pay gap w Polsce - 8.8% w 2018 roku według danych Eurostatu. - Pozornie, bo dane Eurostatu agregują wszystkie wynagrodzenia (niezależnie od branży i stanowiska), zaś prezentowany raport wskazuje na fakt, że kobiety zatrudnione na tych samych stanowiskach, co mężczyźni, zarabiają o 9% mniej – i to jest już alarmujące, ponieważ nie można prosto wytłumaczyć tego faktu odmiennymi ścieżkami kariery albo nadobecnością kobiet na stanowiskach tradycyjnie związanych z niskim wynagrodzeniem. W skróconym raporcie z badania najbardziej intryguje tajemnicze 20 (spośród 80) stanowisk, na których kobiety zarabiają „więcej lub równo z mężczyznami”. Chętnie dowiedziałabym się, co to za stanowiska, ale moją uwagę przykuła sama forma prezentacji wyników: zamiast podzielić stanowiska trzy kategorie - te, na których kobiety zarabiają mniej, te, na których wynagrodzenia są równe i te, na których mężczyźni zarabiają mniej – dwa ostatnie typy złączono w jeden. Może to jedynie pośpiech autorów skróconego raportu, ale taka konstrukcja pokazuje tylko jedną stronę potencjalnej dyskryminacji (mniejsze płace kobiet na większości stanowisk), zamiast naświetlić jej niuanse (mniejsze płace mężczyzn na niektórych stanowiskach) - komentuje Smelka-Leszczyńska.

Cały raport będzie można pobrać tutaj.

Katarzyna Kacprzak 512 Artykuły

Zajmuje się agencjami reklamowymi i eventowymi. Ma na oku studia produkcyjne i branżę OOH. Gdyby mogła wybrać byłaby kopistką w Bibliotece Aleksandryjskiej.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.