Paradoksalne relacje z technologią [Natalia Hatalska - "Wiek paradoksów"]

Ponad dwadzieścia latach współtworzenia rynku nowych technologii w Polsce to znakomity kapitał startowy do napisania książki "Wiek paradoksów. Czy technologia nas ocali?". A na tytułowe pytanie - z czego autorka zdaje sobie sprawę i daje temu wyraz - nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Nazwisko Hatalska to już w naszym kraju solidna marka. Znana m.in. jako autorka opiniotwórczej witryny hatalska.com, założycielka i CEO infuture.institute, gdzie zajmuje stanowisko head of foresight (czyli „głównej prognostyczki”), prelegentka na wielu konferencjach jest osobą znaną i jedną z niewielu, które mogą aspirować do miana nie tylko obserwatorki, ale także kreatorki trendów. Potwierdził to m.in. dziennik „Financial Times” umieszczając Hatalską na liście New Europe 100 – stu osób z regionu CEE, które zmieniają społeczeństwo, politykę i biznes. O uznaniu dla autorki „Wielu paradoksów” świadczą też otwierające książkę cztery strony rekomendacji napisanych przez kilkanaście osób, w tym byłą szefową resortu cyfryzacji Annę Streżyńską i cenioną badaczkę sztucznej inteligencji Aleksandrę Przegalińską.

Poprzeczka oczekiwań przed lekturą jest zatem postawiona wysoko. Autorka czyni dobry użytek ze swojego wieloletniego doświadczenia i z powodzeniem unika czarno-białych schematów. Z pewnością nie należy do osób, które ślepo wierzą w postęp i przyjmują każdą technologię jako objawienie, bez zastanowienia się nad konsekwencjami jej wprowadzenia. Podkreśla znaczenie świadomości, że „technologia nigdy nie jest neutralna, że każda ma swoją dobrą i złą stronę, których nie da się od siebie oddzielić” oraz że „technologia nie tylko jest narzędziem, lecz tworzy jeden ogromny, skomplikowany system, który żyje własnym życiem, realizuje własne cele i wymyka się spod naszej kontroli”. I co może najistotniejsze, przekonująco pokazuje, jak bardzo potrzebujemy czasu do namysłu, by sprawdzić różne opcje i ocenić ewentualne ryzyko – nie tylko na poziomie biznesowym, ale także, a może przede wszystkim, społecznym. Jednocześnie zachowuje w sobie sporo z entuzjazmu geeka, którym stała się dwie dekady temu, w okresie zachłyśnięcia nieograniczonymi możliwościami technologii. Po czasie magii dla Hatalskiej nadszedł okres – jak sama to nazywa „naiwnego realizmu”, czyli traktowania technologii po prostu jako narzędzia pomocnego w codziennym życiu. Trzeci okres w jej relacji z technologią to pojmowanie jej jako żywego organizmu, który stale ewoluuje. Zaznacza jednak, że żaden z kolejnych etapów nie wyparł do końca poprzedniego i te trzy rodzaje relacji nadal w dużej mierze współistnieją.

Poważny kaliber podejmowanych intelektualnych wyzwań niesie zawsze, także w przypadku książki Hatalskiej, ryzyko, że u czytelnika pojawi się poczucie niedosytu. Być może niektórzy nie doczekają się podczas lektury jakichś przełomowych odkryć. Ja jednak cenię w autorce właśnie to, że jest „umiarkowaną technooptymistką” - tak jak założyciel magazynu „Wired” Kevin Kelly, na którego książkę „What Technology Wants” często się powołuje. Kelly uważa, że przewaga pozytywnych skutków technologii nad negatywnymi wynosi niewiele ponad 50 procent, ale pomimo tej niewielkiej przewagi w długiej perspektywie konsekwencje rozwoju technologicznego są pozytywne. Do mnie ten ostrożny optymizm przemawia, miłośnicy mocno postawionych tez – zarówno entuzjastycznych, jak i krytycznych - mogą uznać takie i podobne stwierdzenia za enigmatyczne.

Walorem książki jest z pewnością łączenie rygorów intelektualnej analizy z osobistym tonem opowieści o napięciach i sprzecznych emocjach, które budzi technologia. „Jak widać, jako ludzie jesteśmy zaprogramowani w taki sposób, aby w jednym momencie odbierać tylko jedną rzeczywistość. Tymczasem nasz współczesny świat skonstruowany jest zupełnie inaczej – składa się z wielu światów równoległych; jest zbiorem różnych rzeczywistości funkcjonujących jednocześnie.” Z taką diagnozą – postawioną w kontekście przenikania się świata cyfrowego z fizycznym – może się utożsamić właściwie każdy, kto choć raz podróżował z otwartą mapą Google na smartfonie albo zastanawiał, czy przemożna chęć zamieszczenia kolejnego wpisu na Facebooku lub Instagramie nie utrudnia kontaktu z rzeczywistym światem i ludźmi wokół nas. Książka Hatalskiej świetnie współgra z czasem, w którym – paradoksalnie – czujemy się nieraz osamotnieni w świecie nieograniczonych kontaktów, niedoinformowani w świecie nadmiaru informacji czy zagrożeni w świecie cyberbezpieczeństwa.

Natalia Hatalska, Wiek paradoksów. Czy technologia nas ocali?, Wydawnictwo Znak, Kraków 2021

Paweł Piasecki 797 Artykuły

Specjalizuje się w e-commerce i nowych technologiach. Pracował m.in jako tłumacz i redaktor, przez ponad 5 lat przygotowywał codzienny serwis prasowy dla przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Miłośnik muzyki klasycznej i jazzu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.