Bieg dwa razy szybszy [rozmowa z Markiem Szkolnikowskim]

Kiedyś rządziły dystrybucja i zasięgi, teraz najważniejszy jest kontent i to on decyduje, kto jest najlepszy - twierdzi Marek Szkolnikowski, dyrektor TVP Sport.

„Media Marketing Polska”: Dość powszechna jest opinia, że sport to jedna z nielicznych dziedzin – i życia społecznego, i biznesu – która może pochwalić się sukcesem podczas pandemii. Jak sytuacja wygląda z perspektywy nadawcy telewizyjnego?

Marek Szkolnikowski: Trudno mówić o sukcesach, kiedy większość wielkich widowisk sportowych została przesunięta na bliżej nieokreślone terminy. Niemniej jednak w tak szybko zmieniającej się rzeczywistości, w której jedynym pewnikiem jest niepewność, najlepiej radziły sobie podmioty potrafiące reagować szybko, zdecydowanie i w sposób kreatywny. Podczas pandemii TVP Sport stał się domem polskiego sportu. Po raz pierwszy w historii zorganizowaliśmy galę sportów walki w naszym telewizyjnym studio. Gościliśmy tenisistów stołowych oraz szermierzy, ale największe wrażenie w Europejskiej Unii Nadawców zrobił cykl mitingów lekkoatletycznych Orlen TVP Sport Cup. Sześć czwartków z rzędu na parkingu przy ulicy Woronicza oraz w studio rywalizowali najlepsi polscy lekkoatleci – w pchnięciu kulą, skoku o tyczce i skoku wzwyż. To bezprecedensowe działania na skalę światową. Poza tym elastycznie zmienialiśmy ramówkę zgodnie z aktualnym stanem epidemiologicznym. Powstało kilka formatów internetowych specjalnie na czas lockdownu, TVP Sport udostępniło swoją ogólnodostępną antenę dla projektu „Szkoła z TVP” oraz aktywnie włączyło się w przygotowanie programu podczas ferii. Po raz kolejny nasz kanał okazał się również najlepszym i najchętniej oglądanym programem wśród kanałów sportowych, a co cieszy, dynamika pandemiczna wymusiła na nas jeszcze mocniejszą i bardziej aktywną politykę w mediach społecznościowych. A w styczniu 2021 r. TVP Sport zaliczył rekordową liczbę wyświetleń materiałów na YouTube – prawie 20 mln. Na tej platformie mamy już ponad 300 tys. subskrybentów. Poza tym cały czas zwiększamy zasięgi na Facebooku – ponad 600 tys., Twitterze – ponad 100 tys., czy Instagramie – prawie 50 tys.

Które rozwiązania „pandemiczne” wokół transmisji sportowych najlepiej się sprawdziły, które mogą zostać z nami na dłużej? Mecze przy pustych stadionach? Nagrane audio reakcji kibiców?

Wszystko zależy od tego, jak długo pandemia z nami zostanie i w jakim wymiarze możliwy będzie powrót do normalnego funkcjonowania. Niestety, mecze przy pustych trybunach nie są dobrze odbierane przez widzów. Generują mniejsze zainteresowanie i widoczny jest brak emocji, a to właśnie one są podstawą sportu. Na pewno jednak pandemia przyczyniła się do rozwoju technologicznego. W tej chwili nie ma już problemu z łączeniami wideo na Skype tuż po meczu czy rozwiązaniami augmented reality. Coraz większą popularność będą zyskiwać reklamy wirtualne i narzędzia, które pozwolą personifikować treści i docierać do poszczególnych rynków, a nawet ich segmentów. Ciekawym rozwiązaniem jest wirtualna publiczność, znakomicie wykorzystana przez NBA. Niemniej jednak cały czas to są substytuty, a w najlepszym wypadku didaskalia do wielkich emocji wywoływanych przez udział publiczności. Dlatego też bardzo liczę na to, że lada chwila kibice wrócą na stadiony, hale, skocznie i inne obiekty sportowe. Nie zapominajmy, że sport jest po to, by ludzi bawić, dawać im rozrywkę, radość, dumę, wszystko to, co jest potrzebne, aby na chwilę zapomnieć o trudach dnia codziennego i innych zmartwieniach. Akurat po pandemii ludzie będą potrzebować takiej odskoczni jak kania dżdżu.

W jaki sposób rozwijane będą nowe platformy TVP, w których strategii istotny jest sport?

Niedawno uruchomiliśmy platformę hybrydową Hbb z zasięgiem ponad 1,5 mln widzów. To bardzo duży kapitał, a Naziemna Telewizja Cyfrowa będzie się tylko rozwijać. W Hbb chcemy stworzyć coś na kształt „centrum polskiego sportu”, gdzie będziemy pokazywać ligi z niszowych dyscyplin, w ten sposób dając ekspozycję oraz dbając o rozwój wszystkich dyscyplin. Poza tym mamy ultranowoczesną aplikację mobilną, ale pracujemy też nad rozwiązaniami dla Smart TV. Powinny być gotowe przed UEFA Euro. Większy problem jest z aplikacjami dla Xbox i PS nowej generacji. Niestety żaden deweloper nie zgłosił się do konkursu, więc na te rozwiązania będziemy musieli jeszcze poczekać. Najważniejszą przemianą jest jednak YouTube, na którym postawiliśmy na nowe treści, ale przemieszanie z naszymi najlepszymi kawałkami retro. Eksperymentujemy również z pierwszymi transmisjami. Efekty są imponujące i mam nadzieję, że pod koniec br. osiągniemy pół miliona subskrypcji.

Czy przeniesienie UEFA Euro i igrzysk olimpijskich w Tokio na rok 2021 przysłużyło się tym eventom?

Na pewno nie, ale nie ma co dywagować. Liczymy na to, że odbędą się w tym roku, a pragnienie wielkich widowisk sportowych z każdym tygodniem pandemii będzie coraz większe. Jestem przekonany, że padnie bardzo dużo rekordów zarówno w telewizji linearnej, jak i aplikacji mobilnej.

Jakie zmiany – i strategiczne, i formalne – w przygotowaniu ekip TVP Sport do najważniejszych wydarzeń sportowych br. wymusiła pandemia?

W tym biznesie musisz biec tak szybko, jak tylko potrafisz, żeby stać w miejscu, a żeby iść do przodu, musisz biec dwa razy szybciej. To parafraza z „Alicji w Krainie Czarów”, ale bardzo aktualna w dzisiejszych czasach. Ważne jest przestrzeganie wszelkich środków bezpieczeństwa. Koronawirus sprawił, że mocno ograniczyła się możliwość podróżowania po świecie za naszymi sportowcami i relacjonowania bieżących wydarzeń na gorąco, prosto z miejsca akcji. Niemniej jednak radzimy sobie, jak możemy, a reakcje widzów pokazują, że wychodzi to nam całkiem nieźle. Uspokajam jednak wszystkich, przygotowania do Euro 2020 przebiegają pełną parą i – tak jak zapowiadałem – będzie to najlepiej „opakowana” impreza sportowa w historii Polski.

Poza UEFA Euro i igrzyskami w Tokio najważniejsze akcenty tegorocznej strategii TVP Sport to…

Ta wyliczanka mogłaby trwać bardzo długo. Przede wszystkim w naszej strategii wpisaliśmy pokazywanie tego, co jest najważniejsze z perspektywy polskiego widza. Nasza ramówka jest najbardziej zróżnicowana i odpowiada oczekiwaniom Polaków. Reprezentacje Polski w piłce nożnej, piłce ręcznej, koszykówce, siatkówce, hokeju na lodzie, futsalu, hokeju na trawie, żużlu, występy naszych lekkoatletów, boks olimpijski i zawodowy, sportowe MMA na najwyższym poziomie, skoki narciarskie, igrzyska olimpijskie, Liga Mistrzów, Ekstraklasa, druga liga, liga kobiet, liga ampfutbolistów, imprezy mistrzowskie w wioślarstwie, kajakarstwie i zdecydowanej większości dyscyplin, w których Polacy osiągają sukcesy. Nie jesteśmy skostniałą jednostką. Do niegdyś bardzo konserwatywnej programowo stacji, jaką była TVP Sport, wprowadziliśmy snooker, dart czy Super Bowl. Pracujemy nad kolejnymi rozwiązaniami, żeby widz, włączając TVP Sport, miał przekonanie, że publiczne pieniądze wydawane są w sposób przemyślany i rozsądny. Stawiamy na występy Polaków plus największe i najbardziej globalne wydarzenia sportowe.

Część dyscyplin sportowych istnieje w świadomości społecznej tylko dzięki mediom. Czy są sporty niszowe lub zaniedbywane przez media, którymi zajmie się w najbliższych latach TVP Sport, poza wymienionymi przed chwilą?

To zawsze jest akademicka dyskusja, co było pierwsze – jajko czy kura. Są niszowe dyscypliny, które nawet przy maksymalnej promocji nie osiągnęłyby zadowalającej oglądalności, a są takie, które mimo niszowości zaskakują ogromnym zainteresowaniem społecznym. Te zjawiska są złożone i podlegają nieustającej weryfikacji. Mamy serię badań, codziennie dziesiątki stron wyników oglądalności wszystkich kanałów, oraz niezwykłą intuicję, która podpowiada, w jaką dyscyplinę warto zainwestować. Reprezentacja Polski w koszykówce nie grała na mundialu 52 lata. Pozyskaliśmy prawa, a rynek zareagował negatywnie, mówiąc o braku sensu i zbyt dużych środkach. Okazało się, że mieliśmy rację. Kilka takich przypadków było, ale nie będę o nich mówić, żeby nie ułatwiać pracy naszej konkurencji.

Na ile strategia nadawcy TV jest powiązana z wynikami sportowymi zawodników i drużyn? Ważniejszy jest tu wynik sportowy czy emocje kibica?

Jedno wynika z drugiego. W sporcie najważniejsze są emocje, a te są największe, gdy wynik sportowy jest na odpowiednim poziomie. Czasy, w których jeden sportowiec nagle wygrywa, nawet w niszowej dyscyplinie, i robi się ogromne zamieszanie w całym kraju, jednak dawno temu minęły. Konsumpcja mediów odbywa się za szybko, ludzie mają dziś za dużo bodźców. Laicy twierdzili, że po sukcesie Krzysztofa Ratajskiego cała Polska oszaleje na punkcie darta i nagle będziemy mieć wielomilionową widownię. To tak nie działa. Było kilkaset tysięcy widzów i można to uznać za fenomenalny wynik.

Czy anteny TVP1, TVP2, TVP Sport wystarczają do pomieszczenia oferty sportowej nadawcy publicznego? Czy może czas na kolejną sportową stację tematyczną?

Oczywiście że wystarczą. TVP Sport jest anteną tematyczną, która ma zapewnić możliwie najlepszy kontent dla wszystkich Polaków. W Jedynce czy Dwójce pokazujemy wielkie globalne imprezy sportowe oraz mecze reprezentacji Polski. Stworzenie drugiego kanału jest w dzisiejszych czasach myśleniem anachronicznym. Po pierwsze, nie ma takiej potrzeby, po drugie, nie ma takich możliwości – potrzebne byłoby dodatkowe miejsce na którymś z MUX-ów, dodatkowy zespół emisyjny, newsroom, studio, sztab ludzi. Wolę tworzyć najlepszy kanał w Polsce niż dwa czy trzy średnie, w których poza weekendami nie ma nic poza powtórkami. Mamy YouTube, mamy telewizję hybrydową, aplikację mobilną, serwis TVPSport.pl, za chwilę apki na telewizory. To jest przyszłość. Co to za różnica, czy dane wydarzenie obejrzę w telewizji linearnej, czy w internecie? Kiedyś rządziły dystrybucja i zasięgi, teraz najważniejszy jest kontent i to on decyduje, kto jest najlepszy.

 W pana wymarzonej ramówce kanału sportowego oprócz tego, co jest dziś, znalazłyby się jeszcze...

Jeżeli przez najbliższe lata utrzymamy tendencję wzrostową, to będę najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi. Życie nauczyło mnie, że nie ma marzeń, tylko cele do osiągnięcia. A te konsekwentnie i uparcie realizujemy. Nieważne, jakie będą okoliczności zewnętrzne, misja budowania wielkiego TVP Sport trwa i wszystko, co najlepsze, jest jeszcze przed nami.

Rozmawiał: Piotr Machul

 

 

Piotr Machul 305 Artykuły

Zajmuje się tematyką mediową, głównie telewizyjną i radiową. Przeżył kilkuletni romans z copywritingiem. Zdecydowanie woli dziennikarstwo. Dziwne, że nie mieszka w czeskiej Pradze, bo uwielbia to miasto.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.